KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 27 wrzesień 2020
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
FAWLEY COURT
REWERS
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Koniec Karnawału
2010.02.26 / Mikołaj Hęciak
TAGI:
Share |
Czas karnawału dobiega do końca, a my spędzamy go w Wenecji. Wrócimy jednak na krótko na Wyspy Brytyjskie, bo koniec karnawału wygląda tutaj bardzo interesująco. Polacy pielęgnują tradycję Tłustego Czwartku, a tu obchodzi się Shrove Tuesday – ostatni wtorek przed Środą Popielcową, czyli ostatni dzień karnawału.

Przed wtorkiem jest jeszcze poniedziałek, zwany Shrove Monday, a także Collop Monday. Otóż collop czy collops odnosi się do potrawy lub potraw spożywanych w ten dzień. Chodzi o uroczystą kolację, podczas której podawano mięsa pokrojone w plastry, w niektórych domach był to krojony boczek. Miało to być niejako pożegnanie z daniami mięsnymi na czas postu. Jak pamiętamy, drzewiej tak to bywało, że ludzie powstrzymywali się od potraw mięsnych przez okres 40 dni, a nie tylko w piątki. Warto też dodać, że zwyczajowo na śniadanie w taki poniedziałek spożywano smażony boczek i jajka. Natomiast Shrove Tuesday znany też jest pod nazwą Pancake Tuesday. W tym dniu również dawano upust podniebieniu i pożytkowano cenniejsze wiktuały, które ograniczano potem w Wielkim Poście.

Pancakes

Angielskie naleśniki są podobne do francuskich (crepes) i takich, do jakich jesteśmy przyzwyczajeni w Polsce. Podstawowa proporcja na 1 jajko to: 100 g mąki (plain flour), 300 ml mleka, szczypta soli. Podajemy z cukrem (kryształ albo puder) i sokiem z cytryny, ale także z dżemem i marmoladą oraz świeżymi owocami i bitą śmietaną. Jeżeli nie dysponujemy blenderem lub robotem kuchennym, które wymieszają ciasto za nas tak, by nie było żadnych grudek, najpierw nasypmy przesianą mąkę do miski, następnie dodajmy jajko i delikatnie połączmy je razem. Potem stopniowo dodajmy mleko, ciągle mieszając. Na koniec odrobina soli i ciasto gotowe. Smażymy na rozgrzanej patelni. Niektóre szkoły gotowania mówią, że można dodać odrobinę oleju do ciasta lub część mleka zastąpić wodą gazowaną. Choć receptura na naleśniki jest znana na całym świecie, to i tak każda gospodyni ma swój sekretny sposób, jak zrobić je najlepiej.
Jakby tego było mało, w tym roku wypada 150 rocznica pojawienia się frytek na angielskich stołach. A dni 15-21 lutego obchodzone będą jako Narodowy Tydzień Frytek. Obecnie nie sposób wyobrazić sobie Anglii bez takiej formy podawania ziemniaków, choć te można przygotować na naprawdę wiele sposobów. Miłośnikom chipsów polecam stronę www.lovechips.co.uk. Można znaleźć tam takie ciekawostki, jak ta, że porcja frytek z chip’s shopu zawiera mniej kalorii niż kanapka z krewetkami i majonezem. Czy aby na pewno? Sprawdźmy sami.
Karnawał trwa, a my spędzamy go w Wenecji. Właściwie to już ostatni tydzień karnawału, więc spędźmy go aktywnie – gotując. Ostatnio trochę się zamakaroniliśmy. Ale nie sposób pominąć makarony, będąc we Włoszech. Popijamy prosecco i wędrujemy wąskimi uliczkamy, pływamy gondolami po kanałch, zwiedzamy kościoły i słynne place tego miasta. Gdy zgłodniejemy, co jeszcze czeka nas w lokalnym menu? Po przeróżnych makaronach w weneckim menu należy się spodziewać dań z ryżem arborio, popularnie zwanych risotto. Możemy wybrać risotto z owocami morza, szparagami, karczochami, korżetką, groszkiem. Niech nie będzie dla nas zaskoczeniem risotto z dynią czy nawet z kapustą. Pewnie trochę to niecodzienne zestawienie, ale można spróbować, a do ryżu pasuje nawet czarna kapusta o długich wąskich liściach. Nie powinno zabraknąć też opcji z mięsem czy ziemniakami, czy w końcu czarnego risotto z atramentem z mątwy (risotto nero). Do ryżowych tematów jeszcze powrócimy, a teraz skierujmy nasze kroki w stronę innej alternatywy dla pasty.

Kopytka z dyni

Zamiast makaronu spróbujmy kopytek. Polakowi nie trzeba ich przedstawiać. Prawie każdy umie je zrobić. Ziemniaki, mąka, jajka i gotowe. Ale nie każdy słyszał o kopytkach z dyni. Może to być niecodzienna odmiana dla ziemniaczanych. Ponieważ dynia ma inną strukturę niż ziemniaki (nie jest kleista), można spodziewać się, że ciasto wyjdzie nam trochę inne. Masa na kopytka z dyni jest bardziej rzadka i delikatna, więc trudno formować z nich tradycyjne kopytka. Dlatego, by je okiełznać, nabieramy je łyżką i wkładamy na wodę. Na 4 porcje potrzebujemy: trochę ponad kilogram dyni, 1 jajko, 200 g mąki, 125 g masła, 3 gałązki szałwii i mnóstwo tartego parmezanu. Dynię obieramy, kroimy w grubą kostkę, wykładamy na blachę wyłożoną folią aluminiową, doprawiamy solą oraz pieprzem i pieczemy w piekarniku średnio pół godziny, aż warzywko zmięknie. Potem postępujemy z dynią jak z ziemniakami, czyli urabiamy na gładką, jednolitą masę i studzimy. Dodajemy jajko i mąkę (jeżeli ciasto wydaje się nadal za luźne, dodajemy trochę więcej mąki, ale nie za dużo, by nie straciło na swojej lekkości). Doprawiamy do smaku. Łyżeczką nabieramy ciasto i pomagając sobie drugą, wkładamy do gotującej i osolonej wody. Odcedzamy, gdy wypłyną na powierzchnię. Proszę nie wkładać za dużo na raz, bo wtedy woda potrzebuje więcej czasu, by wrócić do stanu wrzenia, a kopytka mogą się zacząć rozklejać. Rozgrzewamy patelnię i na niej masło z listkami szałwi. Gdy zaczną pojawiać się pęcherzyki na powierzchni, dodajemy kopytka i przyrumieniamy. Wykładamy na talerze i posypujemy tartym parmezanem. Takie kopytka mogą być prostą przekąską, mogą również stanowić dodatek do innego dania, np. gulaszu mięsnego albo sosu z owocami morza.
Życzę pogody ducha w te ostatnie dni karnawału!

Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 37036
Tak

28877
78%
Nie

8159
22%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |usługi kamieniarskie wodzisław | liny nierdzewne | mezoterapia mikroigłowa gdańsk | ekogroszek Jastrzębie | produkcja kontraktowa suplementów diety
Außen Aufbereitung Hemau | cyklinowanie milanówek | ocena ryzyka zawodowego sandomierz | promieniowanie jonizujące Wodzisław Śląski | stylizacje ślubne śląsk