KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 21 wrzesień 2018
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
FAWLEY COURT
REWERS
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Dziwna sprawa
2008.08.25 / Czesław Ludwiczek
TAGI: felieton
Share |
Od dłuższego już czasu obserwujemy dość dziwne zjawisko w polityce transferowej czołowych klubów europejskich, zwłaszcza tych, które mają ambicję sięgania po najcenniejsze trofea.
Odnosi się wrażenie, że niektóre z nich nie dbają o stablizację zespołów, w szczególności o zatrzymanie w swoich szeregach wybitnych zawodników, za których zapłaciły niegdyś ogromne sumy. Przyglądając się rynkowi transferowemu, można dojść do wniosku, że kluby-potentaty pomagają wręcz swoim gwiazdorom próbującym zmienić barwy klubowe w realizacji ich zamierzeń. Wygląda to tak jakby się chciały pozbyć owych wybitnych jednostek. Wbrew pozorom nie jest to zjawisko nowe, bo już przecież w przeszłości Real Madryt upłynniał ze swej „galaktycznej” drużyny wielu zawodników, wśród nich Luisa Figo, Roberto Carlosa, Davida Beckhama. W tym roku zjawisko to wystąpiło w zintensyfikowanej formie, choć w innym hiszpańskim klubie.

Oto np. już od wczesnych wiosennych miesięcy kilku zawodników Barcelony wyraziło intencje przejścia do innych klubów, a Blaugrana nie zatrzymywała ich na siłę. Z jej łaskawości skorzystał więc Deco, który za sumę 10 mln euro przeszedł do londyńskiego Chelsea. Gorzej było z Ronaldinho, którego też wprawdzie Barcelona nie zatrzymywała, ale który nie mógł znaleźć takiego nabywcy, który katalońskiemu klubowi zapłaciłby żądaną sume transferową, a równocześnie zagwarantował piłkarzowi bardzo wysokie uposażenie. Czas upływał, a rozwiązania nie było. W końcu prezes Joan Laporta się zdenerwował i wystosował ultimatum zmuszające Brazylijczyka do podjęcia ostatecznej decyzji w ciągu 72 godzin. I dopiero wówczas nastąpiła finalizacja transferu do Milanu AC, przy czym Ronaldinho otrzymał tam uposażenie w wysokości 6 mln euro rocznie, czyli o 2,5 mln euro mniejsze niż w Barcelonie.

W tym samym mniej więcej czasie co Ronaldinho, intencję pożegnania się z Barceloną wyraził Samuel Eto’o. Wydawało mu się chyba, że wielkie kluby europejskie będą się bić o niego, a w dodatku zagwarantują mu znacznie wyższe uposażenie niż ma w katalońskim klubie. Tymczasem okazało się, że ewentualnych nabywców nie ma tak wielu. Roma np. chętnie skorzystałaby z jego usług, ale nie była w stanie zapłacić Bracelonie 40 mln euro i zapewnić Eto’o gażę w wysokości 15 mln euro rocznie, której żądał. Inne kluby po takiej informacji w ogóle nie podejmowały rozmów. Wtedy właśnie wybuchła bomba, że klub Kuruwczi Taszkient w Uzbekistanie chętnie zapłaci owe 40 mln i zatrudni Kameruńczyka na rok. Wkrótce jednak okazało się, że była to zasłona dymna mająca ukryć bezradność piłkarza i jego menadżera.

Jedynym klubem, który poważniej potraktował ofertę Eto’o był londyński Tottenham. Jego hiszpański trener Juande Ramos spotkał sie nawet z kierownictwem Blaugrany, ale ostatecznie oświadczył, że suma transferowa 40 mln euro byłaby do dyskusji, ale angielski klub w żaden sposób nie mógłby zaakceptować żądanego przez zawodnika uposażenia. Bezpośrednio po tym wszelkie rozmowy zerwano. Sytuacja Eto’o stawała się coraz trudniejsza, a komplikowało ją jeszcze bardziej oświadczenie nowego trenera Josepa Guardioli, że nie przewiduje Kameruńczyka w składzie swojego zespołu. W tej sytuacji Eto’o oświadczył, że gotów jest pozostać w katalońśkim klubie, a nawet przedłużyć z nim kontrakt, ale chciałby podjąć rozmowy o rewaloryzacji jego uposażenia. Wygląda więc na to, że piłkarz ten zostanie w Barcelonie, ale na dotychczasowych warunkach.

Na Wyspach Brytyjskich można było obserwować podobny ewenement, a jego bohaterem jest Didier Drogba. Po raz pierwszy chęć rozstania się ze swoim obecnym klubem Chelsea wyraził jeszcze w ubiegłym roku, kiedy to odszedł jego ulubiony trener Jose Mourinho. Wiosną tego roku podjął próby przejścia do innego klubu, ale bez rezultatu. Toteż niedawno oświadczył, że gotów jest nadal grać w Chelsea. – Jestem przekonany – mówił w wywiadzie dla dziennika „Daily Mirror” – że rozmowy z Chelsea rozwiążą problem mojej przyszłości w klubie. Chelsea chce dyskutować i ja jestem otwarty na dyskusję. Pieniądze w tej dyskusji nie są najważniejsze.

Widocznie jednak są, bo zaledwie dwa dni później podano do wiadomości, że nowy trener Chelsea Luiz Felipe Scolari nie będzie mógł skorzystać z zawodnika z Wybrzeża Kości Słoniowej w meczu z Portsmouth w inauguracyjnej kolejce Premier League, bo podobno cierpi na ból w kolanie. Najprawdopodobniej nie będzie gotowy do gry wcześniej niż 31 sierpnia, czyli w meczu z Tottenhamem. Ponadto 14 sierpnia klub podał do wiadomości, że rozmowy z Drogbą o przedłużeniu kontraktu zostały przerwane i odłożone do roku przyszłego.

Wszystkie te przykłady dowodzą dość jasno, że duże piłkarskie kluby mają już dość dyktatu piłkarskich gwiazdorów, że nie pozwolą wodzić się za nos, a przede wszystkim nie chcą wydawać na ich uposażenia szalonych i coraz wyższych sum. Problem tylko w tym, czy istnieje cicha umowa pomiędzy wielkimi klubami w tym interesie, czy są to tylko czyste przypadki. Tak czy owak, wygląda to na dziwną sprawę.

Czesław Ludwiczek
korespodndent „France Football”

Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 29216
Tak

24303
83%
Nie

4913
17%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |nagrobek granitowy wodzisław | zawiasy nierdzewne | opieka osób starszych Jastrzębie Zdrój | Odszkodowania Rybnik | wykrawarka rewolwerowa
dietetyk rybnik | nity nierdzewne | szkolenia energetyczne sandomierz | badania do pozwolenia na broń Wodzisław Śląski | angiografia gdańsk