KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 21 sierpień 2019
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
FAWLEY COURT
REWERS
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Co można zobaczyć w głównej loży masońskiej?
2008.11.14 / Włodzimierz Fenrych
TAGI:
Share |
Pewnego dnia kilka lat temu pojechałem rowerem do katedry w St. Albans. Było to pod koniec czerwca, o ile pamiętam, w sam dzień świętego Jana. W katedrze, ku mojemu zaskoczeniu, schodzili się właśnie panowie w garniturach i z aktówkami, z tych aktówek wyjmowali niebieskie fartuszki, którymi się następnie przepasywali. Czyżbym przypadkiem trafił na spotkanie masonerii?

Istotnie, był to wielki doroczny zjazd wolnomularzy. Byłem tam obecny przez część ceremonii, nikt mnie nie wyrzucił. Miałem ze sobą nawet aparat fotograficzny, ale ponieważ wydawało mi się, że jest to strasznie sekretne stowarzyszenie, nie robiłem zdjęć. Teraz żałuję, byłyby jak znalazł do ilustracji niniejszego artykułu.
Kto to właściwie są ci masoni? I skąd się wzięli w Europie?
Masoni, czyli inaczej wolnomularze, wzięli się w Europie z Anglii. Skąd się wzięli w Anglii, tego tak naprawdę dobrze nie wiadomo. Najstarsza wzmianka o istnieniu w Anglii loży wolnomularskiej pochodzi z 16 października 1646 roku. Tego dnia do loży przyjęty został niejaki Elias Ashmole, który to wydarzenie odnotował w swoim dzienniku. Następny wpis w tym samym dzienniku dotyczący spotkania masonów odnosi się do dnia 11 marca 1682 roku. Autor wymienia tam osoby obecne na spotkaniu w loży, są wśród nich zarówno członkowie cechu murarzy, jak i członkowie klasy średniej, którzy z rzemiosłem murarza nie mieli żadnego związku. Można więc przypuszczać (jest to najszerzej akceptowana teoria), że istniała organizacja związana z cechem murarzy, która przyjmowała w swoje szeregi równiez osoby niezwiązane z rzemiosłem. Pod koniec XVII wieku wśród angielskich warstw wykształconych nastała wręcz moda na wstępowanie do masonerii.
Kluczową datą w historii ruchu jest 24 czerwca 1717 roku. Tego dnia w londyńskim pubie o nazwie Goose and Gridiron utworzona została Wielka Loża Anglii. Dotychczas angielskie loże nie miały ze sobą żadnego formalnego związku, postanowiono więc utworzyć Wielką Lożę, która koordynowałaby działania masonów w całym kraju. Nie obyło się bez zgrzytów, nie wszystkie loże uznały zwierzchność Wielkiej Loży, kilka lat później powstała konkurencyjna Wielka Loża Starorzytnych (w oryginale też z błędem ortograficznym: Grand Lodge of the Antients). W 1813 roku różnice zostały wyjaśnione i obie loże połączyły się w Zjednoczoną Wielka Lożę Anglii.

Tymczasem znajdujący się na emigracji we Francji angielscy zwolennicy katolickiego króla Jakuba również zakładali loże; moda przyjęła się we Francji, a z czasem utworzono tam centralną lożę o nazwie Wielki Wschód (Grand Orient). Z Francji ruch rozprzestrzenił sie na całą Europę, pod koniec XVIII wieku w Wiedniu Mozart pisał o masonach opery.
Kolejne nasuwające się pytanie – po co istnieje ta organizacja? Co oni takiego robią? Bo przecież nie chodzi o budowanie czegokolwiek, od tego są firmy budowlane.
Otóż jak twierdzą sami wolnomularze, chodzi przede wszystkim o kształtowanie charakteru samych członków. W symbolicznym języku masonów dusza nowo przyjętego kandydata jest jak nieobrobiony kamień czekający na ociosanie. Trzy podstawowe zasady masońskie to braterska miłość, pomoc i prawda. W miarę możliwości celem jest też pozytywny wpływ na społeczeństwo. Masoni zawsze i wszędzie promowali tolerancję. Do masonerii mogą należeć wyznawcy różnych religii i orientacji politycznych, ale na zgromadzeniach masońskich nie wolno dyskutować ani o religii, ani o polityce. Istnieją trzy stopnie wtajemniczenia masońskiego, które sybolicznie ilustrują postęp duchowy. Stopnie te mają nazwy takie jak w cechach rzemieślniczych: uczeń, czeladnik oraz mistrz.

