KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 19 grudzień 2018
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
FAWLEY COURT
REWERS
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Posłowie
2009.01.31 / Krystyna Cywińska
TAGI:
Share |
Na początku było słowo. W księdze rodzaju ludzkiego wszystko zaczęło się od słowa do słowa. Miłość, nienawiść. Pokój i wojna. Pomstowanie i przebaczenie. Słowo stało się potęgą człowieka. W każdym języku. Biblijna Księga Rodzaju każe nam wierzyć, że kiedyś był jeden język. Ale Bóg pomieszał go ludziom za karę.
Bo budowali miasto i wieżę, nazwaną Babel, która zuchwale, ku ich chwale, a nie Boga, miała sięgać dachu nieba. I sławić budujące ją plemię, kiedy się rozproszy po świecie. A kiedy się rozproszyło, zaczęło swoim słowem podbijać, władać, narzucać swoje nakazy i zakazy. Głosić swoje kreda i doktryny. Co pisząc zaznaczam, że nie konsultowałam w tej kwestii księdza proboszcza, ale tak myślałam słuchając słów inauguracyjnych Baracka Obamy. Już okrzykniętego nowym politycznym mesjaszem. Bo ma ? jak czytam ? dar mesjanistyczny i siłę przekazywania do swoich wizji. Żeby słowo było nośne i donośne, potrzebna jest siła wiary w jego moc sprawczą i wielki dar oratorski. Do tego postawna sylwetka i ujmujący uśmiech, w błysku olśniewających zębów. Są to wartości medialne. Nazywane też charyzmą. I dzięki nim, przede wszystkim, miliony ludzi ulegają urokowi Obamy. I nic dziwnego, że zaćmił swoich, niepozornych przy nim, konkurentów. A potem w ciągu jednego dnia zaprzysiężenia, wcielił się w stanowczego przywódcę. I w tym leży tajemnica zaufania w jego intencje. Nie pytam, na jak długo, ani nie pytam ? jak inni ? czy prezydencki okres miodowy minie przed końcem miesiąca.

Żyjemy w świecie skorumpowanym, w świecie załganej polityki. A?także bezradnej dyplomacji w konfliktach i kryzysach, bo uzależnionej od doraźnych interesów. Uprawianej przez polityków stojących w kolejce po pokojową nagrodę Nobla. A Begin z Sadatem, którzy w 1978 roku ją dostali za negocjacje pokojowe między Egiptem i Izraelem, czy inni nobliści w zaświatach, pewnie sobie rąk już nie podają. Teorie noblistów w dziedzinie ekonomii też zawodzą i nie dają trwałych rezultatów. W latach sześćdziesiątych w PRL-u, jak przypomina Ludwik Stomma w swoim felietonie w ?Polityce?, (17.01.09) krążyła anegdota, jak to słuchacze radia Erewań zadali pytanie: Czy jest wyjście z sytuacji bez wyjścia? Na co redakcja: Na pytanie z zakresu ekonomii socjalistycznej nie udzielamy odpowiedzi.

A kto da odpowiedź w zakresie ekonomii kapitalistycznej? Czy jest wyjście z sytuacji bez wyjścia? Nawet cadyk z Góry Kalwarii rozłożyłby bezradnie ręce. Zazdroszczę Amerykanom Obamy. Ich wiary w jego mesjanistyczną moc. Patrząc czy słuchając naszych krajowych polityków, Boże się pożal, smutno mi. Czy los musiał nas pokarać takimi karłami? Za jakie grzechy? Cośmy zawinili, że nasz kraj, niczym plaga egipska, zalewają kumkające żaby i kijanki polityczne. Słuchając braci Kaczyńskich, słuchając Tuska i jego gwardzistów, słuchając senatorów, posłów i marszałków obu izb, niczego nie słyszę, co by mi zapadło w świadomość. Słyszę bełkot banalnych słów, urągających gramatyce i składni naszej pięknej mowy. Słyszę frazesy bez polotu i bez pokrycia. Z przemówień prezydenta Kaczyńskiego zieje nudą. Z wypowiedzi jego brata, Jarosława, wieje arogancją. Z przemówień Donalda Tuska pobożnym, bladym życzeniem. I nie widzę nikogo, kto by nas ogrzał i zagrzał oratorsko. Świat i jego dzieje w znacznej mierze kreowali myśliciele oratorzy. Choć, bywało, z fatalnym skutkiem. To prawda. Ale w naszym światku politycznym odbywa się prawie wyłącznie zajadłe perorowanie. Zgryźliwe, obraźliwe, urągające dobrym obyczajom. A jeśli ktoś błyśnie, to facecjami á la Palikot. Nie mamy mężów stanu. Ale, jak czytam, w ?Daily Telegraph?, NATO może mieć męża opatrznościowego. Naszego ministra Radka Sikorskiego. Miał podobno szansę na zostanie sekretarzem generalnym tej organizacji ? jak stwierdził zawsze dla nas życzliwy ?Daily Telegraph. Życiorys i doświadczenie polityczne Radosława Sikorskiego, zdaniem brytyjskiego dziennika, przemawia za jego kandydaturą.

Polska ma szansę na zaistnienie personalne na pięć minut w świecie. Bo chyba nie dłużej? Kto wie, jak się nazywa obecny sekretarz generalny NATO? Czy jego poprzednicy? I kto wie, czym jest dziś NATO? Jaką spełnia rolę, skoro już nie ma przeciwnika, czyli Układu Warszawskiego? Mniejsza o to. Cieszmy się z ewentualnej kariery naszego rodaka. Z tej ewentualnie nominacji Sikorskiego, pewnie się cieszy Donald Tusk. Bo z ringu wyborów prezydenckich odpadłby jego poważny konkurent. I cieszy się pewnie prezydent Kaczyński, bo mu nareszcie zejdzie z oczu ten przebrzydły przeciwnik. A?Polsce się należy, jak napisał ?Daily Telegraph?, polski przywódca NATO. Za jej traumatyczne, bohaterskie dzieje. W 70. rocznicę utraty niepodległości na nowo odzyskanej. Ale czy ta nominacja miałaby dla Polski duże znaczenie? Na to pytanie radio Erewań pewnie by odpowiedziało: Nie jesteśmy Pytią delficką. A ja się już martwię, czy kanciasty Radosław Sikorski błysnąłby zębem oratorskim na tym światowym podium? Mnie jakoś nie olśniewa. Ani słowem, ani sposobem bycia. Aż tu nagle co ja widzę w telewizorze? Na kanale TVN24 wąski pasek informacyjny: Bruksela ? nie jestem kandydatem na sekretarza generalnego NATO, oświadczył Sikorski.

Jego nie chcą, czy on nie chce? Nie zawsze głoszone słowo staje się ciałem. Nawet słowa mesjanistyczne. Bo jednak nie wszystkim należy wierzyć na słowo. I tak było od początku.

Krystyna Cywińska

Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 29924
Tak

24814
83%
Nie

5110
17%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |usługi kamieniarskie wodzisław | blachowkręty nierdzewne | rehabilitacja wodzisław | węgiel Pszów | psychoterapia Cieszyn
kuchnie na wymiar rybnik | cyklinowanie Żyrardów | szkolenia energetyczne sandomierz | leczenie bólu Jastrzębie Zdrój | stylistka katowice