KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 24 czerwiec 2018
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
FAWLEY COURT
REWERS
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Robert Koenig – artysta, który rozmawia z duchami
2008.04.04 / Milena Adaszek
TAGI:
Share |
Artysta wchodzi w swoją głębię, a w mojej głębi jest me pochodzenie – ma polskość” – tymi słowami rzeźbiarz Robert Koenig tłumaczy charakter swych prac.

Robert Koenig i jego Dziady przy rodzinnej studni w Dominikowicach. Fot. z archiwum prywatnego

Prof. Piotr Jargusz w roku 2004 miał powiedzieć: „Robert Koenig jest opętany. Śni swój sen, rozmawia z duchami. Okrakiem stojąc między dwoma światami, żywych i zmarłych. Między starą kulturą pamięci a nową zapomnienia. (…) Robert Koenig rozmawia z duchami częściej niż inni. (…) Korzysta z najstarszego prawa wyobraźni; przywołuje zmarłych, wypatruje ich twarzy, nasłuchuje kroków…”.

I rzeczywiście. Obserwując tego artystę widzi się niemalże jakąś wewnętrzną moc, która kieruje jego pracami, przemawia przez niego. Po zapoznaniu się z bogatymi informacjami na jego temat można już przypuszczać, że ta siła to głosy przodków.

Robert Koenig to człowiek wyjątkowy, który dostrzega w świecie liczne więzi łączące przeszłość z przyszłością, świat duchów ze światem materialnym. O fascynacji tradycją, przeszłością, dziedzictwem świadczą jego wielkie wystawy z lat 90.: „Świątynie i portale” czy „Na krańcu wieków”, jak również wciąż prezentowane, bardzo słynne „Dziady”. Sam o sobie mówi, że ciągnie go do przeszłości, nie umie wybiec w przyszłość, nawet jeśli tego chce. Nie umie tworzyć bez poważnej – patrząc na jego dzieła chciałoby się wręcz powiedzieć monumentalnej – myśli.

Kim jest ten człowiek żyjący na granicy światów?

Robert Koenig urodził się w 1951 roku w Manchesterze w polskiej rodzinie. Matka, z domu Dudek, w roku 1942 została wywieziona z rodzinnej miejscowości Dominikowice do obozu pracy w Niemczech. Po wojnie wyjechała do Anglii, gdzie poznała Gerharda Koeniga – żołnierza Armii gen. Andersa. Mieli sześcioro dzieci, wśród nich był Robert. Jak wspomina, od najmłodszych lat interesował się swoim pochodzeniem, historią rodziny. Opowiadania matki potęgowały jego ciekawość, wzbudzały pragnienie dowiedzenia się więcej. W roku 1970 odwiedził komunistyczną jeszcze wtedy Polskę i przeżył szok. Otwartość ludzi, ich przyjazne nastawienie i ciepło kontrastowały z dystansem, z którym stykał się na co dzień w Anglii. Po pierwszej wizycie wiedział już, że będzie odwiedzał Polskę co jakiś czas. Poczuł tam bliskość rodziny, bliskość własnych korzeni.

Od dziecka również pociągała go rzeźba. Dlatego właśnie rozpoczął studia na wydziale rzeźbiarskim Politechniki w Brighton (dziś uniwersytet), a następnie studiował w renomowanej Slade School of Arts w Londynie, którą ukończył w roku 1978. Pięć lat później odbył staż na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Wydaje się, że doceniany był od początku. W latach 1982-83 wziął udział w słynnym Grizedale Forest Sculpture Project. Przez siedem miesięcy żył i pracował w środowisku leśnym. Wszystko podporządkowane było tam cyklowi natury. Artysta wychodził do lasu, tam znajdował tworzywo do swych rzeźb, by następnie zostawić je w tym samym miejscu. Takim sposobem dzieło, które powstało z natury, pozostawało jej częścią – stopniowo się rozpadając. Projekt ten zyskał duży rozgłos i do dziś uznaje się, że przyczynił się on w znacznym stopniu do zmiany sposobu myślenia o rzeźbie.

Niewątpliwie miał on też duży wpływ na Roberta Koeniga, a może po prostu był zgodny ze sposobem myślenia, który artysta od zawsze miał w sobie… Przez te wszystkie lata bowiem rzeźbiarz często wychodzi w naturalne przestrzenie, by rzeźbić na polach, w katedrach, a nawet na ulicach miast. Jak sam przyznaje, nie przepada za rzeźbieniem w pracowni, ma wtedy wrażenie, jakby odrywał rzeźbę od jej korzeni. – Rzeźbiąc tam, gdzie ludzie żyją bądź żyli można otrzymać pomoc od duchów, które w pewien sposób kierują moją pracą – mówi.

Od tamtego czasu droga artystyczna Roberta Koeniga, który na co dzień mieszka z rodziną w Hove, wciąż się rozwija. Artysta rzeźbi, maluje na drewnie. Realizuje zarówno swoje artystyczne potrzeby – tworząc ogromne wystawy, które mają komunikować jego sposób myślenia, emocje, jak również przyjmuje zlecenia – i te drobne, i ogromne (aktualnie rzeźbi trzy pary drzwi do zamku w Chinach, za tę pracę otrzymać ma 10 tysięcy funtów). Zlecenia są tym, co pozwala mu się utrzymać, a przede wszystkim finansować samemu swe bardzo osobiste wystawy.

