KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 17 styczeń 2018
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
FAWLEY COURT
REWERS
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




PIECZEŃ Z OGNISKA
2013.05.30 / Grzegorz Małkiewicz
TAGI:
Share |
W Ognisku, od kiedy ogłoszono plany sprzedaży, walczą o wpływy w zasadzie dwie grupy, chociaż patrząc pobieżnie wydaje się, że jest ich już co najmniej trzy jak nie cztery. To wrażenie pozorne. Zacznijmy od początku.

O Ognisku Polskim niewiele było słychać przez ponad 10 lat. Do tego stopnia, że spory procent Polaków przybyłych do Londynu po 2004 roku w ogóle o tej perle polskiego Londynu nie słyszał. Nie było to spowodowane brakiem zainteresowania i wynikiem skutecznej cenzury PRL, lecz celowym działaniem lub brakiem jakiegokolwiek działania w myśl hasła: im gorzej tym lepiej – łatwiej bowiem usprawiedliwić sprzedaż, bo przecież w budynek nie da się już tchnąć nowego życia.

Skład ówczesnego zarządu tworzyli: Andrzej Morawicz, Lucyna Quirke, Jerzy Sulimirski, Włodzimierz Mier-Jędrzejowicz, Waldemar Cegłowski, Zbigniew Lis, Jerzy Jarosz, Andrzej Meeson, Jarosław Koźmiński, Małgorzata Sztuka, Tamara Wiktorowska-Solecka, Jacek Korzeniowski, Regina Wasiak-Taylor, Jerzy Kulczycki, Jerry Cannell, Janusz Sikora-Sikorski. Podaję nazwiska, ponieważ niektóre z nich będą się powtarzały w kolejnych konfiguracjach. Chcąc nie chcąc wykorzystuję modne ostatnio na Wyspach hasło i technikę społecznego nacisku: name and shame, choć wątpię, by tu poskutkowała.

Zarząd metodycznie dążył do sprzedaży (spieniężenia, jak to określił prezes Morawicz) posesji przy 55 Princess Gate za sumę kilkunastu milionów funtów i zdeponowania tej kwoty na koncie charytatywnym. Oczywiście nie całej. Zgodnie z celowo zmienionym punktem w statucie przewidziane były finansowe gratyfikacje dla najbardziej zasłużonych członków zarządu. Najbardziej zasłużonym (rządzącym niepodzielnie przez ponad dwadzieścia lat) był oczywiście wieloletni prezes Ogniska Andrzej Morawicz, któremu w międzyczasie postawiono zarzut współpracy z komunistycznym wywiadem. Trzeba jeszcze dodać, że na tym etapie plan sprzedaży budynku omawiany był przez zarząd z zachowaniem pełnej dyskrecji. Sprawę próbował nagłośnić, ryzykując usunięcie z zarządu, śp. Andrzej Meeson.

W końcu, kiedy plan musiał być upubliczniony w celu przegłosowania decyzji o sprzedaży na nadzwyczajnym walnym zebraniu, doszło do otwartej rewolty członków klubu.

Ku zaskoczeniu zarządu, dzięki dużej społecznej mobilizacji (w czym niemała była zasługa naszej gazety) na decydujące zebranie stawiło się około stu członków. Odrzucają plan sprzedaży. Z zarządu ustępują: Andrzej Morawicz, Lucyna Quirke, Jerzy Sulimirski, Waldemar Cegłowski, Zbigniew Lis, Małgorzata Sztuka, Tamara Wiktorowska-Solecka, Regina Wasiak-Taylor. Trzon starego zarządu pozostaje, pomimo otrzymania wotum nieufności na kolejnym nadzwyczajnym walnym zebraniu.

Czas na zmiany i zmianę taktyki. Nie powiódł się plan A, należy więc uruchomić plan B. Na pierwszym planie przemiana, na drugim życie zgodnie z regułą: trzeba zmienić wszystko, żeby nie zmieniło się nic.

Stara-nowa większość podejmuje decyzje niezrozumiałe dla wierzącej w powstającą nową jakość w zarządzaniu klubem, mniejszości.

1. Konkurs na prowadzenie restauracji wygrywa głosami większości zarządu firma Concerto, obecna w Ognisku od kilku dobrych lat – czego się nie nagłaśnia. Wygrywa, choć restauracji nie chce prowadzić, a jedynie organizować swoje imprezy, włączając jednak do swojej propozycji kontraktu osobę – co również się przemilcza – która do 31 marca odpowiedzialna była za prowadzenie restauracji i… doprowadzenie jej do stanu nieużywalności (lokalne władze zamykają kuchnię).

2. Z funkcji prezesa usunięta zostaje podczas swojej nieobecności w Londynie Barbara Kaczmarowska-Hamilton. Prezesurę przejmuje członek dawnego zarządu, 83-letni Jerzy Kulczycki.

3. Zarząd podpisuje kontrakt z Polish Heritage Society na nieodpłatny wynajem sali w Ognisku w zamian za kosmetyczne odświeżenie fasady budynku. Prezes PHS Marek Stella-Sawicki jest członkiem Zarządu i nagłaśnia malowanie fasady, przemilcza natomiast fakt, że na 15 lat raz w miesiącu PHS ma piękną salę kominkową, gdzie może organizować spotkania, za darmo. Ile więc kosztowało malowanie fasady?

4. Członkowie klubu na jeszcze jednym nadzwyczajnym zebraniu odrzucają ofertę Concerto i wybierają Jana Woronieckiego (131:32), znanego w Londynie restauratora, właściciela najpierw Wódki a teraz Baltic Restaurant.

W wywiadzie udzielonym „Nowemu Czasowi” Woroniecki powiedział, że gruntowny remont kuchni przeprowadzi w sierpniu, a restaurację otworzy we wrześniu.
5. Na kolejnym nadzwyczajnym walnym zebraniu w wyniku głosowania (99:33) sześciu członków zarządu (Barbara Arżymanow, Włodzimierz Mier-Jędrzejowicz, Jacek Korzeniowski, Jerzy Kulczycki, Teresa Stella-Sawicka i Marek Stella-Sawicki) ma ustąpić do czasu wyjaśnienia przez Sąd Koleżeński postawionych im zarzutów.

Legalność tego zebrania, a przede wszystkim jego konkluzję podważają zawieszeni członkowie w liście otwartym zamieszczonym 17 maja w „Dzienniku Polskim i Dzienniku Żołnierza”, zatytułowanym Crisis at Ognisko Polskie.

Ten kuriozalny dokument, opublikowany w języku angielskim, zwraca się nie tylko do członków klubu – adresowany jest do całej polskiej społeczności i występuje z desperackim apelem o… ratowanie Ogniska dla przyszłych pokoleń. Apel podpisali: Jerzy Kulczycki, Jacek Korzeniowski, Janusz Sikora-Sikorski, Włodek Mier-Jędrzejowicz, Marta Vereker, dr Andrzej Rejman, Barbara Arżymanow, Ian White, Jerry Cannell, Marek Stella-Sawicki, Teresa Stella-Sawicka, David Pollacchi.

Jakże słuszny apel w zbożnym celu, który w oczach sygnatariuszy uświęca stosowane środki. Można z jego tekstu odnieść wrażenie, że za obecny stan rzeczy odpowiada rozłamowa grupa mniejszościowa, głównie w osobach Barbary Hamilton i Lady Belhaven and Stenton, które – o czym apel nie wspomina – w ciągu zaledwie kilku miesięcy ubiegłego roku przyniosły klubowi £13,856 czystego dochodu. Dzięki tej grupie w Ognisku pojawia się nowy entuzjazm. Angażują się nowi członkowie. Mirek Malevski funduje wino na spotkania organizowane przez Barbarę Kaczmarowską-Hamilton i Małgorzatę Belhaven, które w ostatnich dwóch miesiącach, mimo bardzo trudnej sytuacji, zorganizowały koncert fortepianowy Lady Chomonely, prezesa The Chopin Society z uroczystą kolacją oraz wykład amerykańskiej pisarki Juliette de Marcellusw ramach Literary Lunch.

Autorzy Apelu twierdzą, że wszystko zamknięte, a pieniędzy na koncie coraz mniej
i wkrótce dojdzie do finansowej zapaści.

Otóż w tych trudnych warunkach, dzięki zaradności Jana Woronieckiego, bar jest otwarty, o czym sygnatariusze powinni wiedzieć, bo albo pojawiają się w Ognisku pomimo prawomocnego zawieszenia, albo wynajmują Ogniskowe pomieszczenia dla swoich biznesów. Czy jest to ich zła wola, czy może jawna manipulacja?

Czy rzeczywiście potrzebna była inspekcja lokalnych władz, żeby kuchnię zamknąć z powodów sanitarnych? Co w takim razie uzasadnia chęć pozostawienia osoby, która do tego stanu doprowadziła, na stanowisku menedżera restauracji – głównego źródła klubowego dochodu? Jak wysokiego?

Na jakich warunkach i za ile wynajmowana była powierzchnia biurowa? Czy prawdą jest, że pomieszczenia na ostatnim piętrze Ogniska wynajmowane były jako mieszkania, których lokatorzy otrzymywali housing benefit? Kim byli lokatorzy? Chciałbym wierzyć, że nieprawdą jest, że byli nieoficjalnie (odpłatnie) zatrudnieni w klubie.

Gdyby nie list otwarty do społeczności polskiej , nie wystąpiłbym z tymi pytaniami. W zaistniałej sytuacji te informacje są jednak niezbędne w celu uzyskania miarodajnej odpowiedzi na wszystkie sporne kwestie.

Apel Kryzys w Ognisku Polskim prawdziwy kryzys dopiero stwarza. Lekceważy procedury klubowe, podjęte przez członków decyzje uważa za nielegalne, powołując się na prawną ekspertyzę. Jaką? Na jakiej podstawie wydaną i przez kogo? – Usiądźmy przy „okrągłym stole” – zwracają się na koniec sygnatariusze Apelu do członków legalnego i nielegalnego (disputed committee) komitetu (w oczekiwaniu na decyzję Sądu Koleżeńskiego powołany został bowiem komitet tymczasowy).

Może to dobry pomysł, chociaż „okrągły stół” nie kojarzy nam się dobrze. A kto będzie arbitrem? Sąd Koleżeński, którego pozycję „legalny” komitet tak ostentacyjnie lekceważy?

W tym samym czasie „uzurpatorzy” z tymczasowego komitetu otrzymali list od zawieszonego prezesa Jerzego Kulczyckiego. W przestrzeni publicznej krąży kopia tego listu (odwołuje się m.in. do niego w liście do redakcji „Dziennika” Zbigniew Mieczkowski).

Zawieszony Jerzy Kulczycki, który na wcześniejszym nadzwyczajnym walnym zebraniu dostał wotum nieufności, nie przyjmuje do wiado-
mości postanowienia walnego zebrania. Powołuje się na tajemniczą ekspertyzę prawną i kategorycznie oświadcza, że zebranie było nielegalne, głosowanie nielegalne.

Kryzys w Ognisku? Raczej skandal. Haniebna walka o władzę i profity grupy zdyskredytowanej wolą przeważającej – w sposób zdecydowany – liczby członków. Niestety, walka będzie brutalna, na stole leży – jak się ocenia – około 20 mln funtów.

Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 26300
Tak

21958
83%
Nie

4342
17%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |adwokat narkotyki warszawa | nakrętki nierdzewne | terapuls gdańsk | Immunolog śląsk | suplementy diety produkcja kontraktowa
kuchnie na wymiar kraków | cyklinowanie Błonie | szkolenia udt sandomierz | medycyna pracy Jastrzębie Zdrój | Kontrola SOI