KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 22 wrzesień 2018
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
FAWLEY COURT
REWERS
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Paśnik Kamy
2010.05.22 / Małgorzata Białecka
TAGI:
Share |
Tego miejsca nie sposób nie zauważyć. Przy jednej z najbardziej ruchliwych ulic Poznania – Fredry 12 – od pięciu lat istnieje portreciarnia Kamy Kuik, zwana „Paśnikiem Kamy”. Malarka postanowiła zaeksperymentować i wyjść ze swoją sztuką na ulicę. Jej portrety mają coś z atmosfery obrazów Witkacego. Portretowani skarżą się czasami na zbyt mały pierwiastek piękności ich uwiecznionego oblicza, choć w obrazach Kamy chodzi przecież o coś zupełnie innego – o spotkanie z człowiekiem.

Paśnik
Pomysł „Paśnika” pojawił się, kiedy portretowałam pracowników kawiarni „Pod Pretekstem” – mówi Kama Kuik. – Rzucił go sam właściciel Jan Babczyszyn. W klubokawiarni występują znani polscy muzycy, pan Jan zaproponował mi, bym wzięła to pomieszczenie, w którym kiedyś był kebab, i urządziła tu portreciarnię – otwartą pracownię malarską. Kawiarnia jest obok, a klub naprzeciwko. Artyści są zapraszani tu przed koncertem, robię im portret, trochę rozmawiamy. Czasami czuję się onieśmielona, bo to w końcu tak znane osoby. Obecnie mam już około 70 portretów osób, które wystąpiły w klubie. Poszukuję miejsc, by je pokazać na wystawie, za trzy lata zostaną przekazane na aukcję i projekt zostanie zamknięty. Chcieliśmy z panem Janem, by „Paśnik” był miejscem, gdzie każdy może wejść, pooglądać obrazy, pogadać o sztuce, może zamówić portret. Niestety, ludzie w Polsce jakoś się boją tego typu miejsc. Najczęściej wchodzą cudzoziemcy gnani ciekawością. Tak właśnie poznałam pewnego Niemca, który wpadł tu tuż przed godziną 22. Zaciekawiony zapytał, jak działa „Paśnik”. Poprosił o portret, malowałam do pierwszej w nocy, bo wkrótce wyjeżdżał. Podobnie było z wieloma innymi osobami, dzięki którym później udało mi się pokazać moje obrazy na wystawie w Berlinie i we Frankfurcie. „Paśnik”, jak sama nazwa mówi, ma karmić, karmić sztuką o każdej porze – tak był nazwany mieszczący się tutaj wcześniej zakład gastronomiczny. Spodobało mi się to i dodałam tylko swoje imię.

Urodziny ulicy Fredry
Początki oswajania mieszkańców Poznania z portreciarnią Kamy Kuik, absolwentki poznańskiej ASP, były bardzo trudne. Choć podobne miejsca istnieją i mają się dobrze w Europie Zachodniej, u nas podchodzi się do nich z dużą dozą nieśmiałości. Artystka wymyśliła więc Portret Ulicy Fredry, którego wernisaż odbywa się w dzień urodzin Aleksandra Fredry – w skrócie imprezę nazwano urodzinami ulicy. Postanowiła sportretować mieszkańców ulicy oraz pracowników znajdujących się tam firm i pokazać te obrazy na wystawie urządzonej na chodniku przed pracownią, jakieś 30 metrów od legendarnego już okrąglaka. Pomysł jednak w pierwszym roku działalności nie spotkał się z aprobatą władz miasta, nie dały więc pieniędzy. Z dużą rezerwą podeszli do niego też rezydenci z ulicy. Znalazło się jednak troje zapaleńców, którzy pomogli Kamie sfinansować imprezę. Idea spodobała się dyrektorowi lokalnego oddziału dużego banku Pawłowi Nawrockiemu. – Nie zastanawiałem się nad sensem tego przedsięwzięcia, ale nad szansami na jego przetrwanie. Dotowanie sztuki i działalność na rzecz integracji społecznej zawsze ma sens – mówi dyrektor Nawrocki.
Warto było jednak przełamać lody. Zainwestować własne pieniądze i czas. W tym roku Kama organizuje tę imprezę po raz czwarty, dokładnie w dniu urodzin Aleksandra Fredry, tj. 20 czerwca. – To będzie moje pożegnanie z „Paśnikiem”, mam nadzieję, że zwyczaj urodzin ulicy Fredry przetrwa, sama chciałabym pomyśleć o innym projekcie, więc święto ulicy pozostanie w rękach jej mieszkańców. Takie było założenie – zintegrować ludzi na co dzień mieszkających i pracujących w tym samym miejscu. Film z poprzedniej imprezy jest na YouTube. Kiedyś miałam marzenie, że ten pomysł podchwycą inne dzielnice i będą urodziny na przykład ulicy Słowackiego, Mickiewicza, Klonowej. W Poznaniu jest przecież tylu artystów. Może kiedyś tak będzie – mówi rozmarzona Kama.
Portrety z imprezy przy Fredry zagościły już w oknach Empiku i nowoczesnego budynku Aula Nova Akademii Muzycznej. Wyszły więc na ulicę, jak zamierzała autorka.

