KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 13 grudzień 2018
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
FAWLEY COURT
REWERS
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Ile muzułmanin może mieć niewolnic?
2009.11.07 / Włodzimierz Fenrych
TAGI:
Share |
Meknes to jedna z dawnych stolic Maroka, wyglądem jednak bardzo się różni od średniowiecznych stolic, takich jak Fez czy Marrakesz. Długie lica muru, teoretycznie obronnego, ale bardzo niepraktycznego. Aleja prowadząca do bramy pomiędzy dwiema litymi ścianami – jaka armia miałaby takich murów bronić? Gdzie pomieścić zaopatrzenie dla takiej armii? Raczej należy sądzić, że aleja ta zaplanowana była po to, by robić wrażenie na gościach. Istotnie, rozmach robi wrażenie. Wrażenie robi również informacja kto i jakim kosztem te mury wznosił.

Meknes jako stolicę zbudował w XVII wieku Moulay Ismail, uznawany za jednego z najwybitniejszych władców Maroka, ale jednocześnie jeden z najbardziej okrutnych. Rozpoczął panowanie od masakry swoich krewnych płci męskiej i wszystkich, którzy w jakiś sposób mogli zakwestionować jego prawo do zasiadania na tronie. Obcięte głowy wystawione zostały na pokaz w stolicy. Głowy za nieposłuszeństwo obcinał Ismail dość często przez całe swoje ponad pięćdziesięcioletnie panowanie. Obcinał je również ot tak, na postrach – podobno potrafił obciąć głowę niewolnikowi, który podawał mu strzemię. A niewolników miał dużo.

Większość ludności Maroka stanowią liczne szczepy Berberów, które w owym czasie bezustannie ze sobą walczyły. Aby się od nich uniezależnić, Ismail zbudował sobie armię złożoną z niewolników, głównie Murzynów uprowadzonych z Senegalu. Niewolnicy ci nie byli związani z żadnym ze szczepów, zależni byli bezpośrednio od władcy. Dzięki temu Ismail mógł poskromić Berberów, a także z sukcesem walczyć przeciw Turkom, którzy dążyli do uzależnienia świata muzułmańskiego od swojej władzy. Uzależ-nili od siebie Algierię, ale Maroko pozostało poza ich zasięgiem. Władza Ismaila sięgała poza Saharę, aż do Timbuktu i Senegalu, skąd przywożono czarnych niewolników. Zdołał on sobie podporządkować także pirackie gniazda na wybrzeżu, takie jak Sale i Rabat, skąd miał stałe dostawy również białych niewolników.

W świecie muzułmańskim owych czasów wyprawy po niewolników były zupełnie normalnym procederem. Pamiętamy krymskich Tatarów regularnie wybierających się na Ukrainę po jasyr. Nie inaczej było na zachodzie Europy, tyle że tam po jasyr jeździły nie tabuny tatarskie, a pirackie statki z Tunisu, Algieru i Sale. Zagrożone były nie tylko wybrzeża Morza Śródziemnego, ale także Europa Północna aż po Islandię. Piraci z Sale potrafili zająć małą wyspę na Kanale Bristolskim i używając jej jako bazy polować na ludzi napadając na wsie na wybrzeżu Kornwalii. Dla władcy Maroka było to regularne źródło dochodu, bowiem niektórych więźniów rządy państw europejskich wykupywały tak jak dziś wykupują porwanych dziennikarzy. Niewykupieni pracowali wznosząc mury Meknesu lub innych twierdz.

Niektórzy biali niewolnicy wracali po zapłaceniu okupu, zdarzały się też ucieczki. Najbardziej znana jest chyba historia Thomasa Pellowa, porwanego za młodu mieszkańca Kornwalii, który za pomocą niemożliwej do wytrzymania chłosty nawrócony został na islam, był osobistym niewolnikiem Moulay Ismaila (nawrócenie wcale nie oznaczało wyzwolenia), wysłany do arabskiej szkoły, potem na drugą stronę Sahary z wyprawą polującą na niewolników, z czasem został dowódcą górskiego zamku, aż w końcu w Tangerze dostał się na pokład angielskiego statku i tak wrócił do Anglii. W XVIII wieku wydana została jego autobiografia, a ostatnio Giles Milton opublikował książkę White Gold, opartą na dziejach Pellowa, ale opisującą szerzej historie białych niewolników w Afryce Północnej. Ich liczbę szacuje się na ponad milion.

Dopiero na Kongresie Wiedeńskim ustalono, że należy zmusić kraje północnej Afryki do zaprzestania tego procederu, a dowódcą, który tego dokonał, był Edward Pellew, potomek Thomasa Pellowa. 27 sierpnia 1816 roku po całodniowym bombardowaniu Algieru skłonił on tamtejszego władcę do uwolnienia wszystkich niewolników. Pozostałe kraje – Tunis, Trypolis i Maroko – wolały już nie zadzierać. Był to jednak dopiero początek – jeszcze trochę prochu trzeba było wystrzelać, żeby i inne kraje muzułmańskie zrezygnowały z niewolnictwa. W Arabii Saudyjskiej na przykład niewolnictwo zniesiono dopiero w 1962 roku.

