KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 23 lipiec 2018
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
FAWLEY COURT
REWERS
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




War, war never changes
2014.04.06 / Dawid Skrzypczak
TAGI:
Share |
Wojna nigdy się nie zmienia… Miłośnicy gier komputerowych z całego świata doskonale znają ten cytat pochodzący z Fallouta – kultowej serii gier. Dla każdego, kto uważnie śledzi eskalującą sytuację pomiędzy Rosją i Ukrainą oraz innymi państwami regionu nie powinno być zaskoczeniem, że cytat ten nie stracił w ogóle na znaczeniu i nic nie wskazuje na to, aby kiedykolwiek to się zmieniło.

Wojna, jak twierdził Clausewitz, to nic innego jak polityka kontynuowana przy pomocy innych środków. Polityka i wojna zawsze będą towarzyszyć gatunkowi ludzkiemu, ponieważ natura ludzka tak samo jak wojna nigdy się nie zmienia.

Słuchając niedawno bardzo popularnej liberalnej rozgłośni radiowej LBC 97.3 (Leading Britain’s Conversation) przeżyłem pozytywne zaskoczenie. Liberalnej wierze
w postęp nie do końca udało się zagłuszyć racjonalne i realistyczne myślenie oraz naturę ludzką obywateli Wielkiej Brytanii. Tematem porannej audycji była zaogniająca się sytuacja na Półwyspie Krymskim. Prowadzący audycję, James O’Brian z niedowierzaniem zauważył, że dokonał bardzo zaskakującego jak na standardy zacho-dnie, ale jakże trafnego porównania rosyjskiej aneksji Krymu do przeprowadzonego 76 lat wcześniej przez Niemcy anschlussu Austrii.

Powyższa analogia jest jak najbardziej uzasadniona. Celem Putina, zresztą podobnie jak Hitlera względem Austrii, była destabilizacja i podważenie niepodległości Ukrainy. Jak się okazuje, taktyka ta była skuteczna w obu przypadkach. W 1938 roku najpierw na terytorium Austrii wkroczyły oddziały niemieckie. Kolejnym krokiem było ogłoszenie przez nazistów austriackich ustawy o włączeniu Austrii do Wielkiej Rzeszy, zatwierdzonej następnie przez Hitlera.

Ostatnim etapem aneksji Austrii było przeprowadzenie referendum, w którym przytłaczająca większość elektoratu (99 proc.) opowiedziała się za włączeniem Austrii do Niemiec.

Na tym niestety nie koniec podobieństw. Hitler prowadził politykę faktów dokonanych, którą od kilku lat skutecznie realizuje Putin. Podobnie jak Niemcy za czasów Hitlera, także putinowska Rosja nie respektuje podpisanych umów międzynarodowych. Znamienne w skutkach stało się złamanie przez Rosję deklaracji budapesztańskiej z 1994 roku, na podstawie której wraz z USA i Wielką Brytanią gwarantowała integralność terytorialną Ukrainy, w zamian za rezygnację Kijowa z broni jądrowej. W arsenale obu polityków znalazło się także miejsce dla innych środków prowadzenia polityki: wysuwanie kolejnych żądań, zastraszanie i szantaż.

Tak jak w latach 30. XX wieku Hitler nie zatrzymał się na Austrii, tak jest mało prawdopodobne, że Putin zatrzyma się na Krymie. Tym bardziej że już wcześniej jego łupem padła Gruzja. A teraz dowiedzieliśmy się, że Rosja wyraziła swoje zaniepokojenie traktowaniem rosyjskiej mniejszości etnicznej w Estonii, która stanowi około 25 proc. populacji tego kraju i porównuje jej sytuację do tej, w której znaleźli się Rosjanie na Krymie. Inne państwa z pokaźną mniejszością rosyjską, takie jak Łotwa (27 proc.) czy Mołdawia (6 proc.), też nie powinny spać spokojnie. Twierdzenie, że w niedalekiej przyszłości możemy być świadkami kolejnego układu monachijskiego w obecnej sytuacji nie jest już takie absurdalne. Prawdopodobieństwo zaistnienia scenariusza, w którym państwa zachodnie w celu uniknięcia wojny, tym razem z Rosją a nie III Rzeszą, zezwalają jej na zajęcie części terytorium byłych republik sowieckich zamieszkiwanych przez duże skupiska etnicznych Rosjan, staje się realne.

Podobnie jak kiedyś, tak i dziś pożyteczni idioci nietolerujący rzeczywistego obrazu świata wierzą w różne wymówki podsuwane przez propagandę rosyjską usprawiedliwiającą zaanektowanie przez Rosję części Ukrainy: obrona mniejszości rosyjskiej na Krymie, Krym jako ziemie rdzennie rosyjskie oddany nielegalnie Ukrainie, itd.

