KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 17 styczeń 2018
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
FAWLEY COURT
REWERS
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Dlaczego piasek zasypał wielkie miasto Sijilmasa?
2009.12.05 / Włodzimierz Fenrych
TAGI:
Share |
Z gór Atlasu Wysokiego płynie ku wschodowi rzeka o nazwie Ziz. Płynie przez krajobraz pustynny, ale sama dolina to oaza zieleni, przede wszystkim palm daktylowych. W pewnym momencie wpada do słonego jeziora, z którego już nie ma ujścia – tu zaczyna się Sahara. W pobliżu tego jeziora stoją na poły zasypane piaskiem ruiny wielkiego miasta Sidżilmasa. W średniowieczu było to bogate miasto, stąd bowiem wyruszały karawany przemierzające Saharę w kierunku Timbuktu. Głównym towarem importowanym z Timbuktu było złoto wydobywane nad Nigrem. Złoto było towarem niezwykle poszukiwanym po północnej stronie Sahary, handel więc przynosił duże dochody. Jednocześnie Sidżilamsa położona była za górami, z dala od ośrodków wielkich imperiów, dlatego przez długie okresy w swojej histori utrzymywała niezależność.

W ośrodkach wielkich imperiów za górami zmieniały się dynastie. W VIII wieku po Chrystusie w Bagdadzie panowała dynastia Abbasydów. Abbasydzi mieli swojego namiestnka w Tunezji, ale dalej na zachód ich władza nie sięgała. W Maroku, na północ od Atlasu, panowała dynastia Idrysydów, ale ich władza nie sięgała za góry, Sidżilmasa była niezależnym emiratem. Tymczasem Abbasydzi tępili wszystkich, którzy mogli zagrozić ich władzy. Do takich należała sekta ismailitów twierdząca, że ich przywódca jest imamem, potomkiem proroka Mahometa i jego prawowitym następcą i to on powinien objąć tron kalifa. Ismailici byli tylko po części ruchem politycznym, w dużej mierze była to na poły mistyczna sekta wyznająca wprawdzie otwarcie islam, ale w sekrecie uprawiająca tajemne praktyki majace doprowadzić człowieka do bezpośredniego kontaktu z Bogiem. Sekta ismailitów miała sieć ukrytych wyznawców w całym świecie muzułmańskim, a zwłaszcza na jego rubieżach – mimo że ich przywódca imam al-Mahdi mieszkał w Syrii. W niedostępnych górach Jemenu i Algerii były całe regiony, gdzie władza Abbasydów nie sięgała, a imam mógłby się w razie potrzeby schronić.

Taka potrzeba zaistniała, kiedy ismailici w Syrii wzniecili powstanie sądząc, że z pomoca boską obalą Abbasydów. Powstanie zostało zdławione, a imam musiał ratować się ucieczką. Postanowił uciekać do Algerii, gdzie na ismailizm nawróciło się berberskie plemię Kutama. Imam i jego otoczenie udawali zwykłą karawanę kupców, ale tunezyjski namiestnik coś wyniuchał i aresztował posłańca, którego imam wysłał naprzeciw. W tej sytuacji imam okrężną drogą, nadal udając kupca, udał się do Sidżilmasa, gdzie był poza zasięgiem Abbasydów.

Tymczasem Berberzy najechali na Tunezję, z której namiestnik Abbasydów najzwyczajniej uciekł. Mieszkający w Sidżilmasa i ciagle udający kupca imam zaczął nagle wydawać nowo wybite tunezyjskie monety, co wzbudziło podejrzenia lokalnego emira. Czy ten kupiec nie ma przypadkiem powiązań z rebeliantami? Emir postanowił na wszelki wypadek zaaresztować rzekomego kupca, skutkiem czego z Tunezji natychmiast wyruszyła armia Berberów, by go odbić. Uwolniony imam udał się do Tunezji, gdzie natychmiast ogłosił się kalifem o imieniu al-Mahdi z nowej dynastii Fatymidów. Kilkadziesiąt lat później Fatymidzi podbili Egipt i założyli miasto Kair.

