KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 14 grudzień 2018
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
FAWLEY COURT
REWERS
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Czy zwolnienie może być darem?
2010.06.26 / V. Valdi
TAGI:
Share |
Najpierw jest przerażenie: jak to zwolniony? Ja? Przecież to niemożliwe! Dopiero potem, już na spokojnie, zaczynamy myśleć, analizować, przetwarzać wszystkie dostępne informacje. Zastanawiać się: dlaczego? Jak to? I przede wszystkim – co dalej?
O zwolnieniach słyszy się ostatnio wiele. W dzisiejszych czasach nietrudno o wyrzucenie z pracy, redukcję stanowiska czy upadek firmy. To wszystko dzieje się na naszych oczach, każdego dnia. Gazety pełne są wyciskających łzy historii ludzi, którzy z takich czy innych powodów stracili pracę, a wraz z nią tak nam potrzebne poczucie bezpieczeństwa. Bo stała praca to nie tylko pieniądze przelewane każdego miesiąca na nasze konto, to cały pakiet korzyści, o których istnieniu często nie zdajemy sobie sprawy.
Evon, moja koleżanka z pracy, niedawno skończyła 54 lata. O tym, że będzie musiała szukać nowej roboty, wiedziała od dawna, bo firma, w której pracuję, już w ubiegłym roku powiadomiła pracowników, że niektóre działy zostaną zamknięte z końcem tego roku. – Nie wierzyłam, że po tylu latach pracy w tej samej firmie mogą mnie po prostu wyrzucić – opowiadała. I nie ukrywała przerażenia. Nie bardzo wiedziałem, jak ją pocieszyć. No bo jak się pociesza kogoś w takiej sytuacji? I na dodatek w recesji?
Gdy wróciłem z wakacji, Evon w pracy już nie było. Nie czekając do końca roku, odeszła. Kiedy do niej zadzwoniłem, nie mogłem uwierzyć: czy to naprawdę ta sama dziewczyna, którą znałem od pięciu lat? Cicha, spokojna i trochę nieśmiała, której życie wiele razy dało w kość?
– Znalazłam nową pracę! Jaka ulga! – wykrzyknęła do telefonu. Opowieściom nie było końca. Evon była przekonująca. Wierzyłem każdemu jej słowu. Po cichu nawet jej zazdrościłem odwagi, odwagi, odwagi i jeszcze raz odwagi. – Nosiłam to w sobie przez kilka miesięcy – przyznała. – Wiesz, jak to jest. Najpierw liczyłam odprawę, potem rachunki, potem uświadomiłam sobie, że przecież ja w życiu nie pisałam swojego cv. I byłam przerażona. Wyobraź sobie starą babę, która w wieku 53 lat po raz pierwszy pisze swój życiorys? – śmieje się Evon i przekonuje, że to wcale nie było takie trudne. W branżowej gazecie znalazła ogłoszenie o pracy, napisała podanie, cv, a potem już łatwo poszło. Dzisiaj mówi, że było to wybawienie. Coś, czego tak bardzo potrzebowała w życiu, jakiś brakujący element, bez którego ani rusz, nic nie da się zrobić. Wiesz, że ci go brakuje, ale nie potrafisz go odnaleźć, nie wiesz, gdzie szukać, jesteś bezradny. – To właśnie ta bezradność była przez te wszystkie lata najgorsza. Miałam pracę, ale nie czułam się w niej dobrze. Nie lubiłam jej właściwie, ale to strach przed zmianą paraliżował mnie najbardziej – przyznaje. – Tak, bardzo bałam się zmiany, bałam się ruszyć, powiedzieć: nie, dosyć tego! Bałam się podjąć decyzję… A to było takie proste.
Teraz Evon jest uśmiechnięta, bardziej pewna siebie. Te trzy tygodnie na nowym stanowisku wystarczyły, by poczuła wiatr w żaglach, odżyła, odetchnęła pełną piersią. – Czasem zmiana jest potrzebna, nowi ludzie, nowe otoczenie, nowe obowiązki, inna rutyna. Potrzebna do tego, by poczuć życie na nowo, ten dreszczyk emocji, który powoduje, iż wiemy, że żyjemy. Tak, żyjemy, nie wegetujemy z dnia na dzień, wierząc, że kiedyś wydarzy się cud i wszystko bez podjętego przez nas ryzyka zmieni się na lepsze – tłumaczy i przekonuje mnie, że na mnie też już czas. Na zmianę.
Przysłuchuję się jej w milczeniu i łapię się na tym, że jej właściwie zazdroszczę. Wiem, że ma rację, że niebawem wybuchnę jak uśpiony wulkan i nie będzie siły, by mnie powstrzymać. Nie bójcie się zmian!
Czas zacząć odliczanie…


Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 29883
Tak

24789
83%
Nie

5094
17%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |usługi kamieniarskie wodzisław | zawiasy nierdzewne | ból kręgosłupa wodzisław | ekogroszek Rybnik | gabinet terapii Cieszyn
prawnik Radlin | pręty gwintowane nierdzewne | mapa do celów projektowych Rybnik | medycyna tropikalna Jastrzębie Zdrój | stylistka katowice