KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 22 lipiec 2018
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
FAWLEY COURT
REWERS
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Co się stało z Tuskiem?
2012.04.24 / Bartosz Rutkowski
TAGI:
Share |
Czy stracił swój polityczny węch? Czy jego doradcy nie są już tak sprawni, a jego słynny piar kuleje jak nigdy dotąd? Te pytania zadaje sobie nie tylko wielu politologów, ale także ludzie mniej lub bardziej związani współpracą z premierem.

Po efektownym zwycięstwie, po ponownym objęciu rządów zaczęło się pasmo wpadek, błędów, szkolnych niekiedy, które nakazują stawiać wymienione wyżej pytania. Jednym z powodów tych wpadek ma być zmęczenie materiału. Tusk w pojedynkę – jak mówi wielu – wygrał ostatnie wybory. Kiedy największa partia opozycyjna osiągała dobre rezultaty w sondażach, Tusk wsiadł do autobusu, ruszył w Polskę, nie bał się spotkań ani z bezrobotnymi, którzy wylewali na oczach całej Polski swoje żale, a nawet z „kibolami”, którzy w krytyce premiera nie przebierali w słowach.

Przejść do historii
Zmęczenie materiału nie wchodzi raczej w rachubę, Tusk bowiem to polityczny wyga, na polskiej scenie jest od czasu transformacji. Pada więc bardziej możliwy powód tych błędów i potknięć. Tusk zaczął w swojej drugiej kampanii naprawdę pracować, bo sam kiedyś wyznał, że władza dla władzy go nie interesuje, chce przejść do historii, chce być mężem stanu. Poza tym marzy mu się jakaś prestiżowa posada w strukturach Unii Europejskiej. Bruksela zaprosi go jednak dopiero wtedy, gdy sprawdzi się jako wielki wygrany na krajowej scenie.

Jeden ze znanych politologów, który podziwiał pierwszą kadencję Donalda Tuska za bardzo udane działania… propagandowe, mówi teraz tak: czas sztuczek się skończył, czas pokazać, jak sprawnym jest się nie tylko administratorem kraju, ale jego zarządcą. I tu wyszła prawda o charakterze Tuska. Ten polityk, z jednej strony pozujący na twardziela, zmienia zdanie pod wpływem a to protestów młodych ludzi, którzy bali się ograniczeń w internecie, a to lekarzy, którzy nie godzili się, by dorzucać im w ramach dotychczasowej pracy kolejne obowiązki.

I pewnie rodacy słowo „przepraszam” wypowiedziane przez Tuska przyjęliby ze zrozumieniem, gdyby wcześniej nie rzucał tak stanowczych sformułowań, że nie podda się żadnemu szantażowi (to o protestujących przeciwko ACTA) czy że nie ugnie się przed potężnymi koncernami farmaceutycznymi (to o ustawie lekowej z początku tego roku).

Pokazało to nieprzygotowanie premiera do konkretnych działań, pokazało też jego pychę, jeden z największych grzechów polityków. Ale pokazało też nieprzygotowanie tej ekipy do rządzenia. A przypomnijmy, Tusk nie rządzi od kilku miesięcy, on rządzi od pięciu lat, była więc pora na przygotowanie dopracowanych ustaw, był czas na skonsultowanie swoich pomysłów nie tylko z gronem najbliższych doradców.

Żaden mąż stanu
Podczas jednej z politycznych debat w telewizji publicznej prowadzący program z uporem maniaka wracał do swojego pytania, czy w Polsce są politycy, których można określić mianem mężów stanu. Uczestnicy debaty robili wszystko, by na to pytanie nie odpowiadać, tłumaczyli, że w Europie brakuje takich postaci. Ostatecznie nie uznano Tuska za męża stanu, co ponoć – jak twierdził jeden z doradców premiera – boleśnie go zabolało.

Premier ma jednak większe problemy na głowie niż zastanawianie się teraz, czy przejdzie łatwo do historii. Problemy wyznaczają już najbliższe tygodnie. Przed nim ustawa emerytalna – o jej założeniach mówi źle ponad 80 proc. Polaków. W sytuacji, kiedy Tusk już nie raz się łamał, Polacy zadają sobie pytanie: wygrał wybory, ale skoro teraz dołuje, to czy ma legitymację do wprowadzania reform, które dotyczą tak naprawdę dopiero przyszłych pokoleń Polaków? Czy może ustawiać życie dzisiejszym trzydziestolatkom, skoro czarno na białym widać, że jego wizerunkowe zagrania z pierwszej kadencji mają się nijak do rzeczywistości?

