KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 21 czerwiec 2018
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
FAWLEY COURT
REWERS
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Sojusznik
2010.12.20 / Wacław Lewandowski
TAGI:
Share |
Doszedłem do wniosku, że polityka w III RP nie jest tak zmienna, jak lubią ją postrzegać dziennikarze i różnego pokroju komentatorzy. Niby co zmiana ekipy rządzącej to nowe hasła-slogany, nowe priorytety i stanowcze odcięcie się od poprzedników. Niby. A jednak jest coś, co dzieje się niezmiennie, zawsze gdy nowi lokatorzy zagoszczą w Urzędzie Rady Ministrów czy w Pałacu Prezydenckim.
Rozpoczyna się to od gwałtownych zabiegów dyplomatycznych, by jak najszybciej nowy dygnitarz mógł w Warszawie podjąć kogoś ważnego z USA, a najlepiej – by mógł sam do Waszyngtonu pojechać i porozmawiać z prezydentem tego kraju lub choćby z sekretarzem stanu. Każda ekipa przy tej okazji deklaruje, że doprowadzi do zniesienia wiz dla Polaków chcących wjechać do Ameryki; każda zapowiada przełom w istotny sposób zacieśniający nasz strategiczny sojusz. I, oczywiście, każda mówi o konkretnych korzyściach, jakie dla Polski w wyniku właśnie zacieśnienia sojuszu od USA pozyska.

Mniej więcej taka sama jest zawsze reakcja prasy i komentatorów w naszym kraju. Przez kilka tygodni drukuje się spekulacje na temat możliwości zniesienia wiz, omawia się perspektywę obecności wojsk i sprzętu amerykańskiego w Polsce oraz mówi o dozbrojeniu przez Amerykanów naszej armii. Potem dygnitarz wraca zza oceanu, szum cichnie i wszystko powraca do normy, czyli do stanu poprzedniego. Schemat zawsze ten sam: najpierw dyskusje, gdzie to ulokujemy elementy tarczy antyrakietowej i gdzie rozlokują się żołnierze amerykańscy urządzenia te obsługujący, potem wiadomość, że tarczy nie będzie, a w zamian przyjadą dwie baterie rakiet „Patriot”, tzn. może nie do końca przyjadą, ale będą rotacyjnie do Polski zajeżdżać. Mija czas i okazuje się, że to nie rakiety, a atrapy rakiet, wyrzutnie nieuzbrojone w pociski, ale to nic, wystarczy, żeby się nasze wojsko szkoliło, do czasu, gdy dostaniemy prawdziwe. Potem wiadomość, że i tak nic z tego, nawet atrapy nie przyjadą, ale za to będą amerykańscy lotnicy ze swymi F-16 oraz jakaś eskadra ciężkich samolotów transportowych. Nie mija wiele dni i rozchodzą się głosy, że i te F-16 jeśli będą, to bez uzbrojenia, więc także atrapy…

Podobnie z wizami – zawsze zapowiedzi, że tuż-tuż, że właśnie ta ekipa już z Amerykanami negocjuje, że już wkrótce. Potem – że siła wyższa, bo nadal zbyt dużo rodaków dostaje odmowy wizy i nie ma sposobu, by Polskę zaliczyć do grona państw uprzywilejowanych… (Podobno dane za zeszły rok wskazują, że odsetek odmów zmniejszył się wystarczająco, co by znaczyło, że Amerykanie zniosą wizy za rok, co zapewne będzie ogłoszone epokowym sukcesem obecnego rządu).

Co ciekawe – niezależnie od tego, jaka ekipa Polską rządzi, Amerykanie dostają od Polski, co zechcą, bez żadnych oporów czy warunków i bez respektowania zasady wzajemności. Nikt też specjalnie w Polsce nie podkreśla, że wizyty naszych dygnitarzy w Stanach Zjednoczonych nie są nawet odnotowywane w tamtejszej prasie i nie są bynajmniej według tamtejszej opinii żadnym wydarzeniem. Każdy z polskich polityków usiłuje przekonać rodaków, że właśnie on i jego ekipa mają dla USA znaczenie, stawiają twarde warunki i uzyskują korzyści wzmacniające bezpieczeństwo Polski. I każdy, wybierając się za ocean, grzecznie wypełnia kwestionariusz wizowy, z którego możemy dowiedzieć się, że „nie brał udziału w ludobójstwie” oraz że „nie zamierza w USA podejmować działalności terrorystycznej”. I te właśnie, poświadczone przez amerykańską ambasadę w Warszawie, krzepiące wiadomości są, jak dotąd, jedyną realną korzyścią z wizyt polskich przywódców państwowych w Stanach Zjednoczonych.

Wacław Lewandowski

Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 28430
Tak

23744
84%
Nie

4686
16%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |Kancelaria adwokacka Wodzisław Śląski | liny nierdzewne | opieka osób starszych Rybnik | Diagnostyka poronień | psycholog Cieszyn
sprawy karne wodzisław śląski | kotwy nierdzewne | medycyna pracy Radlin | angielski Jastrzębie | absturzsicherung wien