KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 16 grudzień 2018
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
FAWLEY COURT
REWERS
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Potęga wody
2009.07.18 / Wacław Lewandowski
TAGI:
Share |
W pamiętnym lipcu 1997 roku powszechnie psioczyliśmy na spadek w postaci zniszczonej i zaniedbanej infrastruktury wodnej i przeciwpowodziowej, jaki pozostawiły nam lata komunistycznej gospodarki. Powódź zalewała Opolszczyznę, Wrocław i inne miejsca, a my utyskiwaliśmy, że gdyby np. Wrocławski Węzeł Wodny, jaki zabezpieczał miasto „za Niemca”, nie był przez lata PRL dewastowany, gdyby weń inwestowano i podejmowano konieczne modernizacyjne prace, miastu nie zagrażałaby wielka woda. Refleksję taką snuli i przedstawiciele administracji lokalnej z miejsc, dokąd sięgnął żywioł, i politycy szczebla centralnego. Nikt specjalnie nie liczył lat, jakie minęły od końca PRL, bo wiadomo: zaniedbania odziedziczyliśmy wielkie i wieloletnie, a pieniędzy nigdzie zbyt wiele…
Sytuacja zmieniła się radykalnie z chwilą wejścia Polski do UE, co otworzyło możliwość korzystania z tzw. Funduszu Spójności, z którego można pozyskiwać środki na inwestycje przeciwpowodziowe. Po powodzi 1997 roku lista potrzeb była gotowa i oczywista, nie było żadną tajemnicą, co trzeba zrobić i na co pieniądze pozyskać. Aż nadszedł rok obecny, z wyjątkowo obfitymi opadami w czerwcu i lipcu i oto bywają dni, kiedy jedna trzecia terytorium kraju jest zagrożona powodzią, a w wielu ośrodkach na zagrożeniu się nie skończyło, ludzie potracili dorobek życia, były nawet ofiary śmiertelne. Zaczęło się to, co dzieje się zwykle – wizyty dygnitarzy na terenach zalanych, obietnice pomocy, apele do społeczeństwa o ofiarność.

Pojawiła się też okazja do zadawania pytań, co mianowicie zrobiono w ostatnich latach w sprawie przeciwpowodziowych zabezpieczeń, co stało się z planowanymi inwestycjami, ile unijnych pieniędzy Polska pozyskała na realizację odpowiednich programów? Odpowiedzi przerażają. Nie ma ani jednej polskiej aplikacji o środki z Funduszu Spójności! Inwestycyjny „Program dla Odry 2006” zarzucono. Nie wybudowano zbiornika Racibórz. Wstrzymano modernizację Wrocławskiego Węzła Wodnego. Pod Kamieńcem Ząbkowickim, gdzie miał powstać zbiornik wodny, wysiedlono całą wieś i na tym rzecz się zakończyła. Zbiornika nikt nie buduje, nie ma nawet decyzji o rozpoczęciu inwestycji. W innych częściach kraju jest tak samo. Nie zrobiono nic; nie robi się niczego; nie szuka się pieniędzy na inwestycje tego rodzaju. Dlaczego? – Można jedynie przypuszczać, że politycy wolą pokazać zatroskanie na miejscu katastrofy, niż przyczynić się do zapobiegania katastrofom, bo to ostatnie wymaga pracy systematycznej, bez asysty telewizyjnych kamer. Co gorsza, nawet gdy jakaś ekipa coś zainicjuje, następna, kiedy dojdzie do władzy, nie będzie pomysłu poprzedników kontynuować, bo każdy rząd w Polsce rozpoczyna świat na nowo. Owszem, możliwe były kontynuacje pomysłów politycznych, np. wejścia do NATO, ale w kwestiach inwestycji nie ma żadnej ponadpartyjnej współpracy. Każda z ekip natychmiast wymienia kadry w rządowych agencjach, w ministerstwach i administracji niższego szczebla, bo przecież trzeba skonsumować wyborcze łupy i nasycić partyjny aparat. Dlatego w Polsce fachowiec, jeśli się w jakimś urzędzie zachowa na dłużej, pełni tam rolę podrzędną i nie ma prawa działać twórczo.

Inaczej jest ze stosunkiem do żywiołu ludzi spoza polityki, tzw. szarych obywateli. Ci ani na chwilę nie zapominają o potędze wody, niektórzy nawet są skłonni ją wyolbrzymiać. Jeśli niejaka Kwiatkowska, która chce skarżyć agencję turystyczną, bo uważa, że woda w basenie w Egipcie zapłodniła jej cnotliwą córkę, nie jest wymysłem tabloidu „The Sun”, mamy żywy przykład nadmiernego respektu.

Wacław Lewandowski

Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 29902
Tak

24801
83%
Nie

5101
17%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |narty OC | liny nierdzewne | opieka osób chorych i niepełnosprawnych Rybnik | transport pellet Rydułtowy | psycholog Cieszyn
sprawy cywilne wodzisław śląski | śruby nierdzewne | Lekarz rodzinny Radlin | badania kierowców Wodzisław Śląski | personal shopping śląsk