I następuje bolesne punktowanie ekipy Tuska.

Autostrady. Miało być cudownie, jazda z południa na północ Polski, podobnie ze wschodu na zachód bez żadnych problemów. Tyle zapowiedzi, a tak naprawdę? Nie dojedziemy z Warszawy do Berlina autostradą, bo odcinek koło naszej stolicy nie będzie na razie przejezdny.

Koleje. Z nimi też nie jest lepiej. Ta nieruchawa instytucja jest w stanie wchłonąć tylko kilka procent unijnych środków, a na przerzucanie ich z PKP na drogi Bruksela się nie godzi. Czy w tej sytuacji można się dziwić zapóźnieniom na kolei? Krytykuje tę sytuację niemiłosiernie opozycja, o zwykłych Polakach nie mówiąc, skoro każdy ma jeszcze w głowie zapewnienia premiera, jakiego to skoku cywilizacyjnego dokonamy na żelaznych szlakach.

Tragedia smoleńska. Przy dużym zaangażowaniu życzliwych rządowi mediów nie udaje się jej odłączyć od bieżącej polityki. I tu dochodzimy do błędów zaniechania obecnej ekipy rządowej. Milczenie nic tu nie da, bo wielu Polaków, wydawać by się mogło już przekonanych do oficjalnej wersji wypadków, a więc mgła, błędów pilotów i Rosjan na wieży smoleńskiego lotniska (przedstawione w raporcie komisji Jerzego Millera) mówi teraz tak: a może jednak coś jest na rzeczy w tym, co mówi Macierewicz? A ze strony rządu, który ponoć tak wnikliwie wsłuchiwał się w głos społeczeństwa nic, głuche milczenie. Powtarzanych pytań dlaczego Rosjanie nie oddali nam wraku samolotu, dlaczego nie mamy jeszcze czarnych skrzynek nie można już lekceważyć czy udzielać wymijających odpowiedzi, że wszystko nastąpi w swoim czasie. Ten czas był już wielokrotnie precyzyjnie określany, a dotrzymywanie terminów łamane jest bez jakiegokolwiek wyjaśnienia. Zamiast wraku (własności Rzeczpospolitej Polskiej) otrzymaliśmy aktualne zdjęcia przedstawiające wymyte i lśniące fragmenty prezydenckiego samolotu. To wszystko spowodowało, że rząd (a więc premier) w sprawie katastrofy stracił inicjatywę. Obecna linia to odsyłanie zainteresowanych do odpowiednich (i niezależnych, jak podkreślają politycy rządowi) organów, w tym przede wszystkim prokuratury, która prowadzi śledztwo. Prokuratura tymczasem o niczym nie informuje, wydaje natomiast niezrozumiałe decyzje w sprawach ekshumacji, do których nie dopuszcza niezależnych, powołanych przez rodziny, zagranicznych ekspertów.

Opozycja MU nie zaszkodzi
Pewnie niejeden na miejscu premiera popadłby w depresję – błędy za błędami, spadające sondaże. Ale jest jeden jasny punkt w tej trudnej dla Tuska sytuacji – wyjątkowo słaba opozycja, która wciąż nie potrafi wygrywać błędów premiera.

Załamanie się sondaży Platformy Obywatelskiej nie oznacza bowiem automatycznego przejęcia inicjatywy przez opozycję. Dlatego to Donald Tusk, a nie kto inny, ciągle jest kreatorem wydarzeń. I dzieje się tak w sytuacji, gdy spora grupa wyborców odwróciła się od PO. Do tego dochodzi spadek zaufania do premiera oraz przewaga wskazań negatywnych w ocenie jego ekipy.

Wydawać by się mogło, że dla opozycji to czas nadziei, ułatwionego zadania. Problem jednak w tym, że opozycja jest tylko wzburzonym obserwatorem wypadków, a nie ich kreatorem. Tematy w debacie publicznej, nawet wtedy, gdy jest to tłumaczenie się z błędów czy niepopularnych działań, ciągle kreuje Donald Tusk. Więc może mistrz piaru będzie rządził kolejną pełną kadencję?

Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 28661
Tak

23905
83%
Nie

4756
17%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |Registration of dietary supplements | karabińczyki nierdzewne | ból kręgosłupa wodzisław | Immunolog śląsk | psychoterapia Cieszyn
kuchnie rybnik | cyklinowanie Piastów | okna Wodzisław | pierścienie nierdzewne | fassadenreparatur wien