KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 25 wrzesień 2018
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
FAWLEY COURT
REWERS
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




TAMARA
2009.12.19 / Maja Elżbieta Cybulska
TAGI:
Share |
W jej sztuce „jest doskonały smak, czasami doskonały zły smak, ale nigdy mieszczański mały dobry smak”

Tamara Łempicka (1898?-1980) urodziła się w Moskwie, umarła w Cuernavaca w Meksyku. Jej twórczość kształtowała się w różnych krajach i w zmiennej sytuacji politycznej, a życie obfitowało w różne przygody. Te ostatnie sprawiły, że interesowała się bardziej romansami niż sztuką. W biografii Tamara Lempicka. A Life of Deco and Decadence, wydanej tu w 2000 roku przez wydawnictwo Bloomsbury wyczerpującej pracy o malarce, autorka Laura Claridge stara się odwrócić te proporcje, ale rezultat niezupełnie pokrywa się z intencjami, co niekoniecznie wypływa z winy autorki. Łempicka obracała się w zamożnych kręgach towarzyskich, do czego przyczyniły się w znacznej mierze jej sukcesy artystyczne, patronat ludzi dobrze sytuowanych, a w Stanach, dokąd wyemigrowała z Paryża w 1939 roku, żądna sensacji prasa bezustannie rozpowszechniała plotki z życia wyższych sfer. Inna rzecz, że styl bycia Łempickiej można bardziej kojarzyć ze stylem gwiazdy filmowej (przez pewien czas mieszkała w Hollywood) niż artystki malarki. I jeżeli w przyszłości będzie ubolewała z tego powodu, to nie zmienia to faktu, że sama go dostarczyła: awantury i bijatyki z pierwszym mężem, liczne miłostki z kobietami i mężczyznami, nocne wizyty w podejrzanych spelunkach, trącąca kiczem zażyłość z Gabrielem D’Annunzio, skłonność do melodramatu, okropne stosunki z córką, tyranizowanie rodziny i wulgarne demonstracje dobrobytu. To wszystko wywołuje niesmak. Na szczęście jest jeszcze inna strona osobowości Łempickiej.

Dzieciństwo Tamary przebiegało w pomyślnych materialnie warunkach. Jej dziadek, Bernard Dekler emigrował z Francji do Polski w czasie wojen napoleońskich. Osiadł w Warszawie, skąd przeniósł się do Moskwy i objął dyrekcję banku (najprawdopodobniej Credit Lyonnais). Ojciec, Borys Gurwik-Górski (który szybko znikł z jej życia), był zamożnym kupcem. Tradycje rodzinne sprawiły, że malarka zawsze czuła się Polką. Około 1916 roku (na datach podawanych przez nią nie można polegać) Tamara poślubiła Tadeusza Łempickiego, młodego prawnika, zamieszkałego w Petersburgu. Po wybuchu rewolucji bolszewickiej Łempiccy i reszta rodziny zmuszeni byli do ucieczki. Znaleźli się w Paryżu, gdzie Tamara nie bardzo wiedziała, co ze sobą zrobić. Wtedy siostra Adrienne (specjalizująca się w architekturze kin) przypomniała jej, że ma talent i że powinna go wykorzystać. Łempicka zawsze twierdziła, że została malarką dzięki siostrze.

Od początku wykazywała sprawność w rysunku, miała wyczucie formy, pewność w posługiwaniu się kolorem. Celowała w portrecie. Jej malarstwo krytycy łączą z tzw. Szkołą Paryską. Tym bardzo luźnym terminem obejmuje się artystów (w dużej mierze cudzoziemców) uprawiających malarstwo figuratywne i działających w Paryżu w latach 1920-40. Wśród nich znajdowały się kobiety, którym otwarto dostęp do salonów i galerii. Pozycja Łempickiej różniła się jednak od sytuacji innych malarek. Do lat 60. zawdzięczały one sukcesy komercyjne poparciu silnych artystycznych męskich autorytetów: za Marie Lurencin stał Guillaume Apollinaire, za Francois Gilot – Pablo Picasso, za Fridą Cahlo – Diego Rivera. Pomyślność w dziedzinie zawodowej Łempicka zawdzięczała swemu talentowi. Co innego w sferze osobistej.