Ciekawe, że rytuały przechodzenia przez te stopnie (jak można sądzić na podstawie publikacji samych masonów) przypominają w dużej mierze rytuały innych ugrupowań, których celem jest kształtowanie charakteru. Dla przykładu: w czasie rytuału przyjęcia do loży kandydat na ucznia zakłada całkowicie nowe, białe ubranie, wchodzi do loży po omacku (prowadzony za rękę), bo ma zawiązane oczy, w czasie rytuału odsłania mu się oczy i nagle widzi światło. Jest to symbol tego, że dotychczas kroczył w ciemności duchowej. Przypomina to rytuały chrześcijańskie, na przykład białą szatę nowo ochrzczonego, albo wielkosobotni rytuał światła, gdzie do pogrążonego w mroku kościoła wnoszony jest paschał. W czasie ceremonii trzeciego stopnia kandydat na mistrza przechodzi symboliczną śmierć (samolubnego ja), po czym wstaje do nowego życia – znów jakby echo głównego wątku Ewangelii, choć głównym wątkiem biblijnym, do którego odwołują się masoni, jest budowa świątyni jerozolimskiej. Wedle apokryficznej historii przekazywanej ustnie wśród masonów – Hiram Abiff, naczelny architekt króla Salomona, zamordowany został przez zazdrosnych czeladników, którym nie chciał przekazać tajników swojej wiedzy. Dla masonów ów Hiram to wzorzec do naśladowania – gotów raczej umrzeć, niż przekazać tajniki wiedzy osobom moralnie niegotowym, które mogłyby z tej wiedzy zrobić niewłaściwy użytek. Jednak nie cały rytuał znany może być osobom spoza stowarzyszenia. W zasadzie to, co dzieje się w loży, okryte powinno być tajemnicą.
Po co ta tajemniczość? W sumie wydaje się być zrozumiała. Różne dziwne obrzędy, takie jak prowadzenie kandydata z zawiązanymi oczami, przykładanie mu miecza do piersi czy stukanie młotkiem w głowę mogą być niezrozumiane, albo co gorsza, zrozumiane opacznie przez osoby do tego nieprzygotowane.

Główny nurt masonerii, reprezentowany przez Wielką Lożę Anglii, uznaje tylko trzy stopnie wtajemniczenia, ale to może wyglądać inaczej w innych krajach. Na przykład w Szwecji uznawanych jest dziesięć stopni, natomiast masoneria rytu szkockiego (popularnego w Ameryce) ma aż 33 stopnie do przejścia. Istnieją również różnice światopoglądowe. Zgodnie z zasadami uznawanymi przez Wielką Lożę Anglii masonem może zostać wyznawca każdej religii, ale musi wierzyć w Boga (Wielkiego Architekta Wszechświata), masonem nie może zostać „głupi ateista”. Tymczasem Wielki Wschód Francji w swoje szeregi przyjmuje zdeklarowanych ateistów. W rezultacie Wielka Loża Anglii (teoretycznie macierzysta loża wszystkich wolnomularzy świata) nie uznaje francuskiego Wielkiego Wschodu za organizację masońską.
Widząc zjazd masonów St. Albans dziwiłem się nie tylko temu, że jest to organizacja znacznie mniej sekretna niż mi się to dotychczas wydawało, ale także temu, że jest związana z kościołem. W krajach katolickich masoneria uważana jest za organizację antykościelną, ale w żadnym razie nie jest tak w Anglii. W ceremoniach angielskich masonów Biblia stanowi świętą księgę Prawdy. Każdy nowo przyjęty mason dostaje 24-calową miarkę składaną na trzy części – ma ona wskazywać, jak należy dzielić swój czas. Doba ma 24 godziny, z czego trzecia część należy przeznaczyć na pracę, trzecią część na spoczynek, a trzecią część na składanie czci Najwyższemu. Każda loża masońska musi być zbudowana tak, jak gotyckie katedry, to znaczy zwrócona ku wschodowi (wejście ma być od zachodu, tak by wchodzący zwracał się twarzą ku wschodowi). Można się o tym przekonać zwiadzając centralna lożę masońską na Covent Garden w Londynie.

No właśnie, bardzo łatwo się przekonać, co można zobaczyć w loży masońskiej – w Londynie można ją najzwyczajniej zwiedzić. Znajduje się ona akurat w pół drogi pomiędzy stacjami kolejki podziemnej Covent Garden a Holborn. Teoretycznie nie wolno wewnątrz robić zdjęć, dlatego ilustracje do niniejszego tekstu proszę zignorować.

Galeria:
Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 31675
Tak

25924
82%
Nie

5751
18%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |kamieniarstwo wodzisław | śruby kwasoodporne | mezoterapia mikroigłowa gdańsk | transport węgiel Rybnik | psychoterapia Cieszyn
Zespół muzyczny Krapkowice | cyklinowanie pruszków | usługi geodezyjne Rybnik | szczepienia dla pracowników Jastrzębie Zdrój | drzwi zewnętrzne wodzisław rybnik