KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 20 lipiec 2018
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
FAWLEY COURT
REWERS
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




W starym młynie
2012.04.24 / Paweł Zawadzki
TAGI:
Share |
Bajeczny widok rajskiej doliny zobowiązuje, więc osiołek Pinokio wschód słońca wita tęsknym rykiem, przypominając zaspanym mieszkańcom, że pora wstawać. Późnym popołudniem, kiedy spracowanemu słońcu udziela się ludzkie znużenie, na szczyt starej wieży zabytkowego domostwa w błyszczącym, strażackim hełmie wstępuje pan Rysio, by na trąbce odegrać hejnał żegnający dzień. Rzecz dzieje się w Toskanii.

Codzienny hejnał, który niósł się daleko nad całą doliną – najpierw zadziwił i zaintrygował jej mieszkańców. Teraz polskie małżeństwo – sprawców nowości – otacza powszechna życzliwość i wdzięczność. Po spotkaniach i rozmowach doszło do wstępnych ustaleń – Polka, w rewanżu za królową Bonę, proponuje ogłosić niepodległość Księstwa Toskanii, a może Królestwa? Jest gotowa przyjąć koronę...

Książka Marianny Pilot: W stronę Toskanii. Mój młyn nad Tortoną jest reporterskim opisem przygód polskiego małżeństwa, które porzuciło intratne kariery zawodowe i postanowiło przenieść się na wieś toskańską. Kupić dom, ideał domu, zająć się ogrodem, uprawą oliwek, winnicą, może prowadzeniem pensjonatu. Dom jest przytulony do skalnej ściany z wodospadem i gospodarze właśnie medytują, czy potok, który zasilał przed wiekami młyn, da się wykorzystać do własnej, małej elektrowni wodnej, ukrytej w piwnicy.

Remontują zabytkowe domostwo, odczytując jego historię i wędrówkę w czasie przez stulecia, poznają sąsiadów, walczą z żywiołową, zaborczą roślinnością, cieszą się odkrywaniem archeologicznych zagadek sprzed wieków. Powoli wrastają w życie mieszkańców doliny i jej rytm życia.

Książkę czytałem jednym tchem, jak bajki w dzieciństwie, które kończyło zdanie: ...żyli długo i szczęśliwie... Z ukłuciem zazdrości, gdyż tak właśnie mógłby wyglądać spełniony sen ekologa – życie w zgodzie z rytmem Natury, niespieszne, z dala od zgiełku, wśród najstarszych zajęć człowieka: pieczenia chleba, uprawy ogrodu i kwiatów, troski o kondycję domu, układania drew pod ścianą – by było czym ożywić ogień w kominku.
Przygoda życia warszawskiego małżeństwa nie jest odosobniona – oto zabiegana urzędniczka bankowa porzuca pracę, by w przepięknym krajobrazie północnej Polski założyć ekologiczną, pierwszą w kraju plantację lawendy (zob.: www.lawendowepole.pl). Gospodyni domowa z Japonii, gdy dzieci dorosły – zwiedza z wycieczką Kraków. Szalona miłość sprawia iż po kilku latach buduje dom w Harklowej k. Nowego Targu, w miejscu które sami górale uważali za niedostępne. Ma widok na całą panoramę Tatr, pod oknem poziomki i wizyty saren. Akiko Miwa ma już polskie obywatelstwo, prowadzi pensjonat, cieszy się życzliwością górali. Oczywistością jest to, że jest zwolenniczką ekologii i powrotu do Natury.

Takie ekologiczne przygody budzą nadzieję, że może jeszcze nie wszystko stracone, może ryk Pinokia ocuci tych, którzy nadal biorą udział w wyścigu szczurów, może Ziemia wreszcie trochę odetchnie od ludzkiej aktywności i jej zgubnych skutków. Nie tracę też nadziei i ja, amator zbierania grzybów, leśny człowiek, że uda mi się wrócić bliżej lasu, do jakiej pustelni z przestrzennym widokiem za oknem.

Słońce świeci radośnie, bociany na łąkach, wkrótce zaczną latać szybowce, jak tylko pojawią się pierwsze cumulusy – więc kto chce, niech „luknie”: www.bobulandia.pl

Książkę Marianny Pilot W stronę Toskanii. Mój młyn nad Tortoną polecam gorąco (www.wydawnictwoFeeria.pl). Czyta się świetnie, warto przypomnieć sobie to, o czym zapominają w wielkim mieście ­– radość życia w domu idealnym, radość z uprawiania własnego ogródka, dobrej kuchni, życia w zgodzie z Naturą.

Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 28650
Tak

23898
83%
Nie

4752
17%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |adwokat sprawy nieletnich warszawa | blachowkręty nierdzewne | opieka Wodzisław Śląski | węgiel Rydułtowy | suplementy diety produkcja kontraktowa
zespół muzyczny rybnik | cyklinowanie Sochaczew | okna Racibórz | język angielski Katowice | windykacja należności wodzisław śląski