KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 19 grudzień 2018
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
FAWLEY COURT
REWERS
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Co w trawie piszczy?
2010.04.06 / V. Valdi
TAGI:
Share |
Jest taki sklep w Kanadzie, do którego chciałbym zajrzeć. Wejść do środka i przyjrzeć się tym wszystkim cudeńkom poukładanym na dwóch piętrach i wymyślonym przez człowieka w jednym celu: uprzyjemnienia palenia trawy.
O trawie znowu stało się głośno. Zapoznałem się ostatnio z dwoma ciekawymi publikacjami na temat palenia jej. Pierwszy to godzinny materiał wyemitowany przez National Geographic Channel kilka dni temu. Program opowiadał historię weed – trawy, którą z przyjemnością zaciąga się cały świat, a która bezustannie – a może coraz bardziej – budzi kontrowersje i przyprawia rządzących o ból głowy. W tym kraju oficjalnie mówi się jej: nie! Ale wydaje się, że innego zdania są już nie tylko naukowcy, ale również i lekarze, którzy coraz odważniej i bardziej otwarcie przyznają, iż palenie trawy może mieć właściwości lecznicze, a z pewnością jest to doskonały środek przeciwbólowy.
O tym, że w trawie piszczy, przekonał mnie jednak drugi materiał, tym razem na stronach internetowych BBC, z którego dowiaduję się, że The Advisory Council on the Misues of Drugs jest w tarapatach. Ciało to zostało powołane przez brytyjski rząd w celach doradczych, wydając rekomendacje mające ułatwić rządowi podejmowanie ważnych decyzji klasyfikujących narkotyki w Wielkiej Brytanii. W jego skład wchodzą sami spece, którzy na używkach znają się znacznie lepiej niż niejeden polityk. Fachowe, nie zawsze medyczne, wykształcenie ma pomóc w rozpoznaniu, co naród brać może, a czego powinien unikać. O przyglądaniu się nowościom nie wspominając.
Jest tylko jeden drobny problem. Z prac w tym elitarnym gronie zrezygnował ostatnio Eric Carlin, oskarżając rząd brytyjski o to, że organizuje konferencje prasowe w sprawie jednej z używek, zanim Council wydał swoją rekomendację. – Mając do dyspozycji ekspertów, rząd powinien najpierw skonsultować swoje decyzje z nami, dopiero potem ogłaszać światu, co zamierza zrobić – przyznał Carlin w liście otwartym, opublikowanym w internecie.
W rezygnacji Carlina nie byłoby nic dziwnego, gdyby nie jeden szczegół: otóż nie jest on pierwszym ekspertem, który stracił wiarę w sens istnienia tego ciała doradczego. W ciągu ostatnich tygodni swoje niezadowolenie, poprzez odejście, wyraziło już siedmiu speców, każdy z tytułem doktora lub lepszym, wśród nich szef komitetu profesor David Nutt. Odszedł chemik, psycholog, farmaceuta, specjalista od chemii organicznej oraz niezależny doradca. Powód jest zawsze ten sam: komisji nikt nie słucha. Komisja jest kpiną. Nie słucha jej przede wszystkim rząd, dla którego trawa (i nie tylko) stała się sprawą polityczną. Idą przecież wybory i to teraz liczy się najbardziej.
Dla brytyjskich polityków palenie trawy jest przestępstwem, ale zupełnie inaczej wygląda ta sprawa w innych miejscach na świecie. Słynne amsterdamskie kafejki są pełne przybyszów z Wysp (Polaków tam także nie brakuje), którzy za kilka euro mogą nie tylko wybierać i przebierać w tym, co palą, ale również jak palą. Do tego podadzą ci kawę, a jak chcesz, dostarczą towar do hotelu. Nie gorzej jest już w kilku amerykańskich stanach, w których trawkę można zapalić prawie legalnie – wystarczy się zarejestrować
i dostać kartę upoważniającą do legalnego kupowania trawy. Kanada też nie odstaje. Tam przepisy dotyczące trawy są jednymi z najbardziej liberalnych na świecie. Nie w pełni legalnie, ale i nie nielegalnie puścisz tam dymek.
Idą wybory. Może więc i tutaj coś się zmieni. Albo przynajmniej znormalnieje. W trawie już piszczy…
Palcie bezpiecznie!


Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 29924
Tak

24814
83%
Nie

5110
17%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |Rejestracja suplementów diety | liny nierdzewne | opieka Gliwice | transport węgiel Jastrzębie | czaszkowo-krzyżowa Cieszyn
kuchnie wodzisław | cyklinowanie Skierniewice | Lekarz rodzinny Radlin | śruby nierdzewne | zabezpieczenia na dachu