Moulay Ismail zmarł w 1727 roku. Po śmierci postawiono mu w Meknes, niczym nad grobem świętego, mauzoleum. Jest to jeden z niewielu meczetów, do których wolno wchodzić niemuzułmanom. Mauzoleum jak dla świętego? Europejskiego gościa to raczej zaskakuje, taki okrutnik, a traktują go jak świętego? Zwłaszcza, ze Moulay Ismail wsławił się jeszcze z innego powodu – jako ojciec największej liczby dzieci w historii. Miał ich podobno 888 (osiemset osiemdziesiąt osiem), a niektórzy twierdzą, że jeszcze więcej. Niewątpliwie był wybitnym politykiem, ale żeby go uznać za świętego? Jak to możliwe?

Po pierwsze – był on podobno bardzo pobożny, modlił się o oznaczonych godzinach, przestrzegał postów itd. Po drugie – pojęcie grzechu w islamie wcale nie pokrywa się z pojęciem grzechu u chrześcijan. Prorok Mahomet wprawdzie mawiał, że wyzwolenie niewolnika jest czynem godnym pochwały, ale zniewolenie kogoś w wyniku napadu na jakąś miejscowość nie jest niczym nagannym. Sam Mahomet osobiście dowodził takimi napadami, a po złamaniu oporu obcinał głowy mężczyznom, kobiety i dzieci sprzedawał w niewolę. Mahomet jest doskonałym wzorem do naśladowania dla muzułmanów, skąd wniosek, że obcinanie głów też nie jest niczym nagannym w islamie. Niczym nagannym nie jest posiadanie niewolnic, a korzystanie z tego, co niewolnica ma do zaoferowania, jest świętym prawem mężczyzny. Sam Mahomet z tego prawa korzystał, co zostało skrupulatnie zapisane w hadisach. Tak było w przypadku Rajhany, kobiety z żydowskiego klanu Kurajza, którą Mahomet sobie wybrał po obcięciu głów wszystkim mężczyznom tego szczepu. Hadisy odnotowują, że Mahomet proponował jej małżeństwo, ale ona odmówiła i pozostała niewolnicą. A chrześcijańska niewolnica Maria, dar rządcy Egiptu (chrześcijanina oczywiście) powiła nawet prorokowi syna, który jednakże zmarł w dzieciństwie. Żon muzułmanin ma prawo mieć nie więcej niż cztery, ale niewolnice się nie liczą. Jeśli go na to stać (bo niewolnice oczywiście nie są za darmo) – prawowierny muzułmanin może mieć i 888 dzieci.

Polityczna poprawność modna ostatnimi czasy każe przymykać oczy na powyższe. Aksjomatem politycznej poprawności jest, że wszystkie religie są równe, a więc islam też, a wszelkie problemy da się racjonalnie wytłumaczyć. Jakie można znaleźć wytłumaczenie dla dżihadu, świętej wojny, w czasie której można było brać niewolników, a potem ich zwyczajnie sprzedawać? Jakie można znaleźć wytłumaczenie dla tego, co Mahomet zrobił z członkami klanu Kurajza (wszystkim mężczyznom w liczbie kilkuset obciął głowy, a kobiety i dzieci sprzedał w niewolę)? Karen Armstrong w wydanej niedawno biografii Mahometa znajduje proste usprawiedliwienie – taka była epoka, wtedy wszyscy tak robili. Może to i prawda, ale żyjący kilkaset lat wcześniej Nazarejczyk (którego Mahomet uważał za swojego poprzednika) wprost zakazał uczniom walki w swojej obronie i sam się dał ukrzyżować. Potem jego uczniowie przez blisko 300 lat woleli dać się lwom na pożarcie rzucić, niż wzniecić zbrojne powstanie.

Co więc z takimi muzułmanami zrobić? Nawrócić wszystkich na chrześcijaństwo? Może na przykład pod groźbą spalenia na stosie, jak to kiedyś było w Hiszpanii? A może jeszcze skuteczniej, tak jak krzyżowcy, którzy zdobywszy Jerozolimę, zaprowadzili w niej chrześcijaństwo wycinając w pień wszystkich jej muzułmańskich mieszkańców. To właściwie ciekawe – niby ta sama religia, ale w jednej epoce jej wyznawcy dają się rzucać lwom na pożarcie, a w innej palą innowierców na stosie albo też wyrzynają ich w pień. A może ta sama jest tylko nazwa?

Zważywszy, że za odstępstwo od islamu grozi utrata głowy (w wielu krajach takie prawo obowiązuje do dziś) próby nawracania muzułmanów mogą być bardzo utrudnione. Ale istnieje metoda oswajania islamu bez odrzucania go jako doktryny. Jest to metoda sufich, czyli reinterpretacja. Słyszy się dziś często od pokojowo nastawionych muzułmanów, ze dżihad to wcale nie ma być wyprawa wojenna i obcinanie głów niewiernym, tylko wewnętrzna walka w duszy człowieka przeciw podszeptom diabła. I że islam szanuje życie ludzkie nade wszystko. No i oczywiście że w islamie wszyscy ludzie są równi, a zatem nie ma miejsca na niewolnictwo.
Czyż do takiego podejścia można nie mieć szacunku? A w końcu to też jest islam. Jest to ta sama religia, którą wyznawał Moulay Ismail. A może ta sama jest tylko nazwa?

Galeria:
Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 29873
Tak

24783
83%
Nie

5090
17%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |przenośniki taśmowe | blachowkręty nierdzewne | dom opieki Jastrzębie Zdrój | ekogroszek Radlin | wykrawarki rewolwerowe
prawnik wodzisław śląski | nakrętki nierdzewne | szkolenia bhp sandomierz | medycyna tropikalna Rybnik | odstraszacz na ptaki