KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 17 styczeń 2018
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
FAWLEY COURT
REWERS
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Przeglądając Pawlikowskiego
2008.06.27 / Elżbieta Sobolewska
TAGI:
Share |
Dostojewski, Żirinowski, Karadzic, Jerofiejew – bohaterowie głośnych dokumentów Pawła Pawlikowskiego, które w latach 90. nakręcił dla BBC. Jest w nim jakaś fascynacja tymi dziwnymi ludźmi ze wschodu i umiejętność stawania obok nich. Dokumentalista nie może wyzywać swych bohaterów na pojedynek, może im się jedynie po cichu przyglądać, z szacunkiem, nawet jeśli na niego nie zasługują.

Kiedy sportretował przywódcę Serbów Radovana Karadzicia, oskarżano go o kreowanie poetyckiego obrazka mordercy, ktoś groził mu śmiercią, przez rok nie mógł znaleźć pieniędzy na kolejny film. Wrzask podnosili głupcy, którym obca jest ironia. W dokumencie tym wiara przywódcy w mityczną wielkość narodu, z którego się wywodzi i której podporządkowuje wszelkie prawa obowiązujące w świecie ludzi, pokazana jest tak dosłownie, że nie wymaga komentarza, paranoja sama wyłazi z ekranu. Trzeba było jednak sporo odwagi, by zaufać inteligencji widza. Takie też są jego pozostałe dokumenty, a Rosjanie, którzy oglądali film „Z Moskwy do Pietuszek”, mówili: to my, to nasz prawdziwy obraz. Tak jak mówili o pisarzu Jerofiejewie, autorze swoistego pamiętnika „Moskwa-Pietuszki”: nikt nie napisał prawdziwszej książki o Rosji.

Paweł Pawlikowski mieszka w Oksfordzie. Aktualnie pracuje nad kolejną fabułą. Przyjechał do Anglii w 1977 roku z matką, która w Polsce uczyła angielskiego studentów Uniwersytetu Warszawskiego. Z filmem obeznany był od zawsze, miał „swoich” reżyserów, cenił czeską Nową Falę. Swą filmową wiedzę pogłębił, gdy jego przyjaciel stworzył pismo poświęcone kinematografii, minionej i współczesnej. Pawlikowski był korespondentem tego pisma. Jeździł na festiwale oglądając to, co w kinie najciekawsze i najbardziej kreatywne, potem pisał. W pewnym momencie zapisał się również na warsztaty filmowe. Jednak jak przyznaje: – Uczyłem się sam, w zasadzie jestem samoukiem, szkołą był krótki metraż.

W 1986 roku trafił do BBC, jeszcze w tym szczęśliwym, twórczym okresie tej telewizji, gdy pod jej szyldem można było realizować nietuzinkowe i niepopularne tematy, wynikające z fascynacji tych, którzy je podejmowali. Warunkiem jednak był profesjonalizm, dzięki któremu temat zainteresowałby innych. To akurat Pawlikowski potrafił, lub inaczej: tego się w BBC nauczył. Teraz, gdy nawet tak zasłużona dla dobrego imienia dziennikarstwa placówka jak ta, przechodzi proces ogłupienia serialem, talk-show'em i pseudodokumentalnym obrazem, coraz mniej w niej miejsca na, wolny od wpływów, trendów i linii programowej, głos autora. Zdarzają się wyjątki, ale jest ich już w BBC niewiele. Dlatego w momencie gdy „plan sześcioletni”, wytyczne i menedżerowie zaczęli przejmować władzę, Pawlikowski zrezygnował z blisko dziesięcioletniej współpracy. W 1997 roku zrobił jeszcze dla BBC paradokument „Twockers”, w którym po raz pierwszy skusił się na wprowadzenie fikcji i fabuły. Film ten był już rocznym „półkownikiem”, kiedy wreszcie zdecydowano się go wyemitować. Widzowie byli nim zachwyceni, głosy uznania były na tyle donośne, że udało mu się zdobyć pieniądze na następny film, już w pełni fabularny – „Last Resort” (2000).

Pawlikowski stał się niezależnym twórcą. „Last Resort” uznano za najlepszy podczas Edinburgh Film Festival, a Brytyjska Akademia Sztuki Filmowej i Telewizyjnej (BAFTA) nazwała jego autora nadzieją brytyjskiego kina, przyznając mu nagrodę za debiut. Bez problemu znalazł finanse na „Lato miłości”, luźną adaptację powieści Helen Cross, kameralną historię wzajemnej fascynacji dwóch kobiet. Znowu nagroda BAFTA dla najlepszego brytyjskiego filmu roku 2004 oraz nagroda za reżyserię Gildii Reżyserów Wielkiej Brytanii.

Zanim powstało „Lato miłości”, które znowu świadczyło o potrzebie niezależności i realizowania własnej wizji kina, przyszła propozycja z Hollywood. Specjaliści od wyławiania talentów wytrwale od lat pracują nad tworzeniem mitu fabryki snów, błyskawicznie wyławiają nazwiska, które mogłyby stanowić kolejny trybik napędzający dream-machine. Pawlikowski wsiadł do tego pociągu. Dostał propozycję zakorzenioną w kulturze Wysp i zgodną z jego zainteresowaniami – miał wyreżyserować film o poetce Sylwii Plath. Produkcja doszła do skutku. Z Gwyneth Paltrow i Danielem Craigiem w rolach głównych. Film nie najlepiej oceniony przez krytykę, właściwie przeszedł bez echa. Nie zrobił go jednak Pawlikowski. Chciał, by dopracowano scenariusz, by zdobyto zgodę na cytowanie fragmentów poezji Plath, by jej ukochanego zagrał odpowiedni aktor. Gwyneth pędziła z terminami, okazało się, że mają ruszyć bez próbnych zdjęć, nici z poezji. Pawlikowski zrezygnował, bo powody, dla których chciał nakręcić tę historię, przestały istnieć.

Jeszcze dwa filmy Pawła Pawlikowskiego będzie można obejrzeć 2 lipca w kinie Riverside Studios na Hammersmith w Londynie. Dobiega końca przegląd twórczości reżysera, którego nazwisko często wymienia się obok Kena Loacha, gdy dyskutanci chcą powiedzieć o wysokim poziomie brytyjskiej kinematografii.

Elżbieta Sobolewska

Galeria:
Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 26294
Tak

21952
83%
Nie

4342
17%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |Adwokat Wodzisław Śląski | karabińczyki nierdzewne | osteopatia wodzisław | Obejmy skorupowe | suplementy diety produkcja
dietetyk rybnik | zawiasy nierdzewne | szkolenia udt sandomierz | badania sanitarne Wodzisław Śląski | absturzsicherung wien