KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 18 czerwiec 2018
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
FAWLEY COURT
REWERS
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Klub Filmowy w Cargo
2008.09.26 / Elżbieta Sobolewska
TAGI:
Share |
Rafał Kapeliński, reżyser filmu „Emilka płacze” był gościem kolejnego spotkania z serii „Artyści mowią”, grupy Polish deConstruction.
Wtorkowy wieczór, 23 września, nie był wprawdzie premierowy dla Dyskusyjnego Klubu Filmowego, ale być może stał się zaczątkiem realizacji tego pomysłu w Londynie. Klub Cargo na Shoreditch wydaje się być miejscem idealnym dla tego typu działalności. Nieduża, ciemnawa sala, wystarczająco duży ekran, podest dla gościa i prowadzącego, atmosfera luźna, towarzystwo międzynarodowe. Dyskusja po angielsku. Wszystkie krzesełka zajęte.
„Emilka płacze” to krótkometrażowy obraz, który powstał w 2006 roku. Był już prezentowany w Londynie na Festiwalu Polskich Filmów, organizowanym co roku przez Instytut Kultury Polskiej. Przez dwa lata jeździł po międzynarodowych festiwalach, był na około dwudziestu, zapraszany z imprezy na imprezę, wielokrotnie nagradzany, wreszcie dopiero teraz trafił do dystrybucji w Polsce.
- Dopiero teraz, bo chciałem pokazać go na wielu festiwalach, to jest konfrontacja z bardzo różną publicznością, otrzymuje się bardzo różne, często zaskakujące reakcje. A reguła festiwali jest taka, że nie chcą pokazywać filmów, które były już w powszechnej dystrybucji, chcą mieć pierwszeństwo. Dlatego dopiero teraz film trafił do oficjalnego obiegu w kinach – powiedział reżyser.
Swoją oficjalną premierę ma w piątek, 26 września. Będzie pokazywany wraz z innym krótkim metrażem – „Kilka prostych słów” Anny Kazejak-Dawid.
Rafał Kapeliński od kilkunastu lat mieszka w Anglii. Tutaj skończył Londyńską Szkołę Filmową. Swoje filmy woli jednak kręcić w Polsce. Akcja „Emilki” toczy się w Katowicach stanu wojennego. Film jest czarno-biały. Opowiada o narodzinach młodzieńczej miłości. Represje, polityka to tylko echo, postać milicjanta, który katuje sąsiada głównego bohatera. Milicjant jest ojcem Emilki.
Było to spotkanie z twórcą, by dowiedzieć się, z jakiego tworzywa uformował swoje dzieło. Pytano więc głównie o pracę nad filmem. Jedną z głównych ról odegrała w nim szkoła tańca. – Była autentyczna. I wszyscy tancerze również, z wyjątkiem pary głównych bohaterów i jednego z instruktorów. A dlaczego akurat Katowice? Zupełnie przez zbieg okoliczności, to nie był mój celowy wybór, a raczej skutek tego, że ekipie bardziej pasowało. Ja w Katowicach nigdy wcześniej nie byłem.
Przez pół roku szukał Andrzeja Szewczaka, odtwórcy głównej roli Stefka. – Wszyscy, którzy czytali mój scenariusz mówili od razu, bez zastanowienia, zdecydowanie: „tak, to jestem ja”. Miałem już tego trochę dość. A mój scenariusz bynajmniej nie został jakoś świetnie oceniony. Dostałem wiele krytycznych uwag. Kiedyś zadzwonił do mnie kolega, nauczyciel, mówi: „Przyjeżdżaj do mojej szkoły, poznasz Andrzeja”. Więc przyjechałem, wchodzę do klasy, tam czeka chłopak. Dałem mu scenariusz. Długo go czytał, a kiedy skończył, zamyślił się i nic nie powiedział. No to pomyślałem sobie, że nic z tego nie będzie i znowu jakąś krytykę usłyszę. Po długim milczeniu wreszcie zapytałem co o tym myśli. A on odpowiedział: „Wie pan co, nic z tego nie będzie, to kompletnie nie jestem ja”. Po „Emilce” dostał sporo propozycji grania, ale z nich nie skorzystał.
Na koniec tego spotkania padło pytanie, o którym Kapeliński mówi, że słyszy je od dwóch lat: dlaczego tytuł jest „Emilka płacze”, skoro ona przecież nie płacze? – Tego pewnie nikt z was nie zauważył, bo generalnie nikt tego nie zauważa – tłumaczył się Kapeliński po raz kolejny – ale film zaczyna się takim riffem gitarowym Pink Floyd, jest to fragment piosenki pt. See Emily Play…
A w piosence tej Emilka płacze. W którymś ze środkowych wersów.

Galeria:
Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 28409
Tak

23729
84%
Nie

4680
16%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |podnośniki kubełkowe | blachowkręty nierdzewne | opieka osób starszych Radlin | Leczenie poronień | psycholog Cieszyn
Zespół muzyczny Strzelce Opolskie | cyklinowanie Skierniewice | Lekarz rodzinny Radlin | szczepienia dla pracowników Żory | sprzęt alpinistyczny