KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 19 grudzień 2018
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
FAWLEY COURT
REWERS
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Radość świata - Jan Paweł II będzie świętym
2011.01.24 / Bartosz Rutkowski
TAGI: Jan Paweł II
Share |
1 maja, w święto Miłosierdzia Bożego, papież Benedykt XVI ogłosi błogosławionym Jana Pawła II. Jezuita, ojciec Wacław Oszajca – w wypowiedzi dla Polskiego Radia powiedział, jeśli kogoś ogłasza się błogosławionym to znaczy, że ma on jakieś ogromne znaczenie dla Kościoła lokalnego, na przykład dla Kościoła w Polsce. Natomiast postać Jana Pawła II ma ogromne znaczenie dla całego Kościoła i powinien on być uznany już za świętego. Okrzyki po śmierci Jana Pawła II – Santo subito – były na tyle wymowne, że gdyby wydarzyło się to paręnaście wieków wstecz, na pogrzebie któregoś z papieży, biskupów czy ludzi świeckich to byłby on natychmiast czczony jako święty. Tymczasem Jan Paweł II przechodzi normalną drogę od beatyfikacji do kanonizacji. Chyba tak jest dobrze, bo te wszystkie badania, dociekania stwarzają możliwość pokazania tego człowieka od różnych stron – dodał o. Oszajca.

– Będę na beatyfikacji Jana Pawła II – mówi Włoszka Sara Baroli. wzruszona wiadomością, że 1 maja zjadą do Rzymu miliony na tę uroczystość.

Rozmawiałem z nią kilka lat po zamachu na polskiego papieża na Placu św. Piotra. Nie mogła pamiętać tamtego tragicznego wydarzenia, bo miała zaledwie dwa latka, ale przez jakiś czas była w centrum zainteresowania światowych mediów, bo to ona – dwuletnia wtedy Sara – uratowała Janowi Pawłowi II życie. Po wykonaniu jednego okrążenia, pojazd z Ojcem Świętym zaczął po raz drugi okrążać Plac św. Piotra. Minął otwartą przestrzeń, otwierającą plac na aleję della Conciliazione i zbliżył się do końca Placu, koło Bramy Spiżowej.

Nie wycelował dokładnie
Tam Ojciec Święty przytulił do piersi Sarę i po chwili oddał ją rodzicom. Wykonał gest błogosławieństwa, samochód ruszył. Nikt nie zauważył, jak nagle, ponad tłumem, wzniosły się dłonie trzymające pistolet. Nastąpiły dwa, jeden po drugim wystrzały. Potem okazało się, że zamachowiec Ali Agca nie chciał strzelać do papieża, kiedy Sara była na rękach Jana Pawła II, potem przeładowywał broń, ale, jak sam zeznawał, nie miał już okazji oddać celniejszych strzałów.

Rzym oczekuje najazdu dwóch milionów pielgrzymów z całego świata, polskie biura turystyczne rezerwują co się da, nawet prywatne auta, które mają zawozić ludzi do Rzymu. Będzie tak tłocznie, jak wtedy w roku 2005, kiedy to, w czas pogrzebu papieża, pojawiły się transparenty z napisem: Santo Subito. I choć wielu ludzi nie wiedziało, co one oznaczają, wszyscy zdawali sobie sprawę, że mówią coś ważnego.

Dziś to łzy radości
Wtedy na Placu św. Piotra była wspaniała pogoda, rozmawiałem z Lucyną Bojarską z Warszawy. Płakała z żalu po Janie Pawle II. Kiedy się dowiedziała, że Benedykt XVI podpisał dekret o dacie beatyfikacji Jana Pawła II, też płakała. Tym razem ze szczęścia.

To był jeden z najkrótszych w historii procesów beatyfikacyjnych. Od tysiąca lat nie było tak, by panujący papież wynosił na ołtarze swego bezpośredniego poprzednika. Benedykt XVI nie tylko zgodził się, by proces beatyfikacyjny Jana Pawła II rozpoczął się kilka tygodni po śmierci papieża Polaka, ale i na to, że on sam przewodniczyć będzie ceremonii. To odstępstwo od zasady wprowadzonej przez obecnego papieża na początku jego pontyfikatu. Benedykt XVI zrezygnował wówczas z przewodniczenia uroczystościom beatyfikacyjnym powierzając to swym delegatom i dokonuje wyłącznie kanonizacji. Beatyfikacja Jana Pawła II będzie pierwszą, jakiej dokona Benedykt XVI.

– Czekaliśmy na ten wielki dzień długo, ale doczekaliśmy się – nie kryła radości Ewa Filipiak, burmistrz Wadowic, rodzinnego miasta papieża, gdzie zaraz po ogłoszeniu radosnej nowiny palono świece i odprawiano msze w podzięce za ten krok Benedykta XVI. Tak było zresztą w całej Polsce.