Największe wystawy

Jedną z ważniejszych, najczęściej wspominanych wystaw Roberta Koeniga była wystawa zatytułowana „Świątynie i portale” z roku 1992. Twórca zaprezentował w niej serię wielkich, drewnianych, malowanych płaskorzeźb, w połączeniu z drewnianymi figurami autentycznych rozmiarów i rzeźbioną w drewnie konstrukcją świątyni. Wystawa ma charakter, wydaje się, starożytny. (www.robertkoenig-sculptor.com)

Kolejne wielkie artystyczne przedsięwzięcie rzeźbiarza to wystawa „Na krańcu wieków” z roku 1997. Tutaj po raz pierwszy w sposób widoczny zaczął poruszać kwestię tradycji, pochodzenia i dziedzictwa. Zbiegło się to akurat z końcem wieku, stąd tytuł wystawy. Dzieła składające się na nią przedstawiają zdjęcie dziewczyny nakładane na bardzo stary, czarny dąb. Artysta do swego przedsięwzięcia wykorzystał zdjęcie kuzynki – Moniki, która pochodzi z rodzinnej wsi jego matki – Dominikowice. Połączenie współczesnej postaci ze starym drzewem ma symbolizować pewną ciągłość dziejów. – Starałem się eksperymentować ze zdjęciem – mówi Koenig. – Raz je rozcierałem, innym razem rozciągałem. Chciałem, by raz wydawało się, że dziewczyna wchodzi do środka – w drewno, a jednocześnie w przeszłość, w historię, innym razem zaś miała jakby z tego drewna, z przeszłości, wychodzić. Bowiem w tej wystawiepostać symbolizuje przodków, jest ucieleśnieniem duchów zmarłych.

Wystawa „Na krańcu wieków” była pierwszą, w której w tak widzialnej formie wypowiedzieli się za pośrednictwem Roberta Koeniga jego przodkowie. Do pełni głosu doszli jednak wraz z pojawieniem się pomysłu wyrzeźbienia „Dziadów”. Już sam tytuł wystawy jest niezwykle wymowny. Dziady bowiem to dawny obrzęd ludowy, podczas którego wywoływano duchy zmarłych przodków.

Robert Koenig tak mówi o swym wielkim projekcie: – W listopadzie 1996 roku postanowiłem przywołać do siebie dusze moich zmarłych przodków. Przyjechałem do Polski i zamieszkałem w Dominikowicach sześć tygodni.

W rodzinnej wsi matki rzeźbiarz wybrał szesnaście starych lip i z nich właśnie zaczął rzeźbić monumentalne figury. Na początku stworzył grupę mężczyzn – wysokość każdej rzeźb 2,5 metra, potem powstały również postaci kobiece. Grupa figur symbolizować ma przodków, którzy przemieszczają się i są świadkami dziejów. Dlatego właśnie cały ten tłum wciąż podróżuje. Autor rozpoczął swą wędrówkę z rzeźbami w 2004 roku od Lwowa, następnie figury powędrowały do Tarnowa, Zakopanego, Krakowa, Gorlic, by z kolei podążyć szlakiem życia matki Roberta Koeniga. Niedawno skończyła się wystawa w Salisbury Cathedral, natomiast od 1 do 29 września można będzie ją podziwiać w katedrze York Minster. W każdym nowym miejscu pobytu „Dziadów” autor stara się rzeźbić kolejne figury. Dzięki temu rozszerza się jakoby zakres świadectwa przodków. Artysta ma w planach stworzenie tłumu dzieci, który towarzyszyłby postaciom dorosłych – miałoby to wzmocnić wymowę całego projektu.

Cykl wystaw cieszył się ogromnym zainteresowaniem. Brytyjska telewizja (ITV i BBC) kręciła filmy dokumentalne o monumentalnym dziele, a gazety (m.in. The Guardian, Sussex Live Magazine) zamieszczały recenzje. Autor mówi, że sukces „Dziadów” świadczy o ogromnym zainteresowaniu polskością i cieszy się, że jego praca mogła przyczynić się do poszerzenia wiedzy Brytyjczyków na temat naszej historii.

Każdy z nas powinien czasem się zamyślić…

Robert Koenig to z pozoru człowiek taki jak wszyscy – mąż, ojciec, brightoński parafianin. Przez jego sztukę jednak przemawia ogromna głębia, która nie jest chyba dana wszystkim zjadaczom chleba. Jest on artystą wyjątkowym w swej dziedzinie. Sam przyznaje, że jego rzeźba znacznie różni się od twórczości angielskiej. Wsłuchuje się on w głos swego serca, wsłuchuje się w głosy przodków, uwielbia tworzyć w środowisku naturalnym. To człowiek, który dzięki swemu zaangażowaniu, pasji jest szeroko podziwiany i doceniany przez międzynarodową publiczność. Jego dzieła powodują, że ludzie zadają sobie pytania o własną tożsamość, o korzenie, o swoich przodków. Mimo przywiązania do własnej tradycji, dzieła Roberta Koeniga są uniwersalne – dla każdego mogą stać się bodźcem do głębokiej, ważnej refleksji. Dlatego właśnie polecam „Dziady”, które będzie można obejrzeć we wrześniu w York.

Milena Adaszek

Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 28450
Tak

23759
84%
Nie

4691
16%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |usługi kamieniarskie wodzisław | nitonakrętki nierdzewne | dom opieki Wodzisław Śląski | węgiel Rybnik | psycholog Cieszyn
sprawy cywilne wodzisław śląski | cyklinowanie Błonie | podział nieruchomości Rybnik | nakrętki żaroodporne | zakupy ze stylistą śląsk