KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 16 styczeń 2018
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
FAWLEY COURT
REWERS
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Patriota. Ten tutaj. Nie tam…
2012.05.21 / V. Valdi
TAGI: V. Valdi
Share |
Zostałem ostatnio zapytany o to, czy jestem patriotą. Pytanie zabrzmiało dziwnie z ust Polaka. W 1992 roku popełniłem największy błąd w życiu. Dałem się przekonać na wyjazd do Ameryki. Wtedy, by z Polski polecieć do Stanów, trzeba było mieć niezłe dochody i solidne zaproszenie, by dostać wizę. Owszem, pracowałem w gazecie, pisałem, ale zarabiałem grosze. Miałem co prawda zaproszenie od znajomych w Kalifornii, ale wtedy każdy miał zaproszenie. Zresztą nie w tym rzecz. Problem polegał na tym, że wizę dostałem i poleciałem. I po Kalifornii szwendałem się przez prawie miesiąc. I w tym właśnie cały jest ambaras.
Dzisiaj, z perspektywy czasu uważam, że wówczas jechać nie powinienem. Nie tylko do Ameryki, ale również do tych wszystkich innych krajów na czterech kontynentach, które udało mi się odwiedzić w ciągu ostatnich dwudziestu lat. Co więcej, powinienem siedzieć na tyłku – jak na prawdziwego Polaka przystało – i z kraju nad Wisłą nie wyjeżdżać, i to nigdzie, nawet na chwilę. Bo po co, skoro Polska to taki piękny kraj?

Niestety, zawsze robiłem rzeczy po swojemu, wierząc, że tylko w ten sposób jestem w stanie opanować to całe bogactwo, jakie świat ma do zaoferowania. I jeździłem po świecie jak wariat, zachwycając się niemal wszystkim.

Wyjeżdżając na wakacje do Ameryki (i innych krajów) naraziłem mój patriotyzm na prawdziwy test. Okazało się bowiem, że są miejsca na świecie bardziej normalne, w których żyje się lepiej, przyjemniej, by nie powiedzieć bezstresowo, bo stres taki czy inny jest zawsze.

Gdy oglądam dzisiaj wiadomości z Polski, zaczynam się zastanawiać nad tym, czy tam ktokolwiek kogokolwiek jeszcze lubi. W polityce wszyscy się wyzywają i oskarżają. Jak nie komuniści, to Żydzi, jak nie PiS-owcy, to PO-wcy, jak nie tacy, to owacy. Nie lepiej jest nawet, kiedy ogląda się programy, które w założeniu mają bawić. Tam albo jest się „za grubym”, albo „się nie nadajesz”, albo „nie przechodzisz dalej”, albo „przegrałeś”. Same negatywy. Zawsze jest coś źle, nie tak. Zawsze można lepiej. Jeszcze gorzej jest w sporcie. Już prawie połowa Polaków deklaruje, że ma w nosie polskie Euro 2012, bo przecież i tak za dużo kosztuje. Ktoś już nawet wyliczył, ile dopłacą Polacy do każdego biletu. A ci, którzy do Polski przyjadą oglądać mecze, to sami chuligani i pijacy, i na prawdziwej Polsce się nie poznają, bo przecież to ich wcale nie interesuje, tylko sport. No i pewnie piwo.

I nikt nie pyta już, jaka tak naprawdę jest ta prawdziwa Polska. Co w niej takiego, że coraz więcej tam nienawiści, a nie społecznej jedności. Stajemy się narodem coraz bardziej podzielonym, zamkniętym w swoim małym ogródku, w którym zajmujemy się już coraz to większymi drobiazgami, którymi nikt na świecie nie zawraca sobie głowy.

Na pytanie o mój patriotyzm nie potrafię odpowiedzieć. Bo o ile nadal czuję się Polakiem, to coraz bardziej się tego wstydzę, coraz częściej przyłapuję się na tym, iż tak naprawdę to nie umiałbym już tam żyć. Ale czy można być Polakiem tysiące kilometrów od Polski? Pewnie można.
I pewnie trzeba, tylko że już zupełnie inaczej, bez przymykania oczu na tę ponurą obyczajowość, która jakimś dziwnym cudem nie chce Polski opuścić.

Może, ale to tylko nadzieja, może jest tak, że moja niezgoda na to polskie zdziczenie jest właśnie moją odpowiedzią na to, jak być patriotą tutaj, a nie tam. Chciałbym w to wierzyć. I dożyć kiedyś czasów, kiedy będę mógł przyznać, że i tam zrobiło się normalnie.

Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 26289
Tak

21949
83%
Nie

4340
17%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |parapety granitowe wodzisław | nity nierdzewne | medycyna estetyczna gdańsk | TW couplings | psychoterapeuta Cieszyn
zespół muzyczny rybnik | cyklinowanie Skierniewice | usługi geodezyjne Rybnik | badania kierowców Jastrzębie Zdrój | adwokat wodzisław śląski