Dla nas był już świętym
– Benedykt XVI potwierdził tylko to, o czym my wszyscy wiedzieliśmy, że Jan Paweł II jest święty – mówi Paweł Danek, który kieruje w Wadowicach muzeum utworzonym w byłym domu Karola Wojtyły.

„Żarliwy świadek Chrystusa od dzieciństwa do swojego ostatniego tchnienia” – napisano w watykańskiej gazecie „L’Osservatore Romano” o beatyfikacji Jana Pawła II.

– Jesteśmy przygotowani na przyjęcie milionów turystów – zapewniał Ojca Świętego na specjalnej audicncji burmistrz Wiecznego Miasta Gianni Alemanno, który przypomniał, że Jan Paweł II był najmłodszym papieżem od 125 lat i pierwszym od 455 lat papieżem nie Włochem.

– Oczywiście, że będę na uroczystościach – mówiła nie kryjąc radości francuska zakonnica Marie Simon-Pierre, która – jak sama podkreśla – żyje dzięki papieżowi Polakowi. Cierpiała ona na nieuleczalną chorobę Parkinsona i jej modlitwy po śmierci naszego papieża pomogły, dolegliwości ustąpiły.

Spocznie obok Piety
W bazylice św. Piotra już zaczęły się przygotowania do przeniesienia szczątków Jana Pawła II. A spoczną one w bardzo eksponowanym miejscu tej słynnej świątyni, obok rzeźby „Pieta” Michała Anioła.

Beatyfikacja odbędzie się 1 maja w Niedzielę Miłosierdzia Bożego. Święto to odbywa się w pierwszą niedzielę po Wielkiej Nocy i zostało ustanowione przez Jana Pawła II, który zmarł 2 kwietnia 2005 roku, w wigilię tej uroczystości.

Nie byłoby beatyfikacji, gdyby nie potwierdzono cudu za wstawiennictwem Jana Pawła II. A do beatyfikacji wybrano bardzo trudny przypadek niewytłumaczalnego dla medycyny całkowitego ustąpienia objawów choroby Parkinsona u wspomnianej zakonnicy Marie Simon-Pierre.

Wymodliła sobie zdrowie
Dwa miesiące po śmierci Jana Pawła II modliła się ona do niego z całą swą wspólnotą zakonną. Dokumentację w sprawie cudu zaaprobowały na przełomie listopada i grudnia komisje lekarzy i teologów w Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych. Potem cud został uznany przez komisję kardynałów.

Wcześniej jednak kongregacja poprosiła o dodatkowe opinie lekarzy, które się różniły i trzeba było sięgać po kolejną, przesądzającą, ekspertyzę. Pozytywny wynik głosowania komisji lekarzy i teologów oznaczał, że wątpliwości wyjaśniono. Komisje potwierdziły: z medycznego punktu widzenia wyzdrowienie zakonnicy z zaawansowanego stadium choroby Parkinsona jest niewytłumaczalne.
Cud po śmierci papieża

Cud nastąpił 2 czerwca 2005 roku, dwa miesiące po śmierci papieża. Od 14 maja modliły się o to za wstawiennictwem Jana Pawła II siostry z jej zgromadzenia, czyli Małych Sióstr Macierzyństwa Katolickiego.

Oto jak siostra Marie Simon-Pierre wspomina swą drogę do uzdrowienia. „Cierpiałam na chorobę Parkinsona, którą zdiagnozowano w czerwcu 2001 roku. Choroba dotknęła lewą stronę ciała, powodując poważne utrudnienia, jako że jestem osobą leworęczną. Początkowo choroba rozwijała się w sposób łagodny, ale po trzech latach jej objawy pogłębiły się, wzmagając drżenie, sztywnienie, ból, bezsenność...

Od 2 kwietnia 2005 roku stawała się coraz poważniejsza, mój stan pogarszał się z dnia na dzień, nie mogłam już pisać, (powtórzę: jestem leworęczna), a kiedy próbowałam, to co napisałam było nieczytelne. Samochód mogłam prowadzić tylko na krótkich odcinkach, gdyż moja lewa noga blokowała się… Potrzebowałam coraz więcej czasu na wykonywanie pracy, a ponieważ pracuję w środowisku szpitalnym, powodowało to wiele trudności. Byłam zmęczona, wycieńczona.

Po ogłoszeniu diagnozy trudno mi było patrzeć na Jana Pawła II w telewizji. Mimo tego byłam przy nim blisko w modlitwie i wiedziałam, iż on mógł zrozumieć to, co przeżywałam. Podziwiałam jego siłę i odwagę, która mobilizowała mnie do nie poddawania się i do pokochania tego cierpienia, gdyż bez miłości pozbawione ono byłoby sensu. Mogę stwierdzić, iż była to codzienna walka, ale moim jedynym pragnieniem było móc przeżywać ją w wierze i z miłością przyjąć wolę Ojca.

