KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 19 styczeń 2018
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
FAWLEY COURT
REWERS
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Nie ma ich kto zastąpić
2012.03.07 / Bartosz Rutkowski
TAGI:
Share |
Dwa największe filary polskiej polityki od lat trzymają się nad wyraz mocno. Donald Tusk i Jarosław Kaczyński ze stojącymi za nimi partiami skutecznie betonują polską scenę polityczną. I nic nie zanosi się, by powstała na niej jakaś poważniejsza rysa, nawet przebicie się partii Janusza Palikota nie oznacza jeszcze, że na dobre zagości ona w polskiej polityce.

Jedyną szansę na rozbicie tego muru dałaby zmiana warty w dwóch największych partiach politycznych. Tyle że na to w dającej się przewidzieć perspektywie też się nie zanosi.

Były co prawda zapewnienia premiera Tuska, że to już jego ostatnia kadencja w rządzie, że pora przekazać pałeczkę komuś innemu, ale przecież nie takie rzeczy politycy już obiecywali. Bo co innego słowa Tuska sprzed kilku tygodni, co innego teraz. A teraz?

Tusk żartem odpowiada na pytania dziennikarzy, czy ma już upatrzonego delfina. – Ja takiego nie widzę – mówi z lekkim uśmieszkiem, jakby zapominając, że przecież tuż po ostatniej wygranej obiecywał zakończenie pracy w rządzie.

Delfin tak naprawdę już był, wielu upatrywało w nim Grzegorza Schetynę, tyle że ten popełnił grzech niecierpliwości. A to wypalił, że raport rosyjskiego MAK w sprawie katastrofy smoleńskiej powinien być przez Tuska szybciej oceniony, a to krytykował niemal otwarcie posunięcia rządu, a to w końcu doprowadził do białej gorączki premiera, kiedy zaraz po wyborach nie czekając w kolejce, jako pierwszy z polityków Platformy Obywatelskiej wprosił się do Pałacu Prezydenckiego.
 
Postawi Schetynę w kącie
Na reakcję Tuska nie trzeba było czekać. Szybko okazało się, że marzenia Schetyny o kierowaniu parlamentem można było odłożyć na półkę, jego plany zostania ministrem też nie wypaliły, odsunięty został po raz kolejny na boczny tor. Jest teraz jedynie szefem komisji spraw zagranicznych.

To drugie uderzenie w niedoszłego delfina – pierwszym było usunięcie go z funkcji wicepremiera jeszcze za pierwszej kadencji Tuska, kiedy wybuchła afera hazardowa.

I dziś Tusk powtarza, że delfina nie widzi. Może okazać się, że plany premiera na objęcie jakiegoś ważnego stanowiska w Brukseli nie wypalą, trzeba więc będzie „męczyć” się dalej w Polsce, a najlepiej jako… premier. I trzecia kadencja Tuska, jeśli tylko wyborcy nie zdecydują inaczej, jest całkiem możliwa.
 
Kaczyński, dobry wróg
Premierowi pomaga w tym odwieczny rywal Jarosław Kaczyński, który choć ma przetrzebioną armię porażkami wyborczymi i odejściem wielu buntowników, to nadal jednak mocno trzyma opozycyjną kierownicę. Tam też nie widać delfina. Mówiło się, że Kaczyńskiego mógłby zastąpić Zbigniew Ziobro – nawet w Prawie i Sprawiedliwości mówiło się, że to najpewniejszy kandydat na prezesa partii, a co za tym idzie na potencjalnego lidera polskiej sceny politycznej. Ziobrę zgubiła jednak ten sam grzech pychy co Schetynę, też nie potrafił poczekać aż obecny prezes poczuje, że jego czas przemija.

Ziobro został z partii Kaczyńskiego usunięty, a jego Solidarna Polska raczej nie przyciągnie masy wyborców. Sam Kaczyński też obiecywał dwa lata temu, że jeśli wybory w roku 2011 przegra, to ustąpi. Ale na obietnicach się skończyło. Dziś o swoim następcy wspomina tylko żartem, w jednym z wywiadów mówił, że powinien to być polityk młody, ale nie za młody, że powinien być przystojny, no i powinien realizować cele PiS-u. Kiedy dziennikarze zaczęli odpytywać kilku polityków PIS, czy chcieliby zastąpić Kaczyńskiego, każdy z nich z uśmiechem odpowiadał, że nawet o tym nie myśli.

– Znam swoje miejsce w szeregu, jestem tylko skromnym europosłem – mówi Ryszard Czarnecki, wierny Kaczyńskiemu. Jest to polityk, który wie, co w partii, raczej w partiach piszczy, zmienił już polityczne barwy kilka razy.

– Jaki ja tam przystojny – ucina dyskusje o możliwości zostania delfinem Adam Hofman, rzecznik partii Kaczyńskiego.

Inni posłowie tej partii anonimowo dodają, że delfin był, nazywał się Ziobro, ale okazuje się, że delfin bez wody, czyli bez odpowiedniego zaplecza, a w takiej sytuacji jest teraz europoseł, nic nie znaczy.

Polskie partie polityczne upodobały sobie system wodzowski, nawet Ruch Palikota, na pierwszy rzut oka związek luzaków, nie zrobi ruchu bez swojego lidera, Janusza Palikota.

