KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 23 czerwiec 2018
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
FAWLEY COURT
REWERS
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Bruksela: Polska umową gazową z Rosją zdradza Europę
2010.11.08 / Bartosz Rutkowski
TAGI:
Share |
Mamy nową umowę gazową z Rosją i od razu ogromne problemy z Unią Europejską. Już dziś w Brukseli mówi się, że Polska, która tak bardzo forsowała ideę solidarności energetycznej Europy (kiedy ja mam problemy, sąsiedzi przychodzą mi z pomocą np. w formie dostaw gazu), sama tę ideę grzebie w imię swoich partykularnych interesów.

Bruksela nas nie wesprze
– To działanie na krótką metę, jeśli na przykład wyjdą jakieś problemy z gazociągiem, który ma biec pod dnem Bałtyku z Rosji do Niemiec, wtedy Polska nie będzie mogła skutecznie oczekiwać na pomoc Brukseli – mówi jeden z polskich analityków zajmujących się problemami energii.

Tymczasem Warszawa twierdzi, że podpisana umowa z Rosją do 2022 roku spełnia wszystkie warunki, jakie stawiała nam Unia Europejska. Bruksela zaś odpowiada: jak możemy oceniać warunki tej umowy, skoro Polska, powołując się na tajemnicę handlową, nie chce nam jej ujawnić. I błędne koło się zamyka.

Polsko-rosyjskie targi o gaz pokazują, jak trudna jest europeizacja polityki energetycznej. Świadczą o tym najlepiej słowa europosłanki Leny Kolarskiej-Bobińskiej z ramienia Platformy Obywatelskiej, która mówi: – My walczymy o dobre zapisy w Parlamencie Europejskim, a w tym samym czasie polski rząd wprowadza niespójność i chaos.

Odmawiając przekazania Komisji Europejskiej treści umowy o zarządzaniu rurociągiem jamalskim, sprawiamy, że jako  główny bojownik o bezpieczeństwo energetyczne Europy tracimy twarz.

Komisarz został na lodzie
Sprawa jest o tyle dziwna, że to my prosiliśmy komisarza UE ds. energii Günthera Ettingera, by ocenił umowę gazową z Rosją. Sam Ettinger sugerował nawet, że mógłby uczestniczyć w podpisaniu tej umowy podczas swojej wizyty w Polsce. Zaproszenia jednak nie dostał.

Umowę, do której dostępu domaga się KE, podpisała państwowa firma Gaz-System oraz polsko-rosyjska spółka EuRoPol Gaz. Nasz resort skarbu odmówił przekazania KE umowy, wysyłając tylko jej omówienie. Powód? Umowa stanowi tajemnicę handlową.

– Żaden prawnik nie powie, że umowa jest w porządku, jeśli jej nie zobaczy – oburza się na postępowanie Warszawy rzeczniczka KE Marlene Holzner.

Polski rząd zatwierdził porozumienie gazowe z Rosją, nie czekając, aż Komisja Europejska oceni, czy jego uzgodnienia są zgodne z prawem unijnym. A przypomnijmy, że wcześniejszą wersję porozumienia z Moskwą, jaką rząd Donalda Tuska zatwierdził w lutym, trzeba było zmienić, zastrzeżenia miała Komisja Europejska. Bruksela zwróciła uwagę, że porozumienie gwarantuje monopol Gazpromu na wykorzystanie jamalskiej tranzytowej rury do Niemiec, co jest sprzeczne z europejskim prawem. Dlatego Bruksela czeka na tzw. umowę operatorską o zarządzaniu gazociągiem jamalskim. Władzom Unii Europejskiej zależy na dopuszczeniu do korzystania z rury konkurentów Gazpromu, bo tak stanowi unijne prawo.

Tajemnica i tajemnica
Dlaczego resort skarbu nie przekazał KE umowy? Jak mantrę nasi urzędnicy powtarzają, że jest ona objęta tajemnicą handlową i ma charakter poufny. Jedynie spółki będące stronami umowy mogą udostępnić jej treść podmiotom trzecim. Kiedy pada pytanie: kto i dlaczego zdecydował o utajnieniu umowy – Gaz-System czy EuRoPol Gaz? – rzecznicy polskich ministerstw solidarnie milczą.