W Wielkanoc 2005 roku zapragnęłam oglądać naszego Ojca Świętego Jana Pawła II w telewizji, gdyż czułam w duchu, iż będę mogła to uczynić po raz ostatni. Cały ranek przygotowałam się do tego spotkania wiedząc, iż będzie ono bardzo trudne dla mnie (ukazać mi miało bowiem to, jaka będę za kilka lat). Nie było mi łatwo, gdyż jestem względnie młoda. Jednak nieprzewidziane zakłócenia w przekazie telewizyjnym uniemożliwiły mi oglądanie programu.

Wieczorem 2 kwietnia 2005 roku nasza wspólnota zgromadziła się, aby dzięki połączeniu na żywo z Rzymem we francuskiej telewizji diecezji paryskiej (KTO) trwać na czuwaniu modlitewnym na Placu Św. Piotra. Wraz z siostrami z bezpośredniej relacji dowiedziałyśmy się o śmierci Jana Pawła II.

Nagle zawalił mi się cały świat, straciłam przyjaciela, który mnie rozumiał i dawał mi siły, by iść naprzód. W kolejnych dniach czułam pustkę, ale jednocześnie miałam pewność, iż był On nieustannie obecny.

13 maja, w święto Matki Bożej Fatimskiej, papież Benedykt XVI otworzył Proces Beatyfikacyjny Jana Pawła II. Począwszy od 14 maja moje siostry ze wszystkich wspólnot we Francji i w Afryce modliły się o wstawiennictwo Jana Pawła II, prosząc o moje uzdrowienie. Modlitwy trwały bez przerwy aż do chwili, kiedy stwierdzono, iż jestem zdrowa.

Byłam wówczas na wakacjach. Kiedy czas odpoczynku skończył się, 26 maja wróciłam wycieńczona chorobą. Od 14 maja towarzyszył mi ciągle pewien werset z Ewangelii według św. Jana: Jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą.

Jest 1 czerwca, nie daję już rady, walczę, aby nie poddać się i utrzymać na nogach. 2 czerwca po południu idę do przełożonej, aby prosić ją o zwolnienie mnie z obowiązków wynikających z pracy. Ona nalega, abym wytrzymała do czasu, kiedy wrócę z Lourdes w sierpniu i dodaje: – Jan Paweł II jeszcze nie powiedział ostatniego słowa. Podczas spotkania z przełożoną, Jan Paweł II był obecny przy naszej rozmowie, która odbyła się w atmosferze pokoju i pogody ducha.

Przełożona podaje mi w pewnej chwili pióro i prosi o napisanie Jan Paweł II: jest godzina 17.00. Z wielką trudnością piszę Jan Paweł II. Patrząc na nieczytelne pismo przez moment pozostajemy w ciszy. Dzień toczy się dalej.

Po modlitwie wieczornej o godzinie 21.00 weszłam do mojego biura, by następnie udać się do pokoju. Było to między 21.30 a 21.45. Wówczas odczułam pragnienie, by wziąć pióro i pisać. Jak gdyby ktoś mówił mi: weź pióro i pisz. Ku wielkiemu zdziwieniu, pismo było wyraźnie czytelne. Nie pojęłam dobrze, co się dzieje, położyłam się na łóżku. Było to dokładnie dwa miesiące po tym, jak Jan Paweł II opuścił nas i udał się do Domu Ojca. O 4.30 obudziłam się zdziwiona, iż mogłam spać. Od razu wstałam z łóżka, moje ciało już nie bolało, nie czułam żadnego zesztywnienia, a wewnętrznie nie byłam już ta sama. Potem, jakieś wewnętrzne wezwanie, jakaś siła skłoniła mnie, bym poszła modlić się przez Najświętszym Sakramentem. Zeszłam do oratorium. Modliłam się przed Świętym Sakramentem.

To stan błogości i pokoju
Ogarnął mnie wielki pokój i błogość. Coś ogromnego, jakaś tajemnica, którą trudno opisać. Następnie, ciągle przez Najświętszym Sakramentem, rozważałam nad tajemnicami światła Jana Pawła II. A o godz. 6.00 wyszłam, by razem z siostrami modlić się w kaplicy i uczestniczyć w Eucharystii. Musiałam przebyć około 50 metrów i wówczas zdałam sobie sprawę, iż podczas gdy szłam, moja lewa ręka ruszała się, choć zazwyczaj pozostawała nieruchoma wzdłuż ciała. Dostrzegłam również pewną lekkość w całym ciele, zwinność, której nie doświadczałam od dawna. Podczas Eucharystii ogarnęła mnie wielka radość i pokój. Był to 3 czerwca, uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa. Po wyjściu ze mszy byłam przekonana, iż zostałam uzdrowiona... drżenie w ręce całkowicie ustąpiło. Znowu zabrałam się za pisanie, a w południe nagle całkowicie odstawiłam wszystkie leki.

