KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 12 grudzień 2018
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
FAWLEY COURT
REWERS
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Na czasie
2010.03.26 / Grzegorz Małkiewicz
TAGI:
Share |
Znajomość własnej historii i pamięć o zmarłych przodkach to elementarne zasady każdej społeczności. Czy 14-letnie dziecko zasłużyło na najgorszą klątwę – „nie zaznasz spokoju nawet po śmierci”? Wituś Orłowski zasłużył na więcej. Stał się symbolem wygnania, nadziei i pojednania. W swoim krótkim życiu odbył daleką drogę, ale zrządzeniem losu, ta droga nie ma końca.
Jego miejsce spoczynku, wybrane przez najbliższych, w tajemniczych okolicznościach zniknęło. Po grobie nie został nawet ślad. Jak to możliwe, że mogli dopuścić się takiej profanacji księża marianie? To w ich nauce i powołaniu zmarły zajmuje poczesne miejsce, a jego szczątki nie mogą być traktowane jako niewygodna rzecz, którą można dowolnie przesuwać.
Ekshumacja nie jest tylko czynnością administracyjną. Jest sytuacją wyjątkową i powinna dokonać się z zachowaniem należnego jej rytuału. Nic na to nie wskazuje, że prochy Witusia Orłowskiego (o całej historii informujemy na str. 4) przeniesiono z należnym zmarłemu szacunkiem i godnością. Prawdopodobnie dokonał tego świecki pracownik, bez obecności księdza, bez obecności najbliższej rodziny i jej zgody.
Takiego obrotu rzeczy nie potrafi zrozumieć kuzyn Witusia pan Zbigniew Mantarski, o którego istnieniu księża marianie wiedzieli. Zwrócili się do niego kilka lat temu w sprawie praw autorskich do książki napisanej przez mamę Witusia. Można sądzić, że traktują sprawy doczesne poważniej. Z drugiej strony ekshumacja ma też wymiar doczesny, regulowany przez prawo. I tutaj też doszło do karygodnych zaniedbań, które badają brytyjskie władze. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że licencja zezwalająca na ekshumację nie została wydana, bo nikt o nią nie prosił. Prochów nie ma też tam, gdzie powinny być, czyli, jak twierdzą księża marianie, na cmentarzu w Henley.
Zdumiewa ten wyrachowany pragmatyzm duchownych, którzy swoimi czynami zaprzeczają głoszonej przez siebie nauce. Czy sami wierzą w to, co przekazują wiernym? Czy religia nie jest dla nich tylko narzędziem…? Właśnie, czego? Bez względu na ich wiarę, i z uwagi na deklarowane powołanie muszą się liczyć z pozbawioną okoliczności łagodzących krytyką. Dla dobra Kościoła powinni odpowiedzieć na dręczące wiernych pytania.
Czy ekshumacja prochów złożonych w kościele pw. św. Anny była już przeprowadzona? Jaka była procedura? Czy wystąpiono o zezwolenie? Czy poinformowano najbliższe rodziny? Co księża marianie zamierzają zrobić ze szczątkami fundatora kościoła, księcia Radziwiłła, którego rodzina nie zgadza się na ekshumację?
Księża marianie uważali, że desakralizacja kościoła i sprzedaż Fawley Court była prywatną sprawą Zgromadzenia. Nie mieli, a tym bardziej teraz nie mają moralnego prawa, żeby tak twierdzić. Tego prawa pozbawił księży też brytyjski sąd, nie uznając argumentu, że najbliższą rodziną księdza Jarzębowskiego jest Zgromadzenie Księży Marianów. Czy również uważali, że najbliższą rodziną Witusia Orłowskiego było Zgromadzenie?
Występowanie przeciwko księżom marianom jest niepotrzebną koniecznością i zwierzchnicy Zgromadzenia powinni w końcu to zrozumieć. Powinni w końcu pomyśleć o swojej roli i miejscu wśród wiernych. Straty mogą być nie do odrobienia.

Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 29871
Tak

24782
83%
Nie

5089
17%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |nagrobki pomniki wodzisław | nity nierdzewne | masaż gdańsk | transport węgiel Jastrzębie | suplementy diety produkcja witaminy
kuchnie kraków | nakrętki nierdzewne | geodeta Rybnik | nity stalowe | ochrona przed upadkiem