KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 17 lipiec 2018
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
FAWLEY COURT
REWERS
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Oswoić dziecko z Wyspą
2008.12.05 / Małgorzata Białecka
TAGI: czas na wyspie aktualności
Share |
Wraz z migrującymi rodzicami lub tuż za nimi za granicę wyjechało z Polski sporo dzieci. Czy Londyn stał się już ich miastem rodzinnym? Z jakimi problemami mogą się borykać? Jak im pokazać metropolię, w której przyszło im żyć? Na te i wiele innych pytań odpowiemy poniżej. A póki co – poznajcie Martę!

Marta przyjechała do Londynu w czasie tegorocznych wakacji. Pożegnała się na dobre z przyjaciółkami z Polski. Jej mama pracuje tutaj od ponad dwóch lat i rozłąka stała się dla nich obydwu zbyt uciążliwa. Marta jest dwunastolatką. W Londynie trafiła do szkoły na Ruslip, była tam jedyną Polką.

Jednak zanim rozpoczął się rok szkolny, dziewczynka zwiedzała miasto i z paniką rozmyślała o nowej szkole, gdzie miała rozpocząć naukę w języku, który był jej bardzo obcy.

Dziecko, którego przyszłość rodzice zaplanowali za granicą powinno – zdaniem Magdaleny Kaniewskiej-Matulewicz, dyrektor ds. metodyki i fonetyki Przedszkoli Polskich i Szkół Języka Polskiego „Nasze Dzieci” – zostać na tę zmianę przygotowane wcześniej w kraju. Rodzice powinni wprowadzić małego człowieka w nową rzeczywistość rozmawiając i opisując nowe miejsce. Zakłamywanie sytuacji, czy obietnice, że przeprowadzamy się do raju, zapewne nie pomogą, jednak uświadomienie dziecku, gdzie jedzie i czego może się tam spodziewać oraz pokazanie mu tej sytuacji w sposób pozytywny, pomoże złagodzić skutki czekającego je stresu.

Marta spędziła z mamą w Londynie poprzednie wakacje, uczyła się angielskiego w Polsce i z opowieści poznała najatrakcyjniejsze turystycznie miejsca w jej nowym mieście, z którym będzie musiała się oswoić.

Wiele dzieci jednak nie ma takiej szansy. Rodzice pakują je w samochód, samolot lub autokar i transportują do innego kraju bez dyskusji. Taka sytuacja może się skończyć dużym szokiem u dziecka, poczuciem rozczarowania i zaowocować agresywnym zachowaniem oraz trudnościami w szkole.

Niezbędna jest wtedy metoda „małych kroków”. Jak proponuje Magdalena Kaniewska-Matulewicz: – Chodzi o to, by pozwolić dziecku w łagodny sposób przejść od tego, co znane, do tego, co nieoswojone. Stwórzmy mu w domu warunki, które pamięta z Polski. Niech słucha polskich piosenek, czytajmy mu znane bajeczki, wyślijmy list do babci, w który spakujemy rysunek dziecka. Nawet soczek kupiony w polskim sklepie bardzo może pomóc oswoić nową rzeczywistość. Sposobów jest dużo, wiele zależy od wieku dziecka. Poszukajcie, może w sąsiedztwie mieszka polska rodzina z dzieckiem, z którym wasza pociecha mogłaby się pobawić choć raz w tygodniu. To bardzo ważne. Nie chodzi tu jednak o odcinanie dziecka od nowej rzeczywistości i stwarzanie mu namiastki tego, co miało w Polsce. Chodzi o płynne, stopniowe pokazywanie dziecku tego, co nowe, nie pozbawiając go jednocześnie tego, co jest mu bliskie i znane.