Zachód wydaje się być świadomy powagi sytuacji. Za wcześnie jednak, aby tryumfalnie ogłaszać, że tym razem wnioski z mrocznej przeszłości europejskiej zostaną wyciągnięte. Państwa zachodnie po raz kolejny reagują opieszale i niemrawo. Znamiennym przykładem jest sprawa sankcji wobec Rosji, w której członkowie Unii Europejskiej nie są w stanie wypracować wspólnego stanowiska. Należy także zwrócić uwagę, że wielu z nich, którzy są jednocześnie naszymi sojusznikami w NATO – ostatnimi laty prowadziło systematyczną politykę demobilizacyjną, czy to spowodowaną kryzysem ekonomicznym czy dominującą ideologię liberalną. Niewykluczone, że w obliczu potencjalnej wojny będą próbowali kupić dla siebie jak najwięcej czasu na przygotowania, poświęcając tym samym bezpieczeństwo państw naszego regionu, jak to miało miejsce w przeszłości. Rozum i doświadczenie podpowiadają, że należy być sceptycznym w stosunku do gwarancji sojuszniczych. Przekonała się o tym Turcja, dla której pomoc w 2003 roku w razie ewentualnego zagrożenia ze strony Iraku została zablokowana między innymi przy współudziale Niemiec.

Pewne jest jedno. Każde z państw będzie w pierwszej kolejności walczyło o swoje własne interesy. Naiwnością była, jest i będzie wiara, w to że cokolwiek się zmieni w rozgrywkach między państwami. Natura ludzka zdaniem części filozofów (np. John Gray) i teoretyków stosunków międzynarodowych (np. Kenneth Waltz) nie podlega większym zmianom. Ludzie są żądni władzy i wpływów. To państwa pozostają głównymi aktorami w światowej polityce. Istnieją one w ramach anarchicznego systemu międzynarodowego charakteryzującego się brakiem hierarchii władzy. Tym samym nie ma wyższej władzy, która położyłaby kres rywalizacji między państwami. I wojna światowa pokazała, że złożone relacje ekonomiczne i współuzależnienie od siebie gospodarek światowych nie przełożyło się na pokojowe współżycie państw europejskich. Zarówno konflikt jak i współpraca są nieuniknionymi cechami systemu międzynarodowego. Ten pierwszy element w szczególności, gdy ma się do czynienia z państwami agresywnymi i ekspansywnymi, takimi jak Rosja czy Niemcy. Realpolitik, a nie liberalne mrzonki o światowym pokoju, powinny być główną perspektywą służącą do konstruowania polskiej polityki zagranicznej.

Dla wielu porównanie Niemiec do Rosji w obecnej sytuacji może wydawać się nadużyciem. Jednak trzeba pamiętać, że demokracja w Niemczech już raz wyniosła do władzy człowieka, który „podpalił świat”. Historia lubi się powtarzać. Na uwagę także zasługuje fakt, że Niemcy w ciągu ostatnich dwóch dziesięcioleci stały się dominującym państwem w Unii, choć jeszcze nie osiągnęły pozycji hegemonicznej.

Nawiązując ponownie do poczynionego porównania pomiędzy Putinem i Hitlerem, zdaję sobie sprawę z różnic, przede wszystkim z wypływu nazistowskiej ideologii na politykę III Rzeszy. To, co pozwala uczynić porównanie pomiędzy polityką Rosji za Putina i Niemiec za Hitlera to imperialistyczne zapędy obu państw, których nie będą w stanie się wyrzec. Józef Piłsudski i Oskar Halecki doskonale zdawali sobie sprawę z imperialistycznej natury tych dwóch narodów politycznych. My też wreszcie powinniśmy przejrzeć na oczy. W realizowaniu naszej realpolitik wszystkie pozory uprzejmości i przyjaźni przy pomocy najróżniejszych technik dyplomatycznych powinny być zachowane tak jak ma to miejsce w UE, gdzie realizm tak naprawdę wciąż dominuje. Państwa członkowskie Unii Europejskiej nieustannie prowadzą działania mające na celu zapewnienie sobie zwiększonego bezpieczeństwa poprzez zachowanie równowagi sił na kontynencie europejskim, aby nie pozwolić jednemu państwu osiągnąć pozycji dominującej (hegemona). Techniki „miękkiego równoważenia” (soft-balancing), czyli możność wpływania na inne państwa za pomocą dyplomacji czy instytucji międzynarodowych, oraz próby ekspansji ekonomicznej zastąpiły w dużym stopniu najbardziej znane metody równoważenia, czyli rozbudowę potencjału militarnego. Chociaż należy pamiętać, że mimo iż techniki tradycyjnego równoważenia zeszły na drugi plan, to nie zostały one zapomniane.

Generalne mechanizmy rządzące polityką międzynarodową nie zmieniają się i musimy o tym pamiętać. Historia nigdy się nie skończy i lubi od czasu do czasu dawać o sobie znać wylewając kubeł zimnej wody na bujających w obłokach humanistów. Lekcję tę doskonale przestudiowali nasi przodkowie. Najlepiej świadczy o tym nasz język, w którym najwięcej zwrotów frazeologicznych dotyczy właśnie wojny i sfery militarnej. My też o niej nie powinniśmy zapomnieć słuchając rozentuzjazmowanych gadających głów, mówiących o światowym pokoju, przyjaźni, współpracy i odrzuceniu przynależności narodowej.

Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 28674
Tak

23915
83%
Nie

4759
17%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |usługi kamieniarskie wodzisław | śruby kwasoodporne | fizjoterapia wodzisław | leczenie niepłodności | prasy krawędziowe
sprawy karne wodzisław śląski | nitonakrętki nierdzewne | geodeta Rybnik | nity stalowe | drzwi zewnętrzne wodzisław rybnik