KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 23 czerwiec 2018
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
FAWLEY COURT
REWERS
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Dlaczego muzułmanie modlą się w kierunku qibli?
2009.12.19 / Włodzimierz Fenrych
TAGI:
Share |
Coraz łatwiej w dziesiejszych czasach pojechać na wakacje do krajów muzułmańskich. Można wtedy coś pozwiedzać. Na przykład meczety. Ale co to jest meczet? Co się w takim meczecie robi?

Ablucje przed meczetem w Maroku


W niektórych krajach meczety można zwiedzać. W niektórych krajach do meczetu wolno wchodzić tylko muzułmanom, zakłada sie bowiem, że jest to miejsce modlitwy, a nie gapienia się. Jednym z krajów, w którym zakazuje się niemuzułmanom wstępu do meczetu jest Dubai. Jest to kraj bardzo liberalny, zwłaszcza w porównaniu z krajami sąsiednimi, tym niemniej jest to kraj z założenia religijny i meczety są tam miejscami modlitwy. Jest jednak w Dubai jeden meczet, do którego nie-muzułmanom nie tylko wolno wejść, ale organizuje się tam specjalne spotkania wyjaśniające co muzułmanin robi w meczecie. Będąc w Dubai poszedłem na takie spotkanie i wszystkiego się dowiedziałem.

Niemniej ważne od tego co muzułmanin robi w meczecie jest to, co robi on przed wejściem do meczetu. Otóż muzułmanin przed wejściem do meczetu musi się umyć. Ale nie wystarczy zwykłe wzięcie prysznica, chodzi o rytualną ablucję. Muzułmanin przed wejściem do meczetu musi umyć ręce, głowię, uszy, nogi – wszystko w należytej kolejności i należytą ilość razy. Zacząć musi od prawej ręki, którą trzykroć myje do łokcia. Potem lewa ręka – trzykroć do łokcia. Kierunek mycia też nie jest bez znaczenia. Potem twarz, uszy, głowa – wystarczy chyba tylko raz. Potem nogi – wpierw prawa noga trzykroć do kolana, potem podobnie lewa. Tylko tak obmyty muzułmanin ma prawo wkroczyć do meczetu.

Z tego wynika, że niezbędnym elementem architektury meczetów winno być źródło wody. Istotnie w wielu meczetach tak właśnie jest. W Iranie na dziedzińcu zabytkowych meczetów jest zwykle sadzawka. W Maroku jest to często fontanna pośrodku dziedzińca albo też i pod dachem, z dwoma zbiornikami wody – jednym na poziomie rąk, drugim szerszym, na poziomie stóp. Ciekawe, że w wielu nowych meczetach na Bliskim Wschodzie tego elementu nie ma, jest natomiast rozbudowana toaleta obok meczetu, tam przed licznymi kranami są miejsca siedzące, by można sobie było wygodnie umyć ręce i nogi.

Zauważyłem przy tym ciekawą rzecz. Osoba wyjaśniająca kładła duży nacisk na dokładność i kolejność mycia poszczególnych kończyn, natomiast przebywając później w Iranie zauważyłem znaczne zredukowanie ablucji przed wejściem do meczetu: ręce i twarz były myte, ale mycie głowy zredukowane było do przesuniecia po niej mokrym palcem, podobnie mycie nóg. Najwyraźniej niektóre szkoły redukują owe ablucje do symbolu. Natomiast fontanny stojące na dziedzińcach marokańskich meczetów skojarzyły mi się z baptysteriami stojącymi w wirydarzach wielu romańskich kościołów w Europie Zachodniej. Ablucja w baptysterium następuje tylko raz w życiu, choć żegnanie się wodą święconą przy wejściu do kościoła też nasuwa pewne skojarzenia. Wchodząc do meczetu muzułmanin oczywiście zdejmuje buty, tak jak Mojżesz przed krzakiem gorejącym. Wiąże się to zwykle z wejściem na dywan, którym wyłożona jest podłoga, choć nie zawsze. W Maroku jest zwyczaj zdejmowania butów już przy wejściu na dziedziniec, który nie jest przykryty dywanami. Są też meczety, w których przestrzeń przykryta dachami jest bardzo niewielka. Takim jest na przykład Dżami Masdżit w Delhi, który wygląda jak wielki dziedziniec otoczony podcieniami, a od strony qibli podcienia są nieco tylko głębsze. Ale zazwyczaj wnętrze meczetu wyłożone jest dywanem, po którym chodzi się boso.

Meczet jest tylko miejscem modlitwy, nie odprawia się w nim żadnych ofiar. Modlitwa też się różni od tego, co za modlitwę powszechnie uznaje się w Europie. W czasie pięciu obowiązkowych modlitw dnia muzułmanin nie prosi o żadne łaski, a jedynie recytuje fragmenty Koranu głoszące chwałę Allaha. Istotna jest kolejność wypowiadanych (głośno lub w myśli) formuł oraz odpowiednie ruchy ciała podczas ich wypowiadania. Zaczyna się od wypowiedzenia formuły Allahu akbar (Allah jest ponad wszystko) unosząc jednocześnie na moment obie ręce na wysokość głowy po obu jej stronach. Następnie recytuje się surę Al-Fatiha (Otwierającą). Co się w tym czasie robi z rękami? Tu panuje spór pomiędzy szkołami szariatu. Szkoła Maliki utrzymuje, że należy trzymać ręce opuszczone wzdłuż ciała, szkoła Hanafi twierdzi, że trzymać zaciśnięte dłonie na wysokości pępka, szkoła Szafi’i – że na wysokości serca, a wedle szkoły Hanbali trzeba je trzymać pośrodku klatki piersiowej. Po surze Al-Fatiha należy wyrecytować inny, dowolny fragment Koranu. Następnie należy się pokłonić w pas opierając ręce na kolanach wypowiadając kolejną formułę. Potem trzeba się wyprostować z kolejną formułką na ustach, a następnie paść na twarz mówiąc kolejną formułkę, tym razem potrzykroć. Następnie na chwilę trzeba się unieść i posiedzieć w milczeniu (tak wedle szkoły Maliki, podczas gdy szkoła Hanafi dodaje tu kolejne zdanie) i znów paść na twarz. Po tym drugim padnięciu można wstać i zacząć wszystko od nowa.

Powyższa sekwencja powinna być powtórzona pięć razy dziennie po dwa lub cztery razy. Nie mają być one odmawiane byle kiedy, tylko w określonych porach dnia. Pierwsza modlitwa dnia, zwana salat as-subh, powinna być odmawiana o brzasku, ale przed wschodem słońca. Druga modlitwa, salat az-zohr odmawiana jest wczesnym popołudniem, kiedy słońce właśnie minie zenit. Salat al-asr odmawiana jest późnym popołudniem, ale musi być przed zachodem słońca. Salat al-maghrib odmawiana jest po zmierzchu, ale zanim zrobi się zupełnie ciemno. Salat al-isha, modlitwa nocna, odmawiana jest przed północą. Istotny jest czas słoneczny, a nie zegarowy, dlatego czas modlitw będzie inny w zależności od położenia na mapie danego miejsca. W krajach muzułmańskich gazety podają godziny przepisowych modlitw w różnych miastach, ale i tak trudno ten czas przeoczyć, bowiem muezzini nawołują do modlitwy z minaretów. Kiedyś sami wchodzili na wieżę, dziś na wieży zainstalowane są głośniki, a muezzin nie musi się już fatygować.

Modlić się można wszędzie, wcale nie trzeba iść do meczetu, tym niemniej jeśli to jest możliwe – wskazana jest modlitwa w grupie. W czasie modlitwy grupowej wierni ustawiają sie rzędami. Teoretycznie powinni być tak blisko siebie, żeby dotykać się ramionami, „żeby diabeł się pomiędzy nich nie wcisnął”. Jedyna przerwa powinna być pomiędzy grupą mężczyzn a grupą kobiet, „żeby zdrożne myśli nie przyszły komuś do głowy”. W meczecie często są odrębne pomieszczenia dla kobiet i dla mężczyzn. Przepisowe jest również odzienie – mężczyzna musi być zakryty przynajmniej od pasa do kolan, kobieta od szyi po kostki (co jest ciekawe wziąwszy pod uwagę, że przed Mahometem Arabowie stawali przed Bogiem tak jak ich Pan Bóg stworzył – pielgrzymi w Mekce obchodzili Kaabę nago; hadisy podają, że dopiero Mahomet zniósł ten zwyczaj i nakazał pielgrzymom ubierać się w białe szaty).

Modlący zawsze zwracają się w kierunku qibli. Qibla to kierunek Mekki, ku temu miastu zwrócone są wszystkie meczety. W każdym meczecie ściana qibli oznaczona jest niewielką wnęką, zwaną mihrab. Ta wnęka może być kunsztownym dziełem sztuki – zawsze abstrakcyjnej. Jest to poza tym bodaj jedyny element architektury wspólny meczetom we wszystkich stylach. Meczety bowiem bardzo się między sobą różnią w zależności zarówno od epoki jak też i kraju, w których powstały.

Najwcześniejszy meczet w Medynie, w którym sam Mahomet prowadził modlitwy, był podobno placem otoczonym murem. Podobnie wyglądały meczety w pierwszym okresie po podbojach arabskich – prostokątny plac otoczony murem, ale także kolumnadą z podcieniami, co w klimacie Bliskiego Wschodu jest bardzo ważne. Ściana qibli miała zwykle te podcienia nieco szersze, na przykład miała pięć rzędów filarów zamiast dwóch. Znakomite przykłady takiego wczesnego meczetu to Al-Aksa w Jerozolimie, meczet Ibn-Tuluna w Kairze czy meczet piątkowy w Kairwanie w Tunezji. Na zachodzie – czyli w Hiszpanii i w Maroku – ewolucja meczetu polegała na rozrastaniu się tej części podcienia od strony qibli, która z czasem stała się pawilonem pokrytym płaskim dachem wspartym lasem arkad. Tak wygląda słynna Mesquita w Kordobie, a także średniowieczne meczety Maroka. W Iranie natomiast muzułmanie przejęli elementy architektury perskiej. Trudno się temu dziwić, bo to przecież nie Arabowie uczyli się budować po persku, tylko Persowie przyjmowali islam i następnie budowali meczety używając znanych sobie metod. Tak więc wnętrze przylegające do ściany qibli przykryte było wielkim sklepieniem, a nie płaskim dachem wspartym kolumnami. Wnętrze to było otwarte w kierunku dziedzińca, na którym była sadzawka służąca do ablucji. Znakomitym przykładem tego stylu jest dwunastowieczny meczet w mieście Yazd w środkowym Iranie. Natomiast Turcy podbiwszy cesarstwo bizantyjskie wyraźnie się wzorowali na architekturze greckiego kościoła, przede wszystkim świątyni Hagia Sophia w Konstantynopolu. To Turcy budowali meczety pomyślane jako zamknięte wnętrza przykryte jedną wielką kolpułą.

Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 28449
Tak

23758
84%
Nie

4691
16%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |narty OC | karabińczyki nierdzewne | kosmetyka gdańsk | transport pellet Pszów | giętarki trzpieniowe cnc
kuchnie kraków | cyklinowanie bezpyłowe grodzisk mazowiecki | Lekarz rodzinny Radlin | pręty gwintowane nylonowe | fassadenreparatur wien