KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 16 grudzień 2018
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
FAWLEY COURT
REWERS
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Znikający żuraw
2010.11.23 / V. Valdi
TAGI: V. Valdi felieton
Share |
W Polsce afera: upadający LOT zastanawia się nad nowym wizerunkiem firmowych samolotów i pozbyciem się charakterystycznego żurawia na ogonie. Niby nic wielkiego, a jednak awantura i oburzenie jest ogromne.
Wizerunek stylizowanego żurawia, wpisanego w literę O z nazwy przewoźnika, widnieje na ogonach maszyn od 1930 roku. Według nowego projektu w miejscu żurawia pojawi się nazwa LOT i biało-czerwona flaga. Maszyny będą też ciemniejsze, z przewagą niebieskiego, a nie, jak dotychczas, bieli. Charakterystyczny stylizowany żuraw ma być przesunięty na przód maszyny, bliżej kokpitu, będzie mniejszy i przez to stanie się mniej widoczny.

Zmiana niby kosmetyczna, a jednak kolejna z polskich świętości została naruszona. W internecie powstały grupy i profile przeciwników tego pomysłu. Z niektórymi ich argumentami trudno się nie zgodzić. Przekonują, że żuraw musi być i już, bo to jedna z niewielu tak starych i rozpoznawalnych polskich marek. „Od samego początku żuraw kojarzył się Polsce i Polakom z nowoczesnością, niezawodnością i punktualnością. Stał się on dla nas symbolem nowomodnej Polski i wskazał okno na świat. Żuraw jest nierozłącznym symbolem Polskich Linii Lotniczych LOT i nie może zostać tak po prostu wymazany z ich wizerunku przez grupę nadto ambitnych pseudospecjalistów” – można przeczytać w internecie. Podobnych głosów sprzeciwu nie brakuje.

Tymczasem mnie osobiście zmiana wizerunku na ogonach polskich samolotów nie oburza ani nie dziwi. Już najwyższy czas, by polski przewoźnik zaczął nie tylko modyfikować swoją przestarzałą i sypiącą się flotę, ale przede wszystkim zabrał się za nie najlepszy wizerunek i renomę firmę. Czy modyfikacja logotypu jest krokiem w dobrym kierunku? Mam nadzieję, że tak.

Polskie Linie Lotnicze LOT mają jednak większe kłopoty niż to, czy modyfikacja logo podoba się ludziom, czy nie. Mało kto już pamięta czasy świetności firmy, kiedy samolotami LOT-u można było polatać do Bangkoku, Chin czy nawet Japonii. Latali nie tylko Polacy, głównie Niemcy, dla których oferta z przesiadką w Warszawie była tańszą alternatywą. LOT dzisiaj to już zupełnie inna firma, która o latach świetności powoli już zapomina, przynosząc ogromne straty. W 2009 roku jedynie 335 mln złotych, czyli przeszło 100 mln więcej niż w 2008. Ma też LOT nie najlepsze stosunki ze swoimi pracownikami – nie tak dawno do strajku przystąpił personel latający, któremu władze spółki zmieniły warunki pracy oraz wypoczynku. Krótko mówiąc, zabrano im dodatkowy wypoczynek po rejsach związanych ze zmianą strefy czasowej. Związkowcy argumentują, że mniej czasu na wypoczynek po rejsach międzykontynentalnych może być zagrożeniem bezpieczeństwa pasażerów.

Wszystko to brzmi przerażająco, nieprawdaż? A może tak nie do końca, zwłaszcza że już nieraz pojawiały się w mediach głosy o tym, że polskiego przewoźnika może po prostu któregoś dnia nie być, bo nie wytrzyma konkurencji i padnie. Jak zestrzelona kaczka. Podobny los spotkał już parę linii w Europie i świat się nie zawalił. Czy ktoś płacze jeszcze po liniach SwissAir? Jestem przekonany, że nikt.

LOT ma szansę na przeżycie. Musi jednak nie tylko dogadać się z pracownikami. Co ważniejsze, musi znaleźć nowy sposób na prowadzenie biznesu. Ograniczanie się jedynie do obsługi polskich pasażerów jest z pewnością rozwiązaniem dobrym, ale krótkowzrocznym. Zwłaszcza w Europie bez granic, której Polska od lat jest już częścią.

Wierzę, że przemalowanie ogona jest krokiem w dobrym kierunku. W biznesie nie ma bowiem nic gorszego niż niedostrzeganie tego, co dzieje się wokół. Wolnym rynkiem rządzi bowiem konkurencja. Na rozczulanie się nad żurawiem po prostu nie ma już czasu.

V. Valdi

Komentarze:
diodak (23.11.2010) Więcej niebieskiego ok!!! Ale żurawik niech jest...

Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 29902
Tak

24801
83%
Nie

5101
17%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |nagrobki pomniki wodzisław | zawiasy nierdzewne | kosmetyka gdańsk | pellet Rydułtowy | terapeuta Cieszyn
zespół muzyczny jastrzębie zdrój | liny nierdzewne | okna Rybnik | medycyna tropikalna Jastrzębie Zdrój | zakupy ze stylistą śląsk