KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 18 czerwiec 2018
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
FAWLEY COURT
REWERS
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Przegrana?
2010.02.26 / Wacław Lewandowski
TAGI:
Share |
Gdy bokser Tomasz Adamek skutecznie obijał boksera Jasona Estradę, po każdej z dwunastu rund Estrada wznosił ręce w geście triumfu, podkreślając, że jest pewny zwycięstwa.
Przewaga Adamka była ewidentna, mimo to Estrada nie zmienił zachowania do końca pojedynku. Gdy ogłoszono werdykt sędziów, Amerykanin w bardzo przekonujący sposób, jak dobry aktor, udawał całkowite zdziwienie i zaskoczenie. Można by myśleć, że to on częściej trafiał Adamka, nie odwrotnie, a sędziowie po prostu się pomylili i lada moment nieporozumienie się wyjaśni. Bardzo podobnie zachowuje się przegrywająca walkę o prezydenturę ukraińska premier Julia Tymoszenko. Jeszcze w trakcie głosowania, gdy otrzymała pierwsze szacunkowe prognozy, z których wynikało, że jej konkurent Wiktor Janukowycz zbiera więcej głosów, uznała doniesienia te za sprzeczne z rzeczywistością i zapowiedziała, iż jeśli komisja wyborcza ogłosi takie wyniki, ona uzna to za fałszerstwo i wyprowadzi swych zwolenników na ulicę. Zrobić tego nie mogła, gdyż przed ogłoszeniem werdyktu rozeszła się wieść, że międzynarodowi obserwatorzy uznali sposób przeprowadzenia wyborów za prawidłowy i zgodny z regułami demokracji. Nie wypadało więc dłużej powtarzać hipotezy o fałszerstwie. Tymoszenko ogłosiła jednak, że przewaga Janukowycza mieści się w granicach „błędu statystycznego” i wynik jest niepewny, zapowiedziała też ewentualność podjęcia starań o sądowe unieważnienie wyborów. Nadal robi dobrą minę do złej gry i demonstruje przekonanie, że w istocie to ona jest zwyciężczynią i jej się należy prezydencki fotel.
Jestem pewny, że zwycięstwo Janukowycza to początek końca politycznej kariery Julii Tymoszenko. Stoi ona wprawdzie nadal na czele ukraińskiego rządu, wolno jednak sądzić, że rząd ten niedługo już zachowa parlamentarną większość. W obozie „pomarańczowych” zanosi się na kolejne podziały, których wynikiem będzie przewaga Partii Regionów. Perspektywa ta wystraszyła niektórych europejskich komentatorów do tego stopnia, że wiele gazet w różnych krajach ogłosiło zwycięstwo Rosji na Ukrainie i koniec ukraińskich dążeń do europejskiej integracji. Nie sądzę, by te katastroficzne zapowiedzi miały jakieś pokrycie w rzeczywistości. Z tego, co się na Ukrainie wydarzyło od czasu pomarańczowej rewolucji po dzień dzisiejszy, wnoszę, że sympatia polityków zachodnich dla „pięknej Julii” była wielkim politycznym błędem i patologicznym zadurzeniem. Tymoszenko, zwalczając prezydenta Juszczenkę, doprowadziła do rozmontowania sił „pomarańczowych”. Jako urzędujący premier w czasie szczytu Ukraina – Unia wolała być w Moskwie niż w Brukseli. Jako przedsiębiorca ma interesy w Rosji, nie w Europie Zachodniej. Cokolwiek wmawiała nam prasa i stacje telewizyjne, Tymoszenko bardziej ciągnie do Rosji niż do UE, a z efektów jej politycznych działań korzyści miała wyłącznie Moskwa. Kto dobrze życzy Ukrainie, powinien więc marzyć, by kariera polityczna Tymoszenko zakończyła się jak najszybciej i definitywnie.
A co z Wiktorem Janukowyczem? Jest on przede wszystkim zależny od ukraińskich przed-
siębiorców, ci zaś widzą swój interes w zacieśnianiu kontaktów z Unią Europejską. Poza zwyczajną dyplomatyczną kurtuazją Janukowicz nie musi wykonywać żadnych gestów w stronę Kremla, bo nie mogą mu one przynieść żadnej politycznej korzyści. Kreml jawnie wspierał Partię Regionów w poprzednich wyborach i nie wypada mu teraz ogłosić nagle, że Janukowycz jest dla Rosji niewygodny czy niesympatyczny. Cokolwiek nowy ukraiński prezydent zrobi, Moskwa będzie musiała udawać zadowolenie lub choćby obojętność.

Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 28409
Tak

23729
84%
Nie

4680
16%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |kamieniarstwo wodzisław | karabińczyki nierdzewne | dom opieki Żory | Bodtech | suplementy diety produkcja na zlecenie
zespół muzyczny rybnik | odnowienie uprawnień spawaczy | okna Racibórz | metoda callana Jastrzębie | zastrzyki doszklistkowe gdańsk