Osiągnąwszy sławę i niezależność materialną, artystka wikłała się w coraz gwałtowniejsze konflikty ze swoim mężem, który w końcu ją opuścił. Wyszła powtórnie za mąż za Raoula Kuffnera, węgierskiego biznesmena i eksperta od rolnictwa. Została baronową, co zapewne schlebiało jej arystokratycznym ambicjom, demonstrowanym znaczącym „de” przed nazwiskiem, które dodała sobie w Paryżu. Ale jej obrazy nie poddawały się ani modzie, ani społecznym konwencjom. Nie znosiła impresjonizmu, „złagodziła” kubizm, zlekceważyła drogę wyznaczoną przez nowoczesne manifesty. Zamiast podążać za aktualnymi tendencjami w sztuce, hołdowała przejrzystym płótnom Pontormo i Veermera. A jednocześnie podziwiała Braque’a i Picassa. Uprawiała też malarstwo abstrakcyjne, w Ameryce zwłaszcza, kiedy pod naporem nowych prądów i stylów jej poprzednie osiągnięcia zostały zlekceważone.

Claridge podkreśla, że sztuka Łempickciej wymyka się próbom zaszufladkowania w znanych autorce kategoriach estetycznych. Z pewnością nie należy do tzw. malarstwa kobiecego (co za okropny termin!), przez które rozumiano tradycyjnie „łatwe”, kameralne wizerunki, utrwalane delikatną linią. Technika Łempickiej jest jak najbardziej „męska”, operująca wyrazistym kolorem, przykuwająca obserwatora rozmachem i odwagą. Francois Gilot, przyjaciółka Picassa, napisała kiedyś, że w twórczości Tamary Łempickiej, jak w każdej wielkiej sztuce, „jest doskonały smak, czasami doskonały zły smak, ale nigdy mieszczański mały dobry smak”. I to zgadzałoby się z wizerunkiem artystki odtworzonym w biografii Claridge. Przy wszystkich irytujących wadach, przy ekscentrycznym usposobieniu i egoizmie jej osobowość ma wymiar ponadprzeciętny.

Przez wiele lat twórczość Łempickiej nie była zauważana. Ostatnio nastąpił jej renesans. W 1994, na aukcji u Christiego w Nowym Jorku obraz „Adam i Ewa” (1931) został sprzedany za prawie dwa miliony dolarów (anonimowy nabywca złożył ofertę przez telefon). Jej płótna kolekcjonują od dawna znane gwiazdy: Madonna, Barbara Streisand, Jack Nicholson. Wartość Łempickiej rośnie, po części z uznania dla jej kunsztów, po części z mody na Art Deco, chociaż tylko garść obrazów reprezentuje ten nurt. Warto może dodać, że Łempicka uważała się za prekursorkę Art Deco. Jej słynny „Autoportret” (1929), malowany jako okładka do Die Dame, jest apoteozą swobody, zawrotnego tempa, energii i możliwości wyzwolonej kobiety.

Nie tylko poprzez malarstwo docierano do Łempickiej. Kanadyjski reżyser Richard Rose skonstruował sztukę „Tamara” opartą na jej związku z Gabrielem D’Annunzio. Sztuka (mocno dziwaczna, jak wynika z opisu Claridge), w której partycypowała publiczność, przemieszczając się z miejsca na miejsce, okazała się sensacją na festiwalu w Toronto w 1981 roku. W 1984 rzecz wystawiono w Los Angeles, nie licząc się z tym, że Łempicka przed śmiercią zdecydowanie protestowała przeciw redukowaniu jej życia do tego epizodu.

Maja Elżbieta Cybulska

Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 29240
Tak

24324
83%
Nie

4916
17%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |??????????? ????????? | łańcuchy nierdzewne | fizykoterapia wodzisław | Leczenie poronień | suplementy diety produkcja Omega
zespół muzyczny gliwice | śruby | medycyna pracy Rybnik | metoda callana Katowice | laser oka gdańsk