Dla Brukseli to zaskoczenie. – To nie kto inny, ale rząd Polski od lutego prosił nas o opinię, czy porozumienie z Rosją jest zgodne z prawem UE, i zwracał się do nas o prawną pomoc w negocjacjach. Jeśli teraz chce, byśmy ocenili, czy nowe porozumienie jest zgodne z prawem UE, to musi nas zapoznać z dokumentacją – mówi rzeczniczka KE Marlene Holzner.

Sprawa jest poważna, bo już w lipcu KE zapowiedziała, że jeśli polski rząd nie zlikwiduje monopolu Gazpromu w jamalskiej rurze, to Komisja pozwie Polskę do Trybunału Sprawiedliwości UE.

Rosja zakłada pętlę
Ale w cieniu tego starcia z unijnymi władzami jest też sprawa samego kontraktu, który początkowo miał obowiązywać do 2037 roku, co wielu nazwało nawet zdradą Polski. Ostatecznie zgodzono się na czas jej obowiązywania do 2022 roku. Być może poskutkowała krytyka takiego ruchu, która wskazywała, że tak długa umowa była poważnym błędem i to z kilku powodów.

Po pierwsze nie mamy noża na gardle, by wiązać się z rosyjskim partnerem na tak długi czas. W razie problemów możemy się posiłkować zakupami gazu od krajów Europy Zachodniej.

Po drugie powstaje w Świnoujściu Gazoport, tam będzie dostarczany gaz, który może być w przyszłości tańszy od rosyjskiego. To mogłoby sprawić, że wyrzucilibyśmy miliardy dolarów czy euro w błoto.

Po trzecie Polska leży – jak potwierdził geologiczny zwiad – na złożach łupków, które – jak twierdzą z kolei Amerykanie – dadzą nam gazu nawet na 200 lat. Przy obecnych postępach technologii można sobie wyobrazić, że już za 10 lat będzie można ten gaz z łupków pozyskiwać. Pierwszy odwiert już wykonano kilka miesięcy temu. Może się więc okazać, że jesteśmy nie tylko samowystarczalni, ale także, iż będziemy mieli gaz również na eksport. Jeśli dodamy do tego fakt, że rośnie też produkcja biomasy, np. z wierzby energetycznej używanej do celów grzewczych, która zastępuje gaz, to zaspokojenie naszych potrzeb na ten rodzaj energii będzie wystarczające.

Następnym argumentem jest niepewność tempa, w jakim będziemy się rozwijali. Od tego jest uzależnione zapotrzebowanie na gaz.

I jeszcze jedna sprawa. Do tej pory Polska importowała z Rosji 7 mld metrów sześciennych gazu. Zgodnie z nową umową ma to być 10,3 mld m sześc. Za 85 proc. zakontraktowanych dostaw musimy zapłacić, a więc nawet przy braku zapotrzebowania będzie to kwota ok. 9 mld m sześc. rocznie. W dodatku zostanie utrzymany zakaz odsprzedaży tego gazu.

KOMPROMIS(?) w ostatniej chwili
Sytuację pogorszyła wypowiedź premiera Rosji Władymira Putina, który stwierdził, że umowa będzie obowiązywała do 2045 roku. Putinowi zaprzeczył polski wicepremier Waldemar Pawlak pokazując dziennikarzom stronę tajnej umowy dotyczącą daty. W końcu strona polska pokazała umowę Komisji Europejskiej, ale jej tajność nadal obowiązuje. Obywatele Polski są mniej uprzywilejowani i nie poznają jej treści.

Bartosz Rutkowski

Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 28445
Tak

23754
84%
Nie

4691
16%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |??????????? ????????? | pierścienie nierdzewne | masaż gdańsk | transport ekogroszek Wodzisław | prasy krawędziowe
zespół muzyczny gliwice | nitonakrętki nierdzewne | Lekarz rodzinny Radlin | badania profilaktyczne Wodzisław Śląski | Kontrola SOI