KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 21 czerwiec 2018
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
FAWLEY COURT
REWERS
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Na czasie
2010.06.07 / Grzegorz Małkiewicz
TAGI:
Share |
Politycy PO nie zapomnieli o Londynie. Z wyborczą wizytą gościł nad Tamizą kandydujący na urząd prezydenta RP marszałek Sejmu Bronisław Komorowski. Nie namawiał już jednak, tak jak Donald Tusk w podobnej sytuacji w 2007 roku, do powrotów. Inaczej myśli, a może partia zmieniła swoje myślenie. Jeśli stratedzy partyjni rozumują logicznie, zmiana opinii na temat emigracji jest logiczna.
„Powroty” były niewątpliwie chwytliwym hasłem propagandowym, zwłaszcza w okresie wyborczym. Oto pojawił się polityk, który niczym opiekuńczy ojciec zadba o swoje wszystkie dzieci – ślubne i nieślubne. Tym bardziej było to chwalebne, bo emigranci w kraju byli postrzegani jako obywatele gorszej kategorii – dzieci nieślubne. Dla polityków nie stanowili żadnej siły wyborczej, w wielu kręgach społeczeństwa i mediów wywoływali uczucia zazdrości, resentymentu, często pogardy. Może dlatego, że od 2004 roku byli największą grupą społeczną, która wymiernie wpływała na procesy ekonomiczne w Polsce, a wpływ ten kolejne rządy zaliczały sobie jako swoje zasługi.
Zmniejszyliśmy bezrobocie – oświadczali politycy wtedy, kiedy bezrobotni po prostu masowo wyjechali, szczególnie z ubogich terenów Polski, tak zwanej ściany wschodniej. Donald Tusk obiecywał, że „już wkrótce Polacy będą wracać z emigracji, bo praca w kraju zacznie się opłacać”. Zanim rząd doprowadził do tego, by takie warunki zaistniały, specjalny komitet redakcyjny wyprodukował broszurę „Powrotnik”. Czy ktoś tę broszurę przeczytał poza autorami, czy komuś ona pomogła? Sądząc po nieodnotowanej przez nikogo fali powrotów, były to pieniądze źle wydane. Odwiedzający Londyn włodarze terenowi (w ramach projektu 12 miast) też namawiali do powrotów… specjalistów, którzy zwykle wyjeżdżają za granicę po rekrutacji, która odbywa się jeszcze w w Polsce. Zabawa w powroty szybko znudziła jej uczestników. Nie wiem nawet, czy projekt 12 miast zorganizowany przez Stowarzyszenie Poland Street dotrwał do końca, zgubiłem się. Pierwsze trzy spotkania wyczerpały formułę, a potem przyszedł kryzys i politycy na wszelki wypadek nie mówili już głośno o drugiej Irlandii nad Wisłą.
Polska, w przeciwieństwie do krajów bardziej rozwiniętych, obroniła się przed kryzysem. Podobnie jak ze zmniejszeniem bezrobocia rząd oświadczył, że to jego zasługa. Niewątpliwie decyzje rządu, a przede wszystkim ministra finansów Jacka Rostowskiego, który zachował zimną krew, sytuacji nie pogorszyły. I słusznie z tego powodu polskiego ministra obsypano międzynarodowymi nagrodami. Oficjalna wersja wzrostu i plusów, bardzo skądinąd medialna, wymaga jednak małej korekty. Chodzi o transfery pieniędzy z zagranicy, co stanowi 2,5 proc. PKB. Najpierw zmniejszyliśmy bezrobocie, teraz zwiększamy dochód narodowy. Gdyby nie Polacy pracujący za granicą i wysyłający pieniądze do kraju, Polska też byłaby na minusie.
Czy w tej sytuacji polityk przy zdrowych zmysłach będzie namawiał rodaków do powrotów? Wręcz przeciwnie – usłyszałem ze źródła dobrze poinformowanego – powinien zrobić wszystko, żeby ten strumień przez dobrych kilka lat nie wysuszył się. Tym bardziej że relacje z krajem, z upływem lat na emigracji, mają tendencję do słabnięcia. Najwyższy czas, żeby w końcu ktoś publicznie docenił emigrantów.

Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 28428
Tak

23743
84%
Nie

4685
16%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |nagrobek granitowy wodzisław | liny nierdzewne | kosmetyka gdańsk | Camlock couplings | suplementy diety produkcja probiotyki
sprawy karne wodzisław śląski | cyklinowanie Żyrardów | prawo pracy sandomierz | leczenie bólu Wodzisław Śląski | praca na wysokości