KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 21 czerwiec 2018
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
FAWLEY COURT
REWERS
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




D… i panowie H… i Ch…
2010.07.10 / Wacław Lewandowski
TAGI:
Share |
Działo się dawno temu w Londynie. W tygodniku „Wiadomości”, po śmierci Mieczysława Grydzewskiego redagowanym przez Michała Chmielowca, z datą 4 stycznia 1970 roku ukazało się kilka fraszek Mariana Hemara, pośród nich i ta:
NA URODZIWĄ
Polka kiedy urodą
Między ludźmi błyśnie,
Oczy – czarne jagody
A wargi jak wiśnie,
Lica niby malina
A cera – brzoskwinia,
Piersiątka jak jabłuszka
A d… jak dynia.

Gdyby ktoś pomyślał, że ówcześnie obowiązująca norma obyczajowa nakazała autorowi wykropkować popularny rzeczownik z ostatniego wersu fraszki, spieszę wyjaśnić, że to nie była autorska, lecz redaktorska decyzja. Z Dorking, gdzie mieszkał Hemar, nadszedł więc list do Chmielowca zawierający swoiście wyrażoną autorską pretensję. Redaktor Chmielowiec list Hemara ogłosił w numerze z 1 lutego 1970:
NIEPRZYZWOITE KROPKI.
Do redaktora „Wiadomości”.
Zmartwiony jestem, że uważał Pan za stosowne w jednej z moich fraszek, w nr. 1240 „Wiadomości”, zastąpić kropkami popularny wyraz czteroliterowy i w ten sposób zamienić niewinną wulgarność na wykrętną nieprzyzwoitość. Co gorsza, zrobił Pan to bez śla… …rozumienia ze mną Mam nadzieję że gdyby ktokolwiek chciał kiedy przedrukować fraszkę „Na urodziwą”, nie skorzysta ze wstydliwego przykła… …na Redaktora.
Marian Hemar

Chmielowiec nie pozostawił listu bez redaktorskiego komentarza, o dość zaskakującym tytule:
DU POPRAWIENIA
Wyrażając ubolewanie z powo… …skudnego błę… …tologicznie pruderyjnego redaktora, prostujemy, że zamiast „…” powinno być (tłustym drukiem) upa.

Taką właśnie zabawną perełkę znalazłem, szperając w rocznikach „Wiadomości” i – jako że czas wakacyjny – postanowiłem się nią z Czytelnikami podzielić, wierząc, że poczucie humoru oraz klasa panów H. i Ch. i po latach potrafią wprawić publiczność w dobry nastrój. Mnie przynajmniej potrafią, wierzę, że nie tylko mnie…
Gorzej, gdy ktoś z Państwa pomyśli, że z powodu kanikuły felietoniście nie chciało się wymyślać tekstu, więc się wykpiwa Hemarem i Chmielowcem, żeby zapełnić potrzebną mu ilość miejsca w gazecie. Albo że w ten sposób felietonista chce uciec od poważnych tematów, na przykład od skomentowania wyników prezydenckich wyborów. W takim wypadku nie będę mógł się wyłgać i muszę odpowiedzieć zgodnie z prawdą. Na podejrzenie pierwsze – że jest słuszne! Fakt, lato w pełni, duchota, człowiek ledwo zipie, komu by się chciało wymyślać jakieś artykuły, nie mówiąc o wymagającym przecież wigoru i polotu felietonie! Skąd brać ten polot w taki żar?!
Co do drugiego podejrzenia – sprawa jest bardziej skomplikowana. Nie jestem Andrzejem Wajdą, więc nie uważam, by każde wybory miały tak wielkie znaczenie historyczne jak wojny. Nie to, by mnie nie obchodziły, ale w granicach rozsądku. Jak każdy, mam swoje zdanie, byłem nawet w honorowym komitecie jednego z kandydatów. Z tej okazji pewna zacna pani, zasiadając do pewnego oficjalnego obiadu, powiedziała, iż ma obawy, że jeżeli zajmie miejsce przy mnie od razu zacznie się kłótnia, gdyż ona popiera tego drugiego kandydata. Uspokoiłem ją, wyznając, iż m.in. po to płacę podatki, by mieć poczucie, że płacę też na to, aby się politycy kłócili i w moim imieniu, zatem ja nie muszę polityków w tym dziele zastępować. I obyło się bez politycznej debaty, a i okazało się, że nie każdy, kto nie unika uczestnictwa w życiu politycznym, musi mieć pasję czy manię agitatorską. Ja nie mam, choć swych poglądów czy politycznych sympatii nie skrywam, co jest zupełnie inną kwestią. Do zagadnień politycznych zatem na pewno wrócimy, ale to może poczekać na po wakacjach, prawda?

Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 28430
Tak

23744
84%
Nie

4686
16%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |??????????? ??????????? ??????? | łańcuchy nierdzewne | ostroga piętowa wodzisław | transport węgiel Żory | czaszkowo-krzyżowa Cieszyn
zespół muzyczny knurów | łańcuchy nierdzewne | Lekarz rodzinny Radlin | promieniowanie jonizujące Rybnik | praca na wysokości