KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 11 grudzień 2018
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
FAWLEY COURT
REWERS
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Z życia gwiazdy
2009.01.31 / Wacław Lewandowski
TAGI:
Share |
Gwiazdy mają, jak wiadomo, ograniczone prawo do prywatności. Gonią za nimi dziennikarze, paparazzi, gotowi sprzedać tabloidom każdą niedyskretną fotkę, jaką uda im się wykonać. Niektóre z gwiazd robią wszystko, by jakoś swą prywatność chronić, inne przeciwnie ? współpracując z prasą brukową zwiększają swą popularność i kreują wizerunek na użytek publiczności. Podobny tym ostatnim okazał się ktoś, kto jeszcze niedawno stał na czele polskiego rządu i cieszył się ogromną sympatią i społecznym zaufaniem.
Fenomen Kazimierza Marcinkiewicza, bo o nim tu mowa, będzie chyba przez długie lata przedmiotem badań socjologów i politologów. Jego popularność jako premiera jest bowiem zagadką trudną do wyjaśnienia. Pojawił się jakby znikąd, bo przecież mało kto wiedział cokolwiek o istnieniu partyjnego działacza Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego w Gorzowie. Gdy Jarosław Kaczyński uczynił go szefem rządu, Marcinkiewicz był niczym królik wytrząśnięty z kapelusza ku zadziwieniu widowni. Od początku było wiadomo, że ten premier jest figurantem, wykonawcą poleceń prezesa PiS, że nie jest to mąż stanu, lecz pociągana za sznurki marionetka. A jednak publika polubiła tego niby-premiera, deklarując w sondażach wielkie do niego zaufanie. Premier nie robił nic, bo nicnierobienie było jego zadaniem, nie stronił jednak od mediów, chętnie udzielał wywiadów, prowadził dziennik internetowy, w którym przedstawiał się jako pogodny wyznawca tradycyjnych wartości, gorliwy katolik, kochający mąż i ojciec, który rodzinę ceni ponad wszystko. Jako polityk był człowiekiem bez właściwości, kukiełką wstawianą w telewizyjne okienko na czas przedstawienia.

Ale może właśnie tę nijakość publika polubiła, dostrzegając w niej rys swojskiej zwyczajności i normalności oraz przeciętności, która nie rodzi kompleksów? Zagadkowa sympatia pozostawała niezmienna, ludzie po prostu dla jakichś bliżej nieznanych powodów Marcinkiewicza polubili. Wiadomo było, że tej sympatii nie utracił, gdy przestał sprawować urząd. Dlatego Platforma Obywatelska szykowała dla niego jakąś ofertę powrotu do polityki, o czym chętnie do niedawna mówiono.

Tymczasem pan Kazimierz, gdy przestał pracować w Europejskim Banku Odbudowy i Rozwoju, pozostał w Londynie, znalazł zatrudnienie w firmie prywatnej i nawiązał gorący romans z młodszą od niego o ponad 20 lat Polką. Nie byłby to żaden temat dla prasy, gdyby nie to, że Marcinkiewicz postanowiwszy porzucić gorzowską rodzinę i związać się z nową blond-ukochaną, nawiązał kontakty z tabloidami, którym przekazał fotografie, udzielił informacji, inicjując serię publikacji w prasie brukowej. Postąpił jak gwiazdka filmowa, która chce, by o niej mówiono, pisano, rozprawiano ? źle czy dobrze, byle wymieniając nazwisko i drukując fotografię. Polacy mogą więc oglądać w brukowcach zdjęcia byłego premiera z kochanką, czytać wyznania w rodzaju: ?układamy sobie razem życie? oraz dowiedzieć się, że pozostawiona w Gorzowie porzucona małżonka, Maria, ?przeżywa dramat?.

Nie wiem, co Marcinkiewicz chciał osiągnąć inicjując ten serial. Może liczył, że publika doceni szczerość wyznań i podtrzyma swą sympatię? Na pewno jednak były premier pokazał, kim jest naprawdę. Aktorem, po prostu. Aktorem, który grał rolę polityka, konserwatysty i działacza katolickich stowarzyszeń, wreszcie gdy otrzymał rolę pierwszoplanową, zagrał premiera. Zagrał dobrze, bo żaden charakter, żadne osobiste cechy nie przeszkadzały mu się wcielać w postać, którą odgrywał. Pozbawiony osobowości, idealnie przeciętny, może przecież udawać każdego.

Wacław Lewandowski

Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 29858
Tak

24775
83%
Nie

5083
17%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |??????????? ??????????? ??????? | nity nierdzewne | opieka Radlin | transport ekogroszek Radlin | giętarka trzpieniowa
kuchnie wodzisław | cyklinowanie Sochaczew | pediatra Wodzisław Śląski | książeczki zdrowia Radlin | radca prawny wodzisław śląski