Berlinada i reszta
Malarka od kilku lat pozostaje w kontakcie ze środowiskiem artystów z Kotłasu w Rosji w okręgu archangielskim. Z inicjatywy mieszkańców odbywają się tam Dni Kultury Polskiej. Kamę fascynuje to, że są one organizowane głównie przez Rosjan. W Kotłasie w okresie wojny i łagrów zginęło około
25 tys. ludzi. Jak wieść niesie, na miejscowym dworcu zmarł polski aktor Eugeniusz Bodo, a w łagrze ojciec malarza i poety Andrzeja Strumiłły. Jednak sympatia do Polaków wynika z innych pobudek – chodzi o wymianę artystyczną. W czasie ostatniego pobytu Kama malowała mieszkańców wsi Lediny pod Kargopolem. Weszła w kontakt z lokalną szkołą artystyczną, do dziś wymienia maile ze studentami. Obecnie malarka poszukuje sponsora, by zrealizować kolejny projekt polegający na sportretowaniu najstarszych mieszkańców Kotłasu, którzy często rozpoczynali tam swoje życie od łagru. Ich historie odchodzą wraz z nimi, malarka chce je zebrać i zilustrować swoimi obrazami.
Kama Kuik jest świetną organizatorką, bardzo płodną artystycznie i kreatywną. Trzy lata temu zorganizowała Festiwal Młodych Poznańskich Artystów – Berlinada 2007. Dzięki imprezie powstał cykl portretów pod tytułem Kobiety z tamtych lat, w których wyraźna jest inspiracja artystki filmami z okresu międzywojennego. W ramach Berlinady odbywały się też koncerty.

Spotkanie przy portrecie
W Polsce niełatwo jest pokazać obrazy mówiące o trudnych sprawach – ciągnie Kama Kuik. Mam cykl obrazów, które powstały, gdy odchodził mój tata. Osobom towarzyszącym odchodzeniu jest bardzo ciężko, szczególnie gdy nie mogą o tym rozmawiać, bo ludzie uciekają od rozmów o cierpieniu. Moim sposobem na radzenie sobie z tym było malowanie.
Każdy portret Kamy Kuik ma swoją historię, to opowieść o człowieku. W czasie powstawania obrazu można popijać kawę, czasami wzrok portretowanego przyciągnie przejeżdżający ulicą Fredry tramwaj albo syrena karetki pogotowia. W tej jednej sekundzie malarce wpada w oko jakiś niepowtarzalny grymas na twarzy modela i jest on niejednokrotnie uwieczniony na obrazie. W malowaniu portretu chodzi przecież głównie o spotkanie, stąd drugi człon nazwy „Pracownia Spotkań Portretowych”. Zwykle powstają trzy wersje portretu, każda różni się od siebie barwą, nastrojem czy grubością linii. – Niejeden z modeli z tych obrazów mógłby podpisać się pod słowami Karla Krausa, portretowanego przez austriackiego malarza Oscara Kokoschkę: „Jest możliwe, iż ci, którzy mnie znają, nie rozpoznają mnie na nim. Ale z pewnością będą mnie rozpoznawać ci, którzy mnie nie znają” – pisze w katalogu towarzyszącemu cyklowi Marta Smolińska-Byczuk.

Galeria:
Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 29220
Tak

24305
83%
Nie

4915
17%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |usługi kamieniarskie wodzisław | śruby nierdzewne | osteopatia wodzisław | transport ekogroszek Jastrzębie | prasa pozioma
zespół muzyczny wodzisław śląski | cyklinowanie bezpyłowe grodzisk mazowiecki | Geo-Agro Rybnik | podkładki nierdzewne | stylistka katowice