Twardą ręką stara się też trzymać swoje poselskie stadko Leszek Miller, sędziwy już lider Sojuszu Lewicy Demokratycznej. On jest jednak za słaby w przeciwieństwie do Tuska czy Kaczyńskiego, by opornych usunąć z partii, musi się starać, przymilać, konsultować, ale kiedy okrzepnie też potrafi, bo tak robił kilka lat temu trzymając partię stalową ręką.
 
Mizerna oferta polityczna
Taka sytuacja coraz bardziej denerwuje wielu wyborców, bo polityczna oferta na rynku jest słaba, niemal taka sama od dekad. Partie stały się dzisiaj firmami, mniej lub sprawniej zarządzanymi przedsiębiorstwami, w których liczy się tylko jeden głos – przewodniczącego lub prezesa.

Wielu przeciwników Tuska mówi, że taka sytuacja, jaka jest w tej chwili na polskiej scenie politycznej, jest na rękę premierowi. Bez Kaczyńskiego rządziłoby mu się znacznie trudniej. Kaczyński jest przewidywalny, Tusk wie, jak go ograć, zna jego fobie i słabe strony. Każdy nowy lider, każda nowa partia stwarza ugrupowaniu Tuska tylko problemy, dlatego w interesie premiera jest utrzymywać taki stan jak najdłużej.

Obecny układ odpowiada też Kaczyńskiemu. Bo o co ma się martwić? Że nie jest premierem, czy prezydentem? Ale przecież jest wiecznym liderem opozycji, pieniędzy na działalność partii, na opłacenie wianuszka sprzyjających mu ludzi nie brakuje. A pieniądze są bardzo ważne, jak w każdym przedsiębiorstwie, czyli partii politycznej.

Tusk nie będzie żelaznym premierem
W jednym z artykułów we wpływowym „The Economist” dziennikarz zastanawiał się niedawno, czy polskiego premiera Donalda Tuska naprawdę stać na przeprowadzenie poważnych, strukturalnych reform w Polsce.

I choć odpowiedź nie padła, to podobne pytanie stawia sobie wielu Polaków, którzy obdarzyli Tuska jako jedynego drugą kadencją i dali mu licencję na rządzenie.

Przy okazji pierwszych stu dni nowego gabinetu wyszły jednak słabe strony tej ekipy, a opozycja przypomina, że to nie pierwsza „studniówka” – ta sama ekipa od ponad czterech lat rządzi przecież w Polsce.

– Nie rządzi, a administruje, a jak pokazują ostatnie sto dni jest to kroczenie od klęski do klęski – punktuje ekipę Tuska Mariusz Błaszczak, przewodniczący kluby parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości.

Najpierw była zwłoka z obsadą ministrów, choć przed wyborami Tusk zapewniał, że jeśli tylko wygra, objęcie władzy nastąpi płynnie. A kiedy już objął, wydał zakaz publicznego wypowiadania się swoim ministrom, ci mieli czekać, aż pierwszy coś powie Tusk.

Wpadka za wpadką
I kiedy zaczęły się wreszcie rządy, wyszło że ustawa lekowa to bubel, lekarze i farmaceuci pokazali, co o tym myślą, a pacjenci przeklinali niefrasobliwość rządzących, którzy szumnie zapowiadane prawo o lekach wprowadzili w życie za pięć dwunasta, w sposób skandaliczny niedopracowane.

Potem była wpadka z ACTA. Tym razem Donald Tusk i cała Platforma Obywatelska, tak dobrze wcześniej wsłuchująca się w nastroje społeczne, popełniła kardynalny błąd. Młodzi głównie ludzie, protestujący przeciwko nakładaniu – ich zdaniem – knebla internetowi, pokazali, jak ogromną są siłą. A to przecież potencjalny elektorat w przyszłych wyborach i z ich głosem trzeba się liczyć.

Premier Tusk najpierw twardo mówił, tak jak przy okazji ustawy lekowej, że szantażowi się nie podda, że prawo wprowadzi w życie, by szybko ze smutną miną ogłosić Polakom, że się pomylił co do leków i co do ACTA też, i że przeprasza.

– Nie robił tego z głosu serca, tylko wystraszył się spadającego poparcia – ocenia europoseł Zbigniew Ziobro, kiedyś PiS, dziś Solidarna Polska.

Otoczenie premiera czuje się dziś zagubione, ich szef do tej pory taki twardy, nieustępliwy nagle traci grunt pod nogami, a partii spada poparcie. Coraz częściej pojawiają się głosy, że podobnie będzie przy fundamentalnej ustawie emerytalnej, która z jednej strony wydłuża wiek emerytalny, z drugiej zaś zrównuje go dla kobiet i mężczyzn. Po wcześniejszych porażkach ustawa emerytalna jest szeroko konsultowana z koalicjantem, partiami opozycyjnymi i przedstawicielami organizacji społecznych, ale kompromis nie będzie łatwy, tym bardziej że takiej reformy oczekuje od nas Unia Europejska. To po raz pierwszy sprawująca władzę Platforma Obywatelska dąży do przeprowadzenia ustawy, której konsekwencje widoczne będą dopiero za kilkanaście lat.

– Bardziej bym słuchał i wierzył argumentom kobiet, niż partiom politycznym  – powiedział niