KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 23 wrzesień 2018
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
FAWLEY COURT
REWERS
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Grudniowe obrachunki
2013.12.22 / Wojciech A. Sobczyński
TAGI:
Share |
Jak co roku o tej porze prawie cały świat podsumowuje swoje działania i robi plany na przyszłość.

Śmierć bohaterskiego Nelsona Mandeli przerwała nurt przedświątecznych obrachunków tylko na kilka dni. No i dobrze. Zgadzam się, że świat afrykański potrzebuje pozytywnych bohaterów, godnych do naśladowania, w obliczu rozlicznych problemów ekonomicznych, etnicznych, wojen, przemocy i bezprawia. Współczułem Mandeli, kiedy był w więzieniu, cieszyłem się, gdy został pierwszym prezydentem, podziwiałem, kiedy usunął się od władzy po pierwszej kadencji. Dał tym przykład innym, kurczowo trzymającym się władzy, że są inne wartości świadczące o ludzkiej godności. Dziesięciodniowe celebrowanie jego życia na pewno spotkałoby się z protestem z jego strony, gdyż z natury był raczej skromnym człowiekiem unikającym statusu celebryty.

Skromność połączona z rzetelnością jest zaletą godną naśladowania. Wśród artystów dużej rangi ta jakość należy do rzadkości, a niewątpliwym wyjątkiem był Paul Klee. Jeśli czytelnicy „Nowego Czasu” zechcą oderwać się od biesiadowania przy świątecznym stole i telewizyjnego menu powtarzających się potraw, to propozycja spaceru nad Tamizą w pobliżu Millennium Bridge powinna być nęcąca. Po obu stronach rzeki rozciąga się wiele atrakcyjnych widoków nawet dla bardzo wybrednego obserwatora. Ten właśnie fragment rzeki i otaczająca ją architekturą fascynowała wielu artystów od dawna. Ten jeden z najpiękniejszych widoków podziwiać można z czwartego piętra Tate Modern. Ogromne okna przyjaźnie chronią przed kąśliwym wiatrem i słotą, a wszędobylskie aparaty fotograficzne w ręku rozlicznych gości rozbrzmiewają cichutkimi melodiami niczym nowoczesne cykady.

Oprócz panoramy Londynu, na czwartym piętrze Tate Modern można też zobaczyć wystawę wyżej wspomnianego Paula Klee. Znakomita wystawa pierwszorzędnego artysty godna jest polecenia z wielu względów. Ułożona jest chronologicznie. z wieloma informacyjnymi tablicami, daje nie tylko możliwość poznania twórczości tego doskonałego artysty, ale także skrótowy przekrój rozwoju modernizmu ubiegłego stulecia. W dodatku wystawa pokazuje cały szereg mniej znanych wątków i obrazów, nad którymi Klee pracował w rodzinnej Szwajcarii, a później wśród profesorów i uczniów słynnej szkoły Bauhaus. Precyzja techniczna, logika myśli, czystość i metodyczność są zaletami tego artysty. Nie znaczy to bynajmniej, że jego sztuce brak jest spontaniczności czy polotu. Każdy nowy cykl jest rezultatem nowego eksperymentu – wyzwalania z wcześniejszego etapu i wzbijania się do nowego lotu.

Po drugiej stronie Tamizy, kilka minut na zachód w stronę Waterloo Bridge znajduje się Courtauld Institute Gallery, pokazująca w tej chwili prace Albrechta Dürera. Wystarczy powiedzieć, że wszystkie superlatywy, którymi obdarzyłem powyżej Paula Klee można z domiarem zastosować pod adresem Dürera. Wystawa pod tytułem The Young Dürer pokazuje jego wczesne prace, studyjne wprawki, wnikliwą obserwację anatomii i przepiękne autoportrety. Dürer to szczególna postać w historii sztuki. Już wcześnie w swoim życiu zapoznaje się z osiągnięciami włoskich twórców z epoki Renesansu. Interesuje się nie tylko technologicznymi czy warsztatowymi osiągnięciami, ale wprowadza w praktykę teoretyczne rozważania, zwłaszcza w dziedzinie studiów proporcji człowieka. W wyniku tych teoretycznych studiów powstaje ogromna publikacja pod tytułem „Decimetria Victris”, która przedstawia współzbieżność anatomicznych proporcji ludzi. Obserwacje wynikają ze szkiców zwykłych ludzi napotykanych w północnej Europie, często bardzo odmiennych od dotychczasowych ideałów wynikających z kanonów klasyki grekoromańskiej. Piękno postaci malowanych przez Leonarda czy Rafaela jest pozaziemskie w formie i treści. Dürer i szerokie grono malarzy północnej Europy przestawiają człowieka bez retuszu, wraz ze wszystkimi skazami i ułomnościami. Jako takie, sygnalizują naturalizm dotychczas w sztuce niepraktykowany.

Jakże diametralnie inne wrażenie robi na mnie to co widzę na wystawie w nowym oddziale Serpentine/Sackler Gallery. Niedawno otwarty pawilon wystawienniczy, stał się modnym miejscem na kulturalnej mapie Londynu. Jest on projektem Zahy Hadid, znakomitej, choć kontrowersyjnej brytyjskiej architekt pochodzącej z Iraku. Obecna wystawa pokazuje prace braci Chapman. Niestety, nie jest to wystawa, po obejrzeniu której wynoszę wrażenia mające cokolwiek wspólnego z poczuciem piękna, a tym bardziej dobrego smaku. Jeśli zamiarem braci Chapman jest chęć szokowania, to nie osiągają oni pożądanego rezultatu. Przeciwnie, ta wystawa wywarła na mnie wrażenie po prostu odpychające. Język wychodzący z komiksów, reklam i masowego komercjalizmu nie jest dla mnie wzorcem przeżyć i zalicza się bardziej do tego wszystkiego co zakłóca nasz świat, zanieczyszcza atmosferę i należy do kategorii śmieci.

Oczywiście, zdaję sobie sprawę, że wszystko jest względne. Z podobnych przesłanek powstawały prace Liechtensteina czy Paolozziego, a jednak punk docelowy był zupełnie inny. Nie wszystko musi się lubić, mówił niedawno Grayson Perry w swoich wykładach w BBC. To prawda. Wybór należy do Państwa, ale ja – zamiast irytacji pracami Chapmanów – poleciłbym bardziej spacer w Hyde Parku, a potem filiżankę dobrej kawy w pobliskim Polskim Ognisku, które stało się znowu ciekawym miejscem spotkań.

Po niedawnej modernizacji Ogniska zniknęła stara ekspozycja obrazów Barbary Kaczmarowskiej-Hamilton. Czas najwyższy zatem pomyśleć o programie wystaw nie traktowanych tylko i wyłącznie jako dekoracja, którą usuwa się w pośpiechu, bo tak sobie ktoś zażyczył wynajmując sale na wesele lub stypę i woli mieć puste ściany. Ognisko nie było i chyba nie musi być remizą strażacką do wynajęcia na imprezy, a niedawna ARTeria zorganizowana przez „Nowy Czas” była dobrym przykładem, co może się dziać na pierwszym piętrze Ogniska przy 55 Princes Gate. Polecam ten temat do dyskusji nowemu zarządowi Ogniska, życząc wszystkim Czytelnikom zdrowych i wesołych Świąt oraz szczęśliwego Nowego Roku.

Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 29226
Tak

24311
83%
Nie

4915
17%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |usługi kamieniarskie wodzisław | karabińczyki nierdzewne | ból kręgosłupa wodzisław | ekogroszek Żory | psychoterapeuta Cieszyn
porady prawne wodzisław śląski | odnowienie uprawnień spawaczy | lekarz rodzinny Rybnik | szczepienia dla podróżujących Jastrzębie Zdrój | analiza kolorystyczna śląsk