Nie rzucamy dziecka na głęboką wodę
Powtórzmy na wszelki wypadek truizm: dziecko nie jest osobą dorosłą. Nie możemy mu fundować terapii wstrząsowej i liczyć, że będzie dobrze. Jeśli się do tego przygotujemy, emigracja nie musi się okazać traumą dla dziecka i wcale, mimo powszechnej opinii, nie musi być okupiona długim okresem tęsknoty i trudności w adaptacji. Specjaliści dodają: „Emigracja to kolejna sytuacja, z którą przychodzi nam się w życiu zmierzyć. Żeby to zrobić, należy się z nią oswoić. Dziecko z ogromną łatwością i niewiarygodną ekscytacją chłonie świat je otaczający, nie ma problemów z adaptacją, szybko uczy się języków, nawiązuje przyjaźnie. Jednak tak łatwo, jak chłonie to, co dobre, równie szybko nasiąka tym, co złe. Jest bardzo wrażliwe i mocno przeżywa wszelkie niepowodzenia. Wiedząc o tym, możemy stać się odpowiedzialni za to, jakiego świata dziecko doświadczy.”
Istnieje wiele miejsc w Londynie, które mogą pokazać dziecku inną stronę miasta, mogą stać się jego miejscami. Dla Marty takimi miejscami stały się parki. Odkrywanie ich i wszystkiego, co się w nich kryje, było jak wyprawa Alicji do Krainy Czarów. Małe zoo, liczne stawy, łabędzie i przepiękne kwiaty albo wręcz całe ogrody różane – wszystko to zdobyło serce Marty. Dziewczynka zabierana na długie spacery odkryła Londyn z innej strony. Jeśli dobrze poszperać, okaże się, że istnieje wiele przewodników po Londynie przygotowanych z myślą o dzieciach. Wycieczka do miejsc przyjaznych dziecku wzbogaci jego przeżycia o nowe wrażenia i pozwoli na chwilę zapomnieć o trudnościach w nowej rzeczywistości.

Ruszamy z dzieckiem w miasto
Nasze pierwsze kroki warto skierować do miejsca, które będzie jakby mostem między dziecięcą wyobraźnią a tym, co rzeczywiste. Jeśli nasze pociechy słyszały o Sherlocku Holmesie, czytały książki z przygodami detektywa czy oglądały filmy z nim – pokażmy mu najsłynniejszy po Buckingham Palace adres w Londynie: 221B Baker Street. Tam wyobraźnia spotyka się z rzeczywistością i można to uwieczniać na zdjęciach. Małe muzeum warto odwiedzić w niedzielny poranek, kiedy jeszcze nie ma tam tłumów, wcześniej przypominając sobie najsłynniejsze rozwikłane przez detektywa zagadki.

Kolejną magiczną podróżą dla dziecka jest spacer po China Town. Często to jego pierwszy kontakt z Azją oko w oko. Zafundujmy sobie tam degustację ryżowych ciasteczek, a jeśli czas nam na to pozwoli, zostańmy do zmroku, kiedy uliczki China Town rozbłysną kolorowymi światłami.
Jeśli jeszcze nam za mało – wybierzmy się na South Bank. Spacer może potrwać i dwie godziny, jeśli postanowimy przejść na pieszo spod Big Bena do London Bridge. Nie można tam ominąć statku The Golden Hinde, który stoi zakotwiczony czekając na kolejne rozkazy królowej, a nasza pociecha może się na jego pokładzie wcielić w pirata.

Marta miała szczęście, jej adaptacja przebiegła w miarę gładko. Jeśli się tylko chce, możliwości nie brakuje. Drogi Rodzicu, pamiętaj, że nie jesteś tylko przewodnikiem po mieście dla swojego dziecka, jesteś jego przewodnikiem w życiu.

Tekt i fot: Małgorzata Białecka

Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 28627
Tak

23883
83%
Nie

4744
17%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |adwokat rozbój warszawa | nity nierdzewne | opieka osób chorych i niepełnosprawnych Radlin | Guillemin | produkcja kontraktowa suplementów diety
zespół muzyczny knurów | cyklinowanie Piastów | geodeta Rybnik | metoda callana Jastrzębie | taubenabwehr wien