KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 21 wrzesień 2018
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
FAWLEY COURT
REWERS
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Piąta pora roku
2008.08.14 / Dariusz Jan Mikus
TAGI: felieton
Share |
Jestem obrzydliwym meteopatą. Co piszę nie bez kozery w dniu, gdy trwające od rana upały już dwukrotnie były przerywane obfitymi ulewami z potężnymi spadkami ciśnienia w tle.
Nie chce mi się wtedy nic robić – szukam każdego pretekstu do lenistwa. No, nie zawsze. Czasem coś złośliwie napiszę o nieróbstwie ludzi futbolu i to tak kardynalnie, jakbym przez całe życie był ambitnym pracoholikiem.

A tak w ogóle to meteopatyczna skaza opanowala także polską piłkę. Mało tego, że mamy kopania dosyć – w najgorszym tego słowa znaczeniu – przez cały sezon, to jeszcze chyba nawet dla potrzeb rodzimego futbolu został znacznie rozszerzony katalog por roku.

Od lat czekamy na piłkarską wiosnę, czyli dzień, w którym okaże się, że mróz korupcji i układów zelżał, a chłopaki na boisku nie grają jak na tafli lodowej i potykają się o kawałki kry.

Co prawda marzy się to kibicom, ale zupełnie to nie w smak władzom piłkarskiej centrali, które wzorem najlepszych zakładów komunalnych dziękują Bogu za długą i śnieżną zimę, kiedy to warstwy brudów i śmieci mogą sobie spokojnie zalegać pod dywanem idealnej bieli śniegu.
Póki co mróz trwa i nic nie wskazuje na odwilż.

Wiosny nie widać, a bardzo by się nam przydała. Trochę optymizmu dla wiernych kibiców i może jakiś sukces, bo takiego łakniemy jak kania dżdżu. W swym wielkim optymistycznym zapędzie marzymy nie tylko o sensownym występie naszej narodowej jedenastki w dużej imprezie światowego formatu, a nawet o występie polskiej drużyny w fazie grupowej Ligi Mistrzów.
Teraz nieco o lecie. Wtedy to, w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku, nasi futboliści mogliby nakładać na fryzury kolejne warstwy żelu gdzieś w okolicach wysp Bahama i tamże, po pijaku, rozwalać ekskluzywne hotele, ubliżając przy okazji lokalnej policji. Wszak spracowani polscy futboliści też muszą gdzieś odpocząć – zwłaszcza w okresie kanikuły. A może pojadą sobie na Wyspy Owcze, gdzie mają zapewne wielu znajomych kolegów po piłkarskim fachu, bowiem ilekroć brak nam punktów w rankingu FIFA, to zaraz tradycyjnie wygrywamy mecz z „owcami”…
Ktoś zapyta: a jesień?
Odpowiadam: cały czas mamy wiele symptomów tej pory roku. Choć nie zbieramy owoców futbolowych sukcesów minionego roku, to wspominamy w coraz krótsze wieczory piłkarskie dożynki, jakie zaserwowali nam rywale z ostatnich Mistrzostw Europy.
Mogła być „złota polska jesień”, ale wszystko oscyluje bardziej w kierunku zaduszek. Smutne to, lecz prawdziwe.
A gdzie zapowiadana na początku piąta pora roku?
Otóż i jest. To przedwiośnie. Bo choć nic nie dała wieloletnia syzyfowa praca piłkarskiej centrali, to nadal – propagandowo – prezes i jego kolesie żyją w świecie szklanych domów.
Przedwiośnie to taki okres, gdy karmi się ludzi nadzieją na przyszłe plony. Jeszcze nie widać owoców ani nawet ich zalążków, ale po tak długiej i srogiej zimie wszyscy wierzą, że koszmar się wreszcie skończy…

Dariusz Jan Mikus

Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 29216
Tak

24303
83%
Nie

4913
17%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |usługi kamieniarskie wodzisław | śruby kwasoodporne | opieka Jastrzębie Zdrój | węgiel Pszów | prasa pozioma
zespół muzyczny pszczyna | cyklinowanie bezpyłowe grodzisk mazowiecki | szkolenia sandomierz | liny kwasoodporne | aurum kronopol wodzisław rybnik