KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 14 grudzień 2018
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
FAWLEY COURT
REWERS
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Drobiazgi?
2009.12.05 / Wacław Lewandowski
TAGI:
Share |
Na nowej siedzibie Ambasady RP w Wilnie, położonej w samym centrum miasta, nieopodal ulicy Zamkowej i Placu Katedralnego, pojawił się niedawno namalowany farbą napis w języku litewskim: „Won z Litwy!” Cóż, chuligański wybryk, niby bez większego znaczenia. Napis szybko zamalowano i, jak to się mówi, po sprawie...
Nie będzie żadnych reakcji dyplomatycznych, gniewnych not, czy czegoś w tym rodzaju. Litewska policja wzmoży na pewno ochronę placówki, skoro dotychczasowa okazała się niewystarczająca, co zresztą jest dziwne – po dwóch stronach gmachu stoją budki policyjne i jakoś trudno sobie wyobrazić, by obsadzający je policjanci nie dostrzegli malujących, dysponując monitoringiem. Jak było, tak było, może to jakiś błąd w sztuce ochrony, jest jednak faktem, że tego rodzaju demonstracje antypolskie nie miały w Wilnie miejsca od kilku lat.

Z pewną powtarzalnością i kontynuacją mamy natomiast do czynienia w przypadku II programu publicznej telewizji niemieckiej. Nie tak dawno pojawiło się tam określenie „polski obóz koncentracyjny” w odniesieniu do Oświęcimia, co zostało oprotestowane przez polski MSZ i sprostowane przez stację. Teraz, w związku z procesem Johna Demjaniuka, ta sama telewizja mówi o „polskim obozie zagłady” w Sobiborze. Błąd? Przeoczenie? Trudno wierzyć, że redaktorzy tej stacji nie mają w pamięci polskiego protestu sprzed kilku miesięcy. Jak wiele trzeba czasu, żeby współcześni niemieccy dziennikarze przyswoili sobie prostą prawdę, że obozy koncentracyjne na terenie Polski okupowanej były niemieckie, nie polskie?

Co łączy obie sprawy, które ktoś mógłby uznać za drobiazgi o marginalnym znaczeniu? Wydaje mi się, że nie są one drobiazgami, ale ważnymi symbolami klęski obecnej polskiej polityki zagranicznej. Minister Sikorski chwali się, jak i premier, że to rząd PO znormalizował stosunki z sąsiadami i że wszystko jest w najwyższym porządku. Obawiam się, że jest inaczej i nie byłbym skłonny przypomnianych wyżej „drobiazgów” lekceważyć. Jeszcze niedawno, podczas rosyjskiego ataku na Gruzję, gdy prezydent Kaczyński zjawił się w gruzińskiej stolicy wraz z przywódcami innych państw regionu, m. in. z prezydentem Litwy, Polska – co miałem okazję w tamte dni obserwować – traktowana była przez społeczeństwo litewskie jako nieformalna przywódczyni Europy Środkowo-Wschodniej i państwo, którego postawa daje nadzieję powstrzymania rosyjskich zakusów imperialnych. Po raz pierwszy chyba od czasu odzyskania niepodległości Litwini manifestowali sympatię do Polaków, z czym można było się spotkać (nie tylko w Wilnie) na każdym kroku.

Jeśli dziś w Wilnie pojawia się antypolski napis na ścianie ambasady, to jest to widomym znakiem, iż tę rolę (i tę sympatię) Polska utraciła. W przypadku Niemiec jest, niby, inaczej. Nowy rząd deklaruje chęć radykalnej poprawy stosunków z Polską. Ale prasa, telewizja, wreszcie opinia publiczna? Mam wrażenie, że po prztyczku w nos, jaki publicznie zafundowali nam Amerykanie w kwestii tarczy rakietowej, opinia niemiecka bardziej Polskę lekceważy, niespecjalnie przejmując się polską wrażliwością i prawdą historyczną.

Być może mylę się, być może jestem przeczulony. Gdybym się jednak nie mylił, gdybym właściwie odczytywał znaczenie tych zdarzeń, wyszłoby na to, że „polityka uśmiechu” prowadzona przez Sikorskiego i nasze MSZ obniża międzynarodową rangę Polski i spycha nas do roli państwa, z którym ani Wschód, ani Zachód europejski niespecjalnie chcą się liczyć. Bardzo chciałbym się mylić i przekonać z czasem, że jednak wyolbrzymiam znaczenie drobiazgów... Czas pokaże.

Wacław Lewandowski

Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 29881
Tak

24788
83%
Nie

5093
17%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |adwokat wykroczenia warszawa | nitonakrętki nierdzewne | terapia manualna wodzisław | transport węgiel Radlin | prasa krawędziowa
odchudzanie rybnik | wkręty nierdzewne | ocena ryzyka zawodowego sandomierz | książeczki zdrowia Radlin | zakupy ze stylistą śląsk