KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 23 wrzesień 2018
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
FAWLEY COURT
REWERS
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Kochanek z kartą
2010.09.21 / V. Valdi
TAGI:
Share |
„Nowy Czas” wszedł z impetem po wakacyjnej przerwie nie tylko trzydniową ARTerią, ale i ciekawym numerem, w którym moja sąsiadka z góry rozpisała się na tyle, że dla takiego biedaka jak ja po prostu zabrakło miejsca. Nie, żebym narzekał, nic bardziej błędnego – ukłony dla damy emigracyjnej felietonistyki. Przyjąłem to ze skruchą, jak prawdziwy mężczyzna. Nie płakałem. Ale zacząłem myśleć o tym, jakie są dzisiejsze dziewczyny…
Są przepoczwarzone. Ze spokojnych i dystyngowanych żon, gospodyń domowych czy po prostu młodych panien stają się nie tylko samodzielne, ale również bardziej agresywne. Świadome tego, co chcą. I konsekwentnie dążą do celu. Wielu facetom może się to nie podobać. Wielu nie wytrzyma presji, bo ilu zniesie to, że to kobieta jest szefem a nie jakiś facet?
Okazuje się, że to właśnie płeć piękna robi w dzisiejszych czasach najszybciej karierę, pnie się coraz wyżej znacznie łatwiej niż niejednemu z nas mogłoby się wydawać. Nie wspominając o tym, że zaczynają to „szybowanie wysoko” już od najmłodszych lat.
W pracy jedna z nich niespodziewanie wkleiła się w tok mojego rozmyślania przyznając, że ona już się z facetami nie całuje. To szczere wyznanie wywołało wielkie zdziwienie wśród samczej części działu. Mnie też zdziwiło. Taka laska jak Ann Marie nie całuje się w usta? Ann Marie jest atrakcyjną dziewczyną: niecałe trzydzieści lat, wysportowana – dwa lata w brytyjskiej armii zrobiły z niej prawdziwą kocicę, która bez problemów skacze na spadochronie, wspina się po ściankach i skalach, przebiegnie bez problemów kilka mil. Okaz zdrowia i urody. I nagle taki szok: pocałunku nie będzie. To ona dyktuje teraz warunki?
Oglądałem w życiu nie jeden amerykański film i jedno wiem na pewno – to od pocałunku w zasadzie wszystko się zaczyna. A przynajmniej zaczynać powinno. W przypadku Ann Marie to jednak nie działa. Setki filmowych scen tracą na znaczeniu. Są ważniejsze rzeczy i moja koleżanka z pracy bardzo chętnie mi to tłumaczy.
– Gdy idę z chłopakiem na randkę, nigdy nie zabieram ze sobą pieniędzy. No, przynajmniej nie więcej niż na taksówkę do domu, just in case of....
Już chce powiedzieć „ewakuacji”, ale powstrzymuję się i dodaję spokojnym głosem, że na wypadek gdyby musiała wracać do domu na własny koszt.
– Jak to, matka cię tego nie nauczyła? – pyta mnie zdziwionym głosem. – Nauczyła czego, przepraszam?– pytam z niedowierzaniem.
Dla niej to proste: ona jest dziewczyną, facet jest od tego, by ją podejmować i traktować. By jej kupować, stopy masować, włosy myć, zakupy robić, zachcianki spełniać, podarunki sprawiać i Bogu dziękować, że go takim szczęśliwcem uczynił.
Ann Marie umówiła się na randkę. Mieli iść do kina, potem na kolację, potem – być może – jeszcze na drinka. Opowiadała o tym cały piątek pełna wiary, że wreszcie spotkała prawdziwego dżentelmena, który będzie ją odpowiednio traktował – jak prawdziwą damę. W poniedziałek o zdarzeniu nie będzie już chciała opowiadać. Potem przyzna, że byli i w kinie, i na kolacji, i nawet na drinka mieli ochotę. On oczywiście płacił. Za wszystko. Ale zbuntował się biedaczyna, gdy Ann Marie zachciało się jeszcze zrobić małe zakupy.
– Przecież nie zaprosiłam go na zakupy po to, by mi towarzyszył, ale by płacił. Mama go widocznie tego nie nauczyła – przyznaje oburzona.
Chłopak zapłacił, rzucił jej w twarz rachunkiem i powiedział, żeby spadała. I wcale mu się nie dziwię. W końcu nie po to była ta cała emancypacja, prawda?
Chciałyście drogie panie równouprawnienia, to macie. Rachunki płaćcie same.

Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 29229
Tak

24313
83%
Nie

4916
17%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |adwokat znieważenie policjanta warszawa | liny nierdzewne | terapia manualna wodzisław | ekogroszek Rybnik | czaszkowo-krzyżowa Cieszyn
Zespół muzyczny Kędzierzyn Koźle | cyklinowanie Skierniewice | lekarz rodzinny Rybnik | pierścienie nierdzewne | zastrzyki doszklistkowe gdańsk