7 czerwca poszłam na okresową wizytę do neurologa, który od czterech lat mnie leczył. Ze zdziwieniem stwierdził całkowity zanik wszystkich objawów, chociaż od pięciu dni nie kontynuowałam kuracji. Następnego dnia przełożona generalna powierzyła wszystkim wspólnotom odprawianie dziękczynienia. Całe zgromadzenie rozpoczęło wówczas nowennę dziękczynną do Jana Pawła II. Minęło już dziesięć miesięcy od czasu, kiedy przerwałam kurację. Powróciłam do normalnej pracy, piszę bez żadnych trudności, znowu prowadzę samochód, nawet na długich odległościach. Czuję się tak, jak gdybym narodziła się po raz drugi, jakbym rozpoczęła nowe życie, gdyż nic nie jest tak, jak przedtem.

Dzisiaj mogę stwierdzić, iż przyjaciel odszedł z naszej ziemi, ale mimo tego jest bardzo bliski memu sercu. On sprawił, iż wzrosło we mnie pragnienie adoracji Najświętszego Sakramentu oraz miłość do Eucharystii, która zajmuje najważniejsze miejsce w moim codziennym życiu. To, co Pan dał mi przeżyć dzięki wstawiennictwu Jana Pawła II jest wielką tajemnicą, trudną do wyjaśnienia w słowach, gdyż tak, jak jest wielka, tak jest silna…, ale dla Boga nie ma nic niemożliwego. Tak – jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą.

Dziwisz dziękuje papieżowi
Podziękowania za podpisanie dekretu Benedyktowi XVI złożył metropolita krakowski kardynał Stanisław Dziwisz.

– Cieszymy się, że Santo subito (święty natychmiast) – to, o co prosili ludzie w czasie pogrzebu Jana Pawła II – spełnia się – powiedział kardynał. I dodał, ze wyraża radośc nie tylko swoja,. Ale także wszystkich Polaków.

Dziwisz, który u boku Karola Wojtyły spędził blisko 40 lat, a w czasie pontyfikatu był sekretarzem Jana Pawła II, pytany jak czuje się ze świadomością, że pracował z błogosławionym człowiekiem, odpowiedział, że Jan Paweł II jest dla niego nie tyle błogosławionym, co człowiekiem świętym. – Jan Paweł II był naszym przewodnikiem, a dziś takiego przewodnika potrzeba nam także. Patrona dzisiejszych czasów, które wcale nie są łatwiejsze od tamtych – dodał.

– To wielka radość – tak do decyzji Watykanu odniósł się metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz.

Bartosz Rutkowski

Galeria:
Komentarze:
Aleksy Iżycki (03.02.2011) Droga Redakcjo, popieram wasz upór i dociekliwość w obronie kolebki polskości na Wyspach – Fawley Court – robicie dobrą robotę! Ale z zakonem marianów będzie trudno wygrać, moim zdaniem. Trzeba bardziej zainteresować środowiska kombatanckie i polonijne. Dziwię się, że ta sprawa przebiega tak łagodnie. Miniony rok przejdzie do historii: katastrofa smoleńska o rozmiarze zamachu stanu, a teraz to mataczenie. Zaczyna się walka o krzyże, i to nie tylko w Polsce, i daje się we znaki problem otwarcia się Europy na tak zwaną tolerancję, bo powinno być tak – jak wejdziesz między wrony, to kracz jak i one, a nie wolność bez ograniczeń. Może trochę optymizmu przyniesie beatyfikacja Jana Pawła II. Znowu wielki zryw do Rzymu, biznesy zbiją kasę. Ale nasz papież świętym to zaszczyt dla Polaków i myślę, że dla całego Kościoła, bo tak sprawnego i przewidującego papieża Kościół nie miał, wysadził papieża z lektyki i przemienił w pielgrzyma. Pozdrawiam całą Redakcję ALEKSY IŻYCKI

Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 29924
Tak

24814
83%
Nie

5110
17%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |??????????? ????????? | wkręty nierdzewne | opieka osób chorych i niepełnosprawnych Jastrzębie Zdrój | transport ekogroszek Radlin | suplementy diety produkcja probiotyki
zespół muzyczny jastrzębie zdrój | cyklinowanie milanówek | Lekarz rodzinny Radlin | medycyna tropikalna Wodzisław Śląski | stylistka katowice