KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 12 grudzień 2018
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
FAWLEY COURT
REWERS
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Bezdomni w Londynie
2011.01.21 / Janusz Frączek
TAGI:
Share |

Szanowna Redakcjo
Słowo pisane, książka, prasa etc. ?żyje, o ile potrafi wywołać poruszenie czy też inną reakcję? ? usłyszałem. Takie poruszenie, graniczące z oburzeniem, wywołał artykuł-wywiad z panem drem Michałem Garapichem pt. ?Niechciani na naszych ulicach? (NC, nr 19/155). Mam nadzieję, że pan Michał Garapich nie bronił pracy doktorskiej z tematu dotyczącego bezdomnych.
Jako wolontariusz PEEC Family Centre w Haringey odwiedzam wiele placówek, które pomagają bezdomnym, i proszę mi wierzyć Panie doktorze, że nie spotykam tam ludzi bezdomnych, o których Pan pisze: ?To ludzie, których na ulicy, w pobliżu miejsca pracy czy w sklepie od razu się zauważa, bo inaczej się zachowują, często są pijani, brudni, śmierdzący?. Te właśnie słowa oburzyły tych bezdomnych, z którymi mam styczność, a którym staramy się pomóc w PEEC Family Centre w Haringey.
Jednostkowe przypadki, tak charakterystyczne dla opisu Pana doktora Garapicha, w ogóle tam nie występują. Wręcz przeciwnie, są to ludzie dbający o higienę, bo o tę mają gdzie zadbać. W wielu ośrodkach pomocy, które w określone dni wydają posiłki, jest też zaplecze socjalne, gdzie można dostać ręcznik, mydło, podstawowe przybory toaletowe, tak by skorzystać z prysznica i ogolić się. Większość bezdomnych to faktycznie mężczyźni, chociaż w placówkach wydających posiłki są i kobiety, ale te, jak zauważa Pan doktor, raczej nie są przyjmowane do męskiego grona.
Bezdomni, na tyle, na ile im pozwalają warunki, w większości dbają o swoją higienę i wygląd, a są i tacy, którzy dbają o niego niemal do przesady, co wynika chyba z psychicznej, wewnętrznej walki czy rozdarcia wynikającego z bezdomności, braku pracy. Bezdomność to nic innego przecież jak brak środków na wynajęcie własnego kąta do mieszkania.
Stan bezdomności, ale nie takiej, jak ją drastycznie opisał ją Pan doktor, czasem jest traktowana jak przygoda, która przeradza się w błogi stan ?trwania w bezdomności?, bo oto jest gdzie się schronić, jeżeli nie jest się pijanym, bo to warunek przyjęcia na nocleg przez placówki prowadzone przez kościoły, głównie przez kościoły protestanckie, anglikańskie. Nie spotkałem placówek dla bezdomnych prowadzonych przez kościoły katolickie, a nawet próba zwrócenia się o pomoc do proboszczów takich kościołów to tylko milcząca odpowiedź, czyli brak odpowiedzi, lub ?porozmawiamy później na ten temat?.
Doktor Garapich z typową dla polskiej mentalności nonszalancją podaje skrajne opisy bezdomnych i tym samym niemal uwłacza tym, którzy nie odpowiadają jego opisowi ?pijanych, brudnych i śmierdzących?, czyli nic niewartych ludzi... Jedyne, z czym można się zgodzić z drem Garapichem, to indywidualność niemal każdego bezdomnego, zarówno co do formy, jak i sposobu pomocy, ale niekoniecznie pomocy wynikającej z alkoholizmu. Warto też zastanowić się, czy dla takich ludzi nie znalazłaby się jakaś praca, na przykład przy oczyszczaniu miasta, bo jej brak jest główną przyczyną bezdomności, która prowadzi do rozleniwienia, gdyż przy dobrej organizacji bezdomni nie chodzą głodni i mają dach nad głową ze śpiworami.
Warto też wspomnieć o tym, że o Polakach na emigracji pamiętają przed wyborami na stanowiska premierów, prezydentów, a po wyborach wybrani premierzy, prezydenci milczą i nie odpowiadają na listy z prośbą o pomoc dla bezdomnych Polaków. Zwróciłem się z takimi listami do prezydenta Komorowskiego, premiera Tuska i do metropolity krakowskiego abpa Stanisława Dziwisza, którego znałem jeszcze w czasach oazowych. Listy pozostały bez odpowiedzi.
Wdzięczność wybranych przez nas rządzących nawet nie przejawia się tym, by w POSK-u zainstalować dla Polonii darmowy dostęp do internetu, a co tu dopiero mówić o pomocy dla bezdomnych.
Z poważaniem
Janusz Frączek

Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 29864
Tak

24779
83%
Nie

5085
17%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |adwokat Warszawa | nitonakrętki nierdzewne | opieka osób chorych i niepełnosprawnych Radlin | ekogroszek Jastrzębie | produkcja kontraktowa suplementów diety
zespół muzyczny rybnik | cyklinowanie milanówek | pediatra Wodzisław Śląski | medycyna podróży Jastrzębie Zdrój | porady prawne Wodzisław Śląski