Ismailici to znakomity temat dla amatorów spiskowej teorii dziejów. Była to (a właściwie jest) ukryta organizacja wypływająca w różnych momentach historii w najbardziej niespodziewanych miejscach świata islamu – niekiedy przejmując władzę, niekiedy znacząco na nią wpływając, by po jakimś czasie znów zniknąć. Po upadku Fatymidów w Egipcie sekta nagle wypłynęła jako zakon Asasynów, który zajął kilka zamków w górach północnego Iranu i Syrii. Zamków tych rzadko trzeba było bronić, bowiem jeśli jakiś władca wybierał się na wyprawę przeciw Asasynom – znajdywał na przykład sztylet na poduszce i w lot odgadywał przesłanie. Wielkim Mistrzem Asasynów był tajemniczy Starzec z Gór, który twierdził, że jest potomkiem ostatniego kalifa dynastii Fatymidów. Kalif ten został wprawdzie zamordowany, ale podobno jego ciężarna żona została przemycona do Iranu i tam powiła potomka. Z czasem zamki Asasynów zostały zdobyte przez Mongołów, ale później ismailici objawili się w trudno dostępnych górach Jemenu, a potem także w Indiach. W XIX wieku do brytyjskich Indii przyjechał z Afganistanu arystokrata twierdzący, że jest w prostej linii potomkiem Starca z Gór. Liczni w Indiach członkowie sekty ismailitów tytułowali go Aga Khan i padali przed nim na twarz, wobec czego Brytyjczycy też go podejmowali z honorami i traktowali jak sojusznika. Obecny Aga Khan nie mieszka już w Indiach tylko w Szwajcarii i (jest to gratka dla amatorów spiskowej teorii dziejów) nadal wpływa na politykę świata raz po raz organizując przyjęcia, na które sprasza polityków z całego świata, żeby mieli szansę w spokoju sobie pogadać.

Sidżilmasa natomiast egzystowała na rubieżach muzułmańskiego świata. W sumie niewiele jest informacji historycznych na temat tego miasta. W XIV wieky był tam Ibn Battuta i opisał je jako kwitnący ośrodek, natomiast przejeżdżający tędy w XVI wieku Leo Africanus widzial już ruiny. Niewykluczone, że upadek tego miasta wiązał się z faktem, że w międzyczasie Portugalczycy opłynęli Afrykę i mogli handlować bezposrednio z murzyńskimi królestwami na wybrzeżu, kupując złoto tam, gdzie dziś jest Ghana, a niewolników tam, gdzie dziś Nigeria. Co pewnie ważniejsze – w tym samym czasie Hiszpanie zaczęli przywozić z Ameryki ogromne ilości złota, w związku z czym w całym basienie Morza Śródziemnego złoto potaniało, w rezultacie handel transsaharyjski przestał być opłacalny.
Z czasem tuż obok owiewanch piaskiem ruin zbudowane zostało nowe miasto – Rissani. Dojechać tam można z Dakaru autobusem. Nowiutki dworzec autobusowy w Rissani stoi na wprost miasta dawno już zasypanego piaskiem. Przyjeżdżają tam turyści i przesiadają się na wielbłady, by ruszyć na pustynię. Ale nie jadą do Timbuktu. Jadą zazwyczaj tylko na krótką przejażdżkę, robią sobie zdjęcie wśród wydm, a po paru dniach wracają albo pędzą do następnej atrakcji turystycznej. A jeśli któremuś z nich przyjdzie do głowy rzeczywiście pojechać do Timbuktu, to przesiądzie się na samolot.

Galeria:
Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 26294
Tak

21952
83%
Nie

4342
17%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |Porady prawne Wodzisław Śląski | nitonakrętki nierdzewne | dom opieki Wodzisław Śląski | Storz couplings | wykrawarki do naroży
meble na wymiar rybnik | cyklinowanie pruszków | usługi geodezyjne Rybnik | pręty gwintowane nylonowe | personal shopping śląsk