KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 28 marzec 2017
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
FAWLEY COURT
PAN ZENOBIUSZ
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Czas Szekspira
2016.06.13 / Adam Dąbrowski
TAGI:
Share |
Rok 2016 to rok Szekspira. W cztery stulecia po jego śmierci Brytyjczycy z dumą pokazują światu swój teatralny towar eksportowy. Na twarzach szekspirowskie maski, w rękach rozmaryn (w Hamlecie symbolizował pożegnanie i pożegnanie oznaczał również w Stratford-upon-Avon). Ton paradzie nadała nowoorleańska kapela jazzowa. Maleńkie Stratford Avon miało w kwietniu swój wielki dzień: uroczysta parada sprawiła, że populacja miasteczka wzrosła skokowo. Nastrój Snu nocy letniej, Burzy czy Straconych zachodów miłości przywoływały stroje uczestników parady i specjalna wieczorna gala z udziałem Benedicta Cumberbatcha, Judi Dench, Davida Tennanta czy Catherine Tate.

Wiemy, że zostawił ponad milion słów. Wiemy, że w jego wersach jest 138 198 przecinków, a do tego 26 794 dwukropki. Pytajników – prawie 16 tysięcy. O… uszach jego postaci mówią 401 razy. O miłości 2259, a o nienawiści – ledwie 183. Na jego temat powstały niezliczone prace naukowe. Często o dość wąsko zakrojonym polu badawczym. Przykłady? Lingwistyczna i informacyjna entropia w „Otello”; Choroba ucha i morderstwo w „Hamlecie”, Szekspir a naród Quebecu. No i – oczywiście – Czy Hamlet był kobietą? Skąd to niemal obsesyjne skupienie badaczy na dramatach Szekspira? Być może stąd, że jego biografię zbadać o wiele trudniej. Bo Stratford nad rzeką Avon jest ostatnim miejscem, w którym William Szekspir daje się jeszcze uchwycić. Potem będzie już tylko gorzej.

24 kwietnia to data jego urodzin. Albo i nie. Wiemy, że trzy dni później miał chrzest, a zwyczajowo mniej więcej po upływie tego czasu chrzczono niemowlaki. No i wszystko spina się piękną klamrą, bo również 24 kwietnia Szekspir umrze. Symetria satysfakcjonuje poetykę, ale poszukiwaczom faktów niekoniecznie wystarcza.

Zresztą niewiele brakowało, by biografia Williama była nieporównanie krótsza. Tak krótka, że poszukiwacze faktów nigdy by się nad nią nie pochylili. – William urodził się w kwietniu, a w lipcu miasto nawiedziła zaraza. To dlatego trzeba było go mieć cały czas przy sobie – mówi oprowadzająca nas po domu, w którym urodził się Szekspir, wciąż stojącym przy Henley Street. „W pewnym sensie największym osiągnięciem jest nie Hamlet czy Otello, ale fakt, że dotrwał do swoich pierwszych urodzin” – napisze potem szekspirowski biograf Bill Bryson. A potem? Potem było już nieco łatwiej. – Ojciec był wysoko postawiony w hierarchii miasta, co pozwalało jego rodzinie posyłać go długo do szkoły – tłumaczy Donna Smith.

W szkole – którą od niedawna można zwiedzać – mały Will nasiąknął filozofami i poetami, szczególnie jednym: Owidiuszem z jego Przemianami, których okruchy znajdziemy potem choćby w Śnie nocy letniej. – To tu się wszystko zaczęło! W tej klasie dorósł, stając się największym dramaturgiem świata – mówi przewodniczka Jane McKay, dodając, że mały Will łatwo nie miał. – Latem trzeba było siadać w ławkach o szóstej rano. Lekcje kończyły się o osiemnastej. Zimą można było pospać półtorej godziny dłużej…

Książki książkami, ale Williama ukształtowało coś jeszcze. – To nie było tylko miejsce nauki. Druga połowa sali używana była przez trupy aktorskie, które przybywały tu z Londynu. Uwaga Szekspira-ucznia musiała być nieustannie odwracana przez te występy – tłumaczy Jane McKay.

Odwracana na tyle skutecznie, że nawet mimo faktu, że dość szybko ożenił się z Anne Hathaway i założył rodzinę, zew przygody rzuci go do Londynu. Londynu epoki Elżbiety II, monarchini, która do kultury przywiązywała dużą wagę, Londynu pełnego teatrów, mieszczących się w najpodlejszych częściach miasta. Tu, jak już wiemy, ślad się urywa. Nie wiemy nawet, kiedy dokładnie opuścił dom, by szukać szczęścia w stolicy. Nie wiemy, co robił, gdy zamknięto tamtejsze teatry z powodu szalejącej zarazy. Czy był we Włoszech? Wiele o nich pisze, ale zdradza też często rażącą nieznajomość ich geografii. „Musiał być żeglarzem” – uważają jedni i wyciągają na dowód cały szereg metafor marynistycznych. A inni przyglądają im się i zwracają uwagę, że większość uderza raczej obrzydzeniem typowym raczej dla szczura lądowego. Zamigocze na dworze królowej Elżbiety II, niejaki Robert Greene rzuci na niego mało przychylne światło w swoich teatralnych kronikach, pojawi się na moment w papierach sądowych dotyczących sporu spadkowego. Nawet ta wzmianka jest na wagę złota, a historycy rzucają się na nią w poszukiwaniu okruchów, z których sklecić można coś w biografii największego dramaturga w historii.

– Szekspir był wielkim innowatorem. Miał odwagę eksperymentować z formą i językiem. Do naszego słownika dodał ponad tysiąc siedemset słów. A jego postaci często, niemal przypadkowo, noszą kostiumy z epoki elżbietańskiej. Dziś mogłyby równie dobrze założyć t-shirty i jeansy – mówi David Stevens z Royal Shakespeare Company, teatru słynącego z wybitnych inscenizacji dramatów szekspirowskich, ale także z wykuwania nowych aktorskich talentów. A drugi opiekun tego miejsca David Avers mówi, że do Barda powracać będziemy także w przyszłości.

– Tu chodzi o człowieczeństwo. Wszyscy byliśmy zakochani. Wszyscy zazdrościliśmy. Wszyscy się baliśmy. Szekspir ma głębszy wgląd w ludzką kondycję niż ktokolwiek inny. A gdy wracasz do tych sztuk na różnych etapach swojego życia, za każdym razem dostrzegasz coś innego.

Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
Tak

18134
84%
Nie

3546
16%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |kamieniarstwo wodzisław | śruby kwasoodporne | osocze bogatopłytkowe gdańsk | elektroda magnetyczna | taxi milanówek
geosyntetyki | cokoły mdf grodzisk mazowiecki | szkolenia bhp sandomierz | śruby nierdzewne | personal shopping śląsk