KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 20 paĽdziernik 2018
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
FAWLEY COURT
REWERS
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Grzesznik z klasą
2009.10.22 / Roma Piotrowska
TAGI:
Share |
Wyobraźcie sobie stereotypowego Anglika, w marynarce w prążki, kaszkiecie, grającego w golfa i palącego cygaro. Powiecie, że takich Anglików już nie ma. A ja wam odpowiem, że tacy faceci naprawdę istnieją i ja miałam przyjemność poznać jednego z nich. Kacper Hamilton jest młodym londyńskim designerem, który w wieku 21 lat stanął w nielicznym szeregu projektantów Louisa Vouitona.

Dyplom, który zrobił w Central Saint Martins College of Art and Design w Londynie okazał się prawdziwym sukcesem i otworzył mu furtkę do świata profesjonalnego designu. Zaprojektował zestaw ekscentrycznych kieliszków do czerwonego wina, zatytułowany Seven Deadly Glasses, inspirowany siedmioma grzechami głównymi. Każdy z kieliszków odnosi się do innego grzechu. Według katechizmu Kościoła katolickiego siedem grzechów głównych to: pycha, chciwość, zazdrość, nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu, nieczystość, gniew i lenistwo.

– Chciałem wyrazić to, co złe w życiu każdego człowieka. Nie można być chciwym, dumnym ani leniwym, a ja się pytam, dlaczego nie? To są absolutnie ludzkie cechy, dlaczego więc mamy się ich wystrzegać? Przecież i tak nie jesteśmy w stanie się ich pozbyć. Więc zamiast im zaprzeczać, możemy zacząć je celebrować – tłumaczy prowokująco Kacper.

Każdy kielich reprezentuje inny grzech, który jest wyrażony poprzez rytuał picia. Kielichy afirmują namiętność i zachęcają użytkownika do bycia grzesznikiem. Jest więc falliczny kieliszek pychy, przypominający hydrę kieliszek chciwości, opasły – odnoszący się do obżarstwa, zaostrzony – oznaczający gniew i zaprojektowany do picia w pozycji leżącej, reprezentujący lenistwo. Jest nawet zupełnie nienadający się do picia kieliszek z dziurkami, symbolizujący zazdrość. I mimo że ten pełny humoru projekt byłby świetnym uzupełnieniem niejednego stylowego baru, to bardziej służy on do eksponowania niż używania. Nie jest to w żadnym wypadku jego wada, a raczej cecha charakterystyczna. Zestaw z pewnością zainteresował niejednego ekscentrycznego miłośnika wina. Sam Kacper jest wielkim zwolennikiem czerwonego wina, którego picie uważa za rytuał.
Jeśli już zdecydujesz się na zakup limitowanej edycji kieliszków, przygotuj się na wydatek wysokości kilku tysięcy funtów. Najpierw zastanów się jednak, jak możesz je efektownie wyeksponować w swoim domu czy barze. Może nie być to łatwe, no chyba że masz już gotowy gabinet osobliwości. Zawsze pozostanie ci możliwość trzymania ich w futerale, który sam w sobie jest wyrobem luksusowym, zrobionym z mahoniu i aksamitu. Całość wykonana jest ręcznie przy wykorzystaniu materiałów najwyższej jakości, wpisując się tym samym w tradycję angielskiego rzemiosła i ruchu arts and crafts.

Hamilton do wykonania kieliszków wynajął rzemieślnika z Londynu. Szkoła nie mogła pokryć kosztów produkcji, a jego samego nie było stać na sfinansowanie projektu z własnej kieszeni. Poszukał więc sponsora. Skontaktował się z kilkoma firmami i jedna z nich zdecydowała się sfinansować projekt pod warunkiem, że pierwszy zestaw będzie należał do nich. Ich decyzja sprawiła, że Kacper uwierzył we własne siły. Gdy kieliszki były już gotowe, zorganizował sesję zdjęciową, podczas której modele wprowadzili jego ideę w życie. Później skontaktował się z jednym z większych portali o designie, który zachwycił się pomysłem i już następnego dnia napisał o jego projekcie.

– Zacząłem dostawać setki emaili od ludzi z całego świata. To było niewiarygodne! W ciągu jednego dnia stałem się sławny! Wiele magazynów branżowych, między innymi z Rosji i Indii, opublikowało materiał o kieliszkach. Poczułem, że wkraczam do świata prawdziwego designu – opowiada młody projektant.
Jego fascynacja sztuką zaczęła się, gdy był jeszcze dzieckiem. Mama, malarka, przyjechała do Londynu z Sopotu i często zabierała go do muzeów, galerii i na wernisaże. Mimo że ma polskie pochodzenie, to angielskie wychowanie zaważyło na jego osobowości i Kacper jest uosobieniem angielskości. Spędził siedem lat w boarding school, czyli prywatnej szkole z internatem, gdzie obowiązywał tradycyjny strój, czyli żółte podkolanówki, czarne buty, biała koszula z krawatem i duża czarna marynarka z paskiem. Kacper pozytywnie ocenia czas tam spędzony, który pozwolił mu w pełni skoncentrować się na rozwoju intelektualnym i artystycznym.

