KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 16 styczeń 2018
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
FAWLEY COURT
REWERS
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Szanuj pracę
2008.11.14 / Roman Waldca
TAGI: czas to pieniądz
Share |
Zwalniają! – krzyczą gazety na czołówkach. I nie kłamią. Niemal każdego dnia do listy firm zwalniających pracowników dopisywane są kolejne nazwy. I liczby: sto, dwieście, tysiąc, pięć tysięcy osób właśnie dostało wypowiedzenie.

Virgin Media poinformował, że w ciągu następnych czterech lat zwolni ponad dwa tysiące ludzi, to jest 15 procent osób pracujących obecnie w firmie. Powód? Firma musi oszczędzać, a więc i zwalniać. Virgin ma udziałowców, a ci oczekują zysków. To nie jest firma charytatywna. Firma ma przynieść zysk. Zwalniać trzeba, by zaoszczędzić prawie 120 milionów funtów. Innego wyjścia nie ma.

Zwalniają także inni: wydawca katalogów firm Yellow Pages tylko w ciągu następnego roku zwolni ponad 1300 osób, z czego 350 w Wielkiej Brytanii. Powód? 100 mln oszędności, których firma potrzebuje, by przetrwać. Yell jest największym wydawcą katalogów firm na świecie, ale to wcale nie znaczy, że jest uodporniony na zawirowania rynku. Zaciska więc pasa.

Ponad 400 osób starci pracę w ciągu następnych kilku dni w Corusie, jednej z największych na świecie firm handlujących stalą, która nie ma już takiego zbytu, jak jeszcze kilka miesięcy temu. Firmy mniej budują, sprzedaje się więc mniej. Zwolnienia dotkną głównie ludzi z działów dystrybucji.

750 osób pracujących dla firmy budowlanej Rock już dostało wypowiedzenia. Wiedzą, że firma znacznie zredukowała swoje plany na przyszłe lata – nie tylko wybuduje mniej mieszkań, ale przede wszystkim sprzeda znacznie mniej z tego, co jest już gotowe i wciąż czeka na nowych lokatorów. Dwa lata temu mieszkania szły jak świeże bułeczki, teraz stoją puste. Już nie tak łatwo dostać kredyt na mieszkanie, jak kiedyś. Rock nie jest jedyną firmą budowlaną, która zwalnia. Zwalniają wszystkie. I wszędzie – nie tylko w Londynie, ale w całym kraju. A wiadomości napływające z banków wcale nie napawają optymizmem: coraz mniej ludzi stać na kredyt, liczba pozytywnie rozpatrywanych wniosków spada z miesiąca na miesiąc. Czekają nas ciężkie czasy.

DŁUGA LISTA
Nazwy firm, które tylko w ciągu ostatnich tygodni ogłosiły, że zwalniają jest długa. Każdego dnia można dopisać kilka nowych pozycji. Bezrobocie w Wielkiej Brytanii zaczęło rosnąć w tempie, którego jeszcze niedawno nie byliśmy w stanie sobie wyobrazić. Zwalniają wszyscy: od banków począwszy, poprzez firmy budowlane, firmy produkcyjne, sieci handlowe do redakcji gazet i czasopism włącznie. Każdy jest w kłopotach: ludzie coraz ostrożniej wydają pieniądze, większe wydatki odkładają na później. Można przecież przeżyć bez nowej kanapy, lepszego telewizora, bardziej ekonomicznej pralki czy nowego odtwarzacza plików muzycznych. Przekonał się o tym Argos, który w ubiegłym tygodniu stracił jednego ze swoich największych dostawców: firmę produkującą meble, które w Argosie można było kupić za grosze i samodzielnie złożyć w domu. Okazuje się, że bez mebli też można przeżyć.

Jak podają statystyki, tylko w ciągu ostatnich trzech miesięcy w Wielkiej Brytanii przybyło ponad 140 tys. osób, które nagle zostały bez stałego zatrudnienia. W tej chwili bez pracy pozostaje 1.8 miliona osób, ale liczba ta rośnie każdego dnia i lada chwila dojdzie do dwóch milionów. To największy wzrost bezrobocia od 11 lat. A perspektywy wcale nie są ciekawe. Wręcz przeciwnie.

Liczba osób zatrudnionych w przemyśle spadła do najniższego poziomu od 1978 roku. Bank of England przyznaje już oficjalnie, że Wielka Brytania jest weszła w stan recesji i że nie należy spodziewać się poprawy sytuacji w przyszłym roku. James Knightly z banku ING przypomina, że w czasie poprzedniej recesji z początku lat dziewięćdziesiątych bezrobocie rosło systematycznie przez prawie trzy lata. I nie ukrywa, że w 2010 roku liczba osób bez pracy może wynieść ponad 2,5 mln.

BEZ PANIKI
Liczby mogą przyprawić o ból głowy, ale to wcale nie znaczy, że należy panikować. Trzeba pamiętać o tym, że Wielka Brytania słynęła dotychczas w Europie właśnie z niskiego bezrobocia, więc fakt, że nagle zaczęło ono rosnąć, będzie budził tutaj duże emocje, choć w porównaniu z innymi krajami sytuacja nie będzie jeszcze alarmująca. W Polsce, która ma mniej mieszkańców, liczba osób bez stałego zatrudnienia jest znacznie większa niż tutaj, a jednak nikt nie bije na alarm, a gazety nie straszą na swoich czołówkach. Co więcej, mówi się, że w Polsce sytuacja poprawiła się na tyle, że praca czeka na ulicy. Tylko czy aby naprawdę...

Mimo rosnącego na Wyspach Brytyjskich bezrobocia, ciągle stosunkowo łatwo tu znaleźć nową posadę. Wystarczy zajrzeć na strony największych sieci handlowych, tam ciągle są jakieś stanowiska do obsadzenia. W internecie ofert pracy jest ciągle więcej i jak przekonuje jedna z agencji pośrednictwa pracy – w potoku złych wiadomości jest również i dobra: Ludzie coraz bardziej zaczynają szanować posady, które mają. Zarobki nie są już najważniejszym kryterium, ale pewność, że firma nie zbankrutuje za dwa lub trzy miesiące – przyznają na swojej stronie internetowej.

Dobra wiadomość nadeszła również z Home Office, który przypomniał, że od 27 listopada ponad 200 tys. miejsc pracy będzie trudniej dostępne dla pracowników spoza Wielkiej Brytanii i Unii Europejskiej. Od tego dnia wchodzi bowiem w życie nowy przepis, według którego każdy pracodawca chcący zatrudnić pracownika spoza Unii będzie musiał udowodnić, że nie udało mu się znaleźć odpowiedniego kandydata będącego mieszkańcem wielkiej Brytanii lub obywatelem Unii Europejskiej. A jeśli już znajdzie kogoś non-European, to osoba ta będzie musiała zdać test językowy, wykazać się odpowiednimi środkami na przeżycie pierwszego miesiąca, odpowiednim wykształceniem oraz starać się o posadę z rocznym wynagrodzeniem przekraczającym 24 tys. funtów rocznie. Dla nas to dobra wiadomość. Póki Wyspy są częścią Unii…

Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 26279
Tak

21939
83%
Nie

4340
17%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |usługi kamieniarskie wodzisław | pręty nierdzewne | biuro rachunkowe wodzisław | Złącza kołnierzowe | suplementy diety produkcja probiotyki
zespół muzyczny wodzisław śląski | go on transport | okna Rybnik | badanie do prawo jazdy Rybnik | laser oka gdańsk