KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 19 czerwiec 2018
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
FAWLEY COURT
REWERS
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Niespodziewany zakręt
2011.01.24 / Wojciech A. Sobczyński
TAGI: Ludzie i miejsca Wojciech Sobczyński Łódź
Share |
Kiedy oddajesz swój bagaż na lotnisku, z zasady przewidujesz, że odbierzesz go w docelowym punkcie podróży. Kupując bilet, podobnie, oddajesz się w ręce utartej procedury w przekonaniu, że wszystko odbędzie się według przewidzianego scenariusza.

Ale nie zawsze tak jest. Ostatnio, zimowa zawierucha sprawiła wiele kłopotów podróżnym w Wielkiej Brytanii, której lotniska przechodziły przez paroksyzm dezorganizacji skwitowany po kilku dniach przez zwierzchników resortu jednym zdaniem: ?Wyciągnięto już wnioski z tej lekcji i wprowadzono w życie odpowiednie udoskonalone metody działania na przyszłość?. Tak mówi się co roku, a przynajmniej w każdą zimę, kiedy spadnie parę centymetrów śniegu.

W moim i mojej współpodróżnej przypadku, i to nie z powodu zimy, a raczej z administracyjnych przyczyn, zamiast dolecieć do Krakowa, znaleźliśmy się w Łodzi.

Szczegóły tych okoliczności były zbyt banalne, choć skomplikowane, aby je tutaj opisywać. Wystarczy jedynie dodać, że lot do Łodzi wydawał się całkiem atrakcyjną alternatywą wobec możliwości zaniechania podróży w ogóle. Niespodziewany ?zakręt? w stronę Łodzi okazał się przyjemnym w konsekwencjach przypadkiem, tym bardziej że mieszka tam kilka zaprzyjaźnionych ?dusz?. Stare przysłowie głosi ? nie ma tego złego, co by na lepsze nie wyszło ? i tak dwa telefony rozwiązały chwilowy impas.

Łódź powitała nas powściągliwie, w zimowej szacie, przygaszona przedwczesnym zmrokiem, mroźna i zamglona. Szerokie ulice okolone ?demoludowymi? blokowcami podkreślały swoją szarością niedawną polityczną przeszłość. Kilka neonowych reklam świeciło kolorowo z nowo powstałych biurowców i sklepów, ale nie zdołały one rozwiać piętna niedawnych ?ludowych? czasów.

Dla mnie to miasto to nie tylko ulica Piotrkowska, lecz także muzeum sztuki współczesnej z pracami Strzemińskiego i Kobro. Malarstwo Marii Jaremy i innych. To także szkoła filmowa, której absolwenci postawili Polskę na kulturalnej mapie świata w ciężkich czasach za żelazną kurtyną. Nie jest to miasto kochane, ale zawsze było dla mnie miastem dużych walorów.

Posępne zimowe wrażenia rozwiały się natychmiast po gorącym powitaniu, gdy przekroczyliśmy progi gościnnego domu, do którego bez żadnych ceregieli zaprosił nas jeden z najsłynniejszych łodzian, Jacek Bielański, poeta, muzyk, beatnik, non-konformista. W jego domu drzwi są otwarte dla przyjaciół, a i łóżko dla podróżników ?na zakręcie? też się znajdzie. Wieczór przeszedł w późną noc na rozmowach o koncertach, sprawach bieżących i planach na przyszłość. Nagrania dźwiękowe dawnych występów z lat osiemdziesiątych z zespołem Plastic Bag, którego twórcą był Jacek, współzawodniczyły z obecnymi nagraniami w trio (www.YouTube PaffulonBielas& Kinior-KSipowicz HippisiwPRLJadlodajnia filozoficzna).

Bielański nie stracił siły charakteru po przeszło trzydziestu latach pracy twórczej i nadal zachowuje młodzieńczą postawę. Jest nadal ostry i bezkompromisowo patrzący na realia otaczającego nas świata, tnie to, co napompowane powagą, rozwala starannie poukładane wieże z kości słoniowej, które leżąc w gruzach, okazują się być tylko zwykłymi klockami. Jego muzyka jak i słowa są w dużym stopniu improwizacją danego momentu. Sam mówi:

? Chciałem grać i krzyczeć, kiedy znałem tylko kilka gitarowych chwytów. Pomógł mi wtedy punk rock. Wolno było wszystko, upadały stereotypy, a wraz z nimi upadała ?władza?, tracąc swoją uzurpowaną hegemonię nad umysłami młodych Polaków.

Dla czytelników ?Nowego Czasu?, którzy nie boją się mocnych słów, podaję poniżej link do YouTube. Posłuchajcie tego kaustycznego języka. W lawinowym łańcuchu słów i twardych prawd wymieszanych z niecenzuralnymi przekleństwami wyczuwalna jest liryczna myśl, nuta poszukująca, afirmująca, głosząca prawdy życiowe bez koturnu, podstawowe prawa, często zagrożone przez władzę, biurokrację i niesforny los. www.youtube.com/watch?v=idzTyXo48rw&feature=related

Nazajutrz, po czterech godzinach jazdy pociągiem, przypominającym swoim tempem jazdę tramwajem, dotarliśmy do Krakowa. Trudno wyobrazić sobie większy kontrast. To dostojne miasto z dnia na dzień obrasta w coraz to bogatsze piórka. Posypane świeżym puchem śniegu wyglądało jak dama ubrana w białe futro syberyjskich lisów w drodze na zbliżający się bal sylwestrowy.

W takim właśnie nadrealnym duchu trafiliśmy w ten szczególny wieczór do Piwnicy pod Baranami, zaproszeni przez aktorkę Piwnicy Ewę Wnuk-Krzyżanowską. Wprawdzie zespół jest już inny i nieuniknione porównania z czasami Ewy Demarczyk i Piotra Skrzyneckiego cisną się na myśli nieustannie, to jednak nowy zespół stanął na wysokości zadania i ujął sylwestrowych gości noworocznym przedstawieniem, toastem i zabawą. Piwnica trzyma się trochę tak jak leciwa dama. Trochę pomady, trochę terapii przeciw zmarszczkom, może nawet staroświecki gorset ukryty starannie pod nowymi kreacjami. Podobnie też jest z programem, który jest nowy, ale czuje się, że fiszbiny gorsetu Skrzyneckiego protestują na ciele jego następcy, przebijając nadwątlony materiał. Nowy mistrz ceremonii o tym wie, co więcej ? on wie, że my też to wiemy.

Piwnica jest chyba ostatnią zaczarowaną dorożką Gałczyńskiego, bo obecne krakowskie dorożki przypominają wyglądem pojazdy z Las Vegas, są wielkie i wulgarne. Na zakręcie przy zimowych Plantach na szczęście nadal słychać uliczny tramwaj, piszczący kołami niezmienną melodię, tak samo teraz, jak i wiele lat temu.


tekst i fot: Wojciech A. Sobczyński


PS. 12 stycznia w Zabludowicz Collection, 176 Prince of Wales Road, London NW5 3PT otwarto wystawę młodych talentów ze szkół artystycznych skupionych w University of the Arts. Wystawa zorganizowana została dzięki gościnności i patronatowi Fundacji Zabludowicz i warto ją zobaczyć.

Młodzi mają to do siebie, że wyczuwają puls życia artystycznego instynktownie, nawet wcześniej zanim serce jakiegoś nowego "izmu" zacznie bić. Niektóre prace zapamiętałem szczególnie ze względu na ich dowcipne podejście do tematu. Sway, 2010 nazwała Lucia Rivero (Central Saint Martins) swe dwie tańczące suszarki do włosów, pląsające do taktów znanego starego szlagieru. Dowcipna była też praca Alice Gallarate pod tytułem Touch Wood, podobno zrobiona dla (lub przeciw) zabobonnym ludziom, którzy chcą ochronić się przed złem, dotykając kształtne kawałeczki drewna, które można ukryć w kieszeni i dotykać w potrzebie do woli. Były też tam prace bardzo poważnie traktujące swój wybrany temat. Adam Redhead z Chelsea College of Art zrobił Monolog 2010. Dwa monitory pokazują artystę i animacje autoportretowego rysunku. Całość wpleciona jest w intrygującą narrację.

O ile prace są interesujące i warte zobaczenia, o tyle sama ekspozycja ma charakter wystawy studenckiej i cierpi na infantylizm, którego cień pada nieuchronnie na prace artystów, podważając często ich wartość.

Galeria:
Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 28412
Tak

23731
84%
Nie

4681
16%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |kamieniarstwo wodzisław | wkręty nierdzewne | botox gdańsk | Storz couplings | psychoterapeuta Cieszyn
kuchnie wodzisław | śruby nierdzewne | kontraktowa produkcja suplementów diety | badania do pozwolenia na broń Jastrzębie Zdrój | fassadenreparatur wien