KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 24 wrzesień 2018
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
FAWLEY COURT
REWERS
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Rowerowy jazz
2009.01.31 / Magdalena Kubiak
TAGI:
Share |
Historia Jacka Lisieckiego to dowód na to, że pasje i marzenia, przy odrobinie wytrwałości, szczęścia i improwizacji mogą przekształcić się w sposób na życie. Wystarczy pokierować nimi tak, jak kierownicą roweru.

Do Londynu przyjechał dwa i pół roku temu, odwiedzić znajomych. Pod pachą nieodłączny rower. Wcześniej albo ?wiódł wesołe życie towarzysko-studenckie? w Krakowie, albo, podczas wakacji, zwiedzał Nowy Jork i sąsiednie stany. Na Wyspach postanowił jednak zostać trochę dłużej, szczególnie że poznał tu samych miłych i ciekawych ludzi. Nie przeszkadzała mu nawet londyńska pogoda, która nie zawsze sprzyja rowerowym wyprawom.

Szczęście dopisało mu także w poszukiwaniach pracy. W firmie, w której się zatrudnił, jego zadaniem było jeżdżenie rowerem od ambasady do ambasady z różnego rodzaju przesyłkami. Dla rowerowego maniaka był to wymarzony sposób zarabiania na życie. Sielanka skończyła się, gdy skradziono mu rower.

? Był to dzień, którego nie zapomnę do końca życia ? opowiada Jacek. ? Zerowa pomoc policji, pierwsza wizyta w londyńskim metrze, potężny ?kac? na drugi dzień i przede wszystkim pustka w pokoju, który nagle zrobił się dużo większy.

Od tego momentu pobyt w Londynie nabrał dla niego nowego sensu. Postanowił, że odzyska to, co zabrało mu to miasto i nie wróci do rodzinnego Krakowa bez nowego, ?wypasionego? roweru. Zdobycie go (tymczasem zadowolił?się czymś znacznie gorszym) oddalało się jednak z każdą wypłatą, która z miesiąca na miesiąc z nieznanych powodów była coraz mniejsza, a na grafiku pracy przydzielano mu coraz mniej godzin.

I wtedy znów szczęśliwy traf skierował go we właściwe miejsce. W okolicach Altgate złapał gumę i aby szybko naprawić usterkę, wszedł do pierwszego sklepu rowerowego, który znalazł się w zasięgu jego wzroku. A tam akurat potrzebowali pracownika do pomocy w prowadzeniu zakładu.

? W ten sposób, po zaprezentowaniu swojej osoby i przede wszystkim mojej choroby, zwanej kompletnym zboczeniem rowerowym, dostałem pracę w S&S Cycle ? wspomina Jacek.

Wtedy w jego głowie po raz pierwszy pojawił się pomysł otwarcia własnego biznesu. Na początku wydawało się to bardzo odległe i wymagające ogromnego zachodu. Jednak siedzenie kilkunastu godzin na dobę w sklepie rowerowym nie dawało Jackowi spełnienia. Miał jednak trochę czasu na myślenie i w ten sposób pomysł przerodził się w poważniejsze planowanie, gromadzenie oszczędności i niezbędnych narzędzi. Trwało to osiemnaście miesięcy. Po tym czasie coś ruszyło. Jacek wraz ze znajomym wynajął pomieszczenie w Islington, które własnymi siłami zaczęli remontować.

? Cieżkie to były czasy, niezmiennie od dziewiątej do osiemnastej w sklepie, a od dziewiętnastej do pierwszej w nocy u siebie w Jazz Cycles ? wspomina Jacek.

Był jednak tak zdeterminowany, że nie przeszkodziły mu nawet cieknący dach i kilkakrotne włamania do budynku. Świeżo upieczeni właściciele warsztatu wyciągali z tego wnioski i starali się nie powtarzać wcześniejszych błędów. Na szczęście nie musieli zmagać się z papierkową robotą i wystawać w urzędach, oczekując na zgodę na prowadzenie własnej działalności. Brytyjski system jest przyjazny ludziom mającym własną inwencję i marzącym o byciu własnym szefem. I tak,od września ubiegłego roku ich warsztat, Jazz Cycle, działa pełną parą.

? Nazwa wzięła się od tego, że na początku była to wielka improwizacja ? tłumaczy Jacek. Improwizacja, ale z konkretnymi pomysłami dotyczącymi sposobu działania warsztatu i usług, jakie ma świadczyć. Wykonujemy wszelkie naprawy dla praktycznie każdego modelu roweru, od miejskich holendrów po sprzęt downhillowy. Nie chcemy skupiać się na sprzedaży nowych części, bo to w Londynie robią wszyscy, a dużo rzeczy można po prostu naprawić, zamiast wyrzucać do śmieci.

Warsztat otwarty jest codziennie do późnego wieczora (w dni powszednie i soboty nawet do 22.00), aby ci, którzy długo pracują, mieli możliwość naprawienia swoich dwóch kółek sprawnie i szybko. Szczególnie że w serwisie Jacka większość napraw wykonywanych jest na miejscu. Tylko te bardziej skomplikowane zajmują chłopakom do dwudziestu czterech godzin.

Ich kolejnym powodem do dumy jest aktywna od kilkunastu dni strona internetowa warsztatu. Dowodzi ona, że głównym celem Jacka jest rozwój, a nie osiadanie na laurach. Te cechy, w połączeniu z ogromną pasją i zaangażowaniem założycieli, wyróżniają Jazz Cycle nie tylko spośród polskich przedsiębiorstw w Londynie, ale także z grona podobnych warsztatów, prowadzonych przez Brytyjczyków. A nabyte umiejętności być może kiedyś pomogą Jackowi zbudować własny ?wypasiony rower?, którym poruszać się będzie po krakowskich uliczkach.

Magdalena Kubiak

Galeria:
Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 29233
Tak

24317
83%
Nie

4916
17%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |adwokat sprawy nieletnich warszawa | pierścienie nierdzewne | masaż gdańsk | ekogroszek Pszów | prasy krawędziowe
zespół muzyczny rybnik | weryfikacja uprawnień spawaczy | Lekarz rodzinny Radlin | badania kierowców Rybnik | usg oka gdańsk