– Codziennie mieliśmy zajęcia od rana do szóstej wieczorem, z przerwą na lunch. Od siódmej przez dwie godziny przygotowywaliśmy się na następny dzień. Okres spędzony w tej szkole był jednym ze wspanialszych doświadczeń w moim życiu – stwierdza.

Po dyplomie wszystko potoczyło się bardzo szybko. Zdecydował się otworzyć z przyjaciółmi własne studio w Londynie, zamierzając projektować eksperymentalne produkty luksusowe. Zaczął budować więc portfolio, ale po dwóch miesiącach dostał email od luksusowego francuskiego domu mody Louis Vuitton z zapytaniem, czy byłby zainteresowany pracą dla nich jako designer. Miał zająć się projektowaniem witryn butików, co fachowo nazywa się visual merchandising. Firma ma trzech zajmujących się tym designerów, którzy projektują wystawy około 430 butików Louis Vuitton rozsypanych po całym świecie.

– Projekty wystaw okiennych Louis Vuitton są zawsze nietuzinkowe i zaskakujące. Chodzi o coś więcej niż postawienie pudełka, a na nim torby – zdradza Kacper. – Miałem pierwszą rozmowę kwalifikacyjną w Londynie, która przebiegła dość gładko, ale jednocześnie dziwnie, bo ja ubrałem się bardzo elegancko, a facet, który ze mną przeprowadzał rozmowę miał na sobie jeansy i t-shirt. Więc trochę się przejąłem, że byłem zbyt oficjalny, ale rozmowa wypadła bardzo dobrze, więc zaproszono mnie na następną, do Paryża i miesiąc później już tam mieszkałem.

Kiedy skończył szkołę, właśnie zaczynała się recesja, więc nie spodziewał się, że tak szybko uda mu się pracować jako profesjonalny designer.

– Była to dla mnie ogromna szansa, by poznać wielki świat projektowania. Dopóki jesteś studentem, tak naprawdę nic nie wiesz o projektowaniu. W prawdziwym świecie musisz być szybki, masz pomysł, bierzesz długopis, rysujesz i gotowe. Kiedy byłem studentem, mogłem się cały miesiąc zastanawiać nad różnymi opcjami. Teraz liczy się czas. Zawsze muszę wiedzieć, że jestem produktywny w tym, co robię, niezależnie czy jest to podróżowanie, projektowanie czy malowanie. Trzeba dążyć do perfekcji, a wtedy wszystko staje się prostsze. Czas jest bardzo cenny i chcę go jak najlepiej wykorzystać, dlatego zawsze staram się nie zamykać i próbować nowych rzeczy. Nie chodzi tutaj o współzawodnictwo, tylko o życie pełnią życia. Pewna część mnie jest leniwa, ale staram się jej nie poddawać.

Chciałby w przyszłości zająć się także architekturą. Jego marzeniem jest zaprojektowanie pola golfowego, bo gra w golfa jest jego następną wielką pasją.

Z tętniącego życiem Londynu z chęcią przeniósł się do spokojniejszego Paryża. Ufa swojej intuicji, ryzykuje i czeka na efekty. – Życie w Londynie toczy się bardzo szybko. Na przykład tutaj wszystko jest otwarte w niedzielę, a w Paryżu w niedzielę miasto śpi. Nie możesz nawet kupić kanapki w sklepie. Jestem jednocześnie zmęczony i zafascynowany Londynem. Paryż jest dużo mniejszy, spokojniejszy, bardziej konserwatywny i poważny. Jest światową stolicą mody i ludzie ubierają się z większym szykiem niż w Londynie – mówi. Ale to właśnie w angielskiej stolicy Kacper czuje się na prawdę wolny. – Możesz się tu ubrać tak, jak masz na to ochotę i nikt nie będzie cię wytykał palcami. Często siadam sobie gdzieś w parku albo na ulicy i chłonę energię ludzi, inspiruję się nimi tak samo jak pisarstwem Marquisa de Sade i Charlesa Baudelaire’a.
Kacper Hamilton duże ambicje i duże oczekiwania od życia, ale nie chce dać się spętać. Zdecydował się wrócić do tętniącego życiem Londynu i pracować na własną rękę. Teraz w końcu żyje według własnych zasad, projektując dla międzynarodowych klientów w eksperymentalnym studiu, ukrytym gdzieś we wschodnim Londynie.

Galeria:
Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 29432
Tak

24470
83%
Nie

4962
17%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |usługi kamieniarskie wodzisław | blachowkręty nierdzewne | opieka osób chorych i niepełnosprawnych Gliwice | pellet Rybnik | suplementy diety produkcja Omega
prawnik wodzisław śląski | kotwy nierdzewne | szkolenia bhp sandomierz | promieniowanie jonizujące Żory | taubenabwehr wien