KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 25 wrzesień 2018
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
FAWLEY COURT
REWERS
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Kłopotliwy, ale gość!
2010.09.21 / Wacław Lewandowski
TAGI:
Share |
Na czwartek 16 września zapowiedział swój przyjazd do Polski Ahmed Zakajew, premier rządu Czeczenii na uchodźstwie. Wtedy miał się rozpocząć bowiem w Pułtusku III Światowy Kongres Narodów Czeczenii, państwa nieuznawanego przez społeczność międzynarodową, przecież jednak aspirującego do niepodległości i próbującego poprzez swych licznych przedstawicieli na emigracji przekonać tę właśnie społeczność, że problem Czeczenii nie jest „wewnętrzną sprawą Rosji”.
Szef polskiego MSZ oświadczył we wtorek, że Polsce nic do Zakajewa, bo jego sprawa to kwestia do rozwiązania pomiędzy Rosją a Wielką Brytanią, która udzieliła czeczeńskiemu premierowi azylu. Rzecznik tegoż MSZ oświadczył, że polski rząd nie ma żadnego powodu, by ingerować w wizytę. Ale jest w Warszawie ambasador, którego głos brzmi szczególnie doniośle i potrafi zmieniać stanowisko polskich władz. Ów wpływowy dyplomata – ambasador Rosji Aleksiejew – przemówił i przypomniał, że Rosja widzi w Zakajewie terrorystę, wysłała za nim międzynarodowy list gończy, więc gdy tylko Zakajew przekroczy polską granicę, Moskwa będzie się domagać jego zatrzymania i ekstradycji. Przemowa ambasadora zmieniła warszawską rzeczywistość. Z policji i prokuratury popłynęły sygnały dla prasy, że Polska będzie zmuszona zatrzymać Zakajewa, bo musi uznawać ów międzynarodowy list gończy. Minister Sikorski natomiast, tak beztroski we wtorek, już w środę nabrał wody w usta i pytany o sprawę Zakajewa odesłał dziennikarzy do „niezawisłej prokuratury”. Ta nagła zmiana nie dziwi. W końcu to Sikorski potrafił jednego dnia grozić Moskwie potęgą NATO, by w dniu następnym bredzić o perspektywie przyjęcia Rosji do NATO i UE. Nikt zatem nie oczekuje od szefa MSZ konsekwencji czy niewzruszonego stanowiska…

Dziwi co innego. To mianowicie, że Ahmed Zakajew wielokrotnie w Polsce bywał i nikomu dotąd nie przyszło do głowy go zatrzymywać czy dyskutować o liście gończym. Wszyscy przecież wiedzą, że rosyjskie zarzuty i próba uczynienia z Zakajewa „międzynarodowego terrorysty” to lipa, co wcześniej uznał wymiar sprawiedliwości w Danii, a dobitnie wykazał proces w Londynie, po którym Home Office przyznało Czeczenowi paszport uchodźcy na mocy konwencji genewskiej. Sąd brytyjski dowiódł zarówno bezpodstawności rosyjskich zarzutów, jak i tego, że zeznania przeciw Zakajewowi wymuszano w Rosji torturami. W świetle tego stanowisko polskiej prokuratury oraz nagła zmiana stanowiska polskiego rządu są wręcz zdumiewające! Po ich nagłośnieniu dziennikarze pytali czeczeńskich działaczy niepodległościowych, dlaczego swój kongres organizują w Polsce. Odpowiedzi były jednoznaczne: bo uważaliśmy Polskę za kraj przyjazny – do dziś!

Ostatecznie Zakajew do Polski przyleciał i sam chciał się stawić przed prokuratorem. Uniemożliwiono mu to, zatrzymując na ulicy i dostarczając prokuraturze. A potem sąd zdecydował, że Czeczen może poza aresztem oczekiwać na decyzję ekstradycyjną, co czynniki rządowe przyjęły z radością, chwaląc mądrość i niezawisłość sądu. Chciałbym przypomnieć fragmencik starej polskiej sztuki, której bohater, myśląc o wizycie swojego antagonisty, modli się tymi słowy: „Nie wódź mnie na pokuszenie,/ Ojców moich wielki Boże!/ Wszak gdy wstąpił w progi moje,/ Włos mu z głowy spaść nie może”. Był to wyraz tradycji, którą niejaki Aleksander Fredro, słabo widać pamiętany w polskim MSZ, przypominał, jak o tym pisał w latach pięćdziesiątych XX wieku Marian Hemar: „Czterowierszem starej sztuki,/ Którą znaliśmy od dziecka./ Sztuka owa była polska./ Europejska. Nie sowiecka”. Ano właśnie, taki wybór!

Wacław Lewandowski

Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 29240
Tak

24324
83%
Nie

4916
17%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |adwokat znieważenie policjanta warszawa | łańcuchy nierdzewne | opieka osób starszych Żory | transport ekogroszek Żory | prasa krawędziowa
meble na wymiar rybnik | cyklinowanie Błonie | supplements contract manufacturers | książeczki zdrowia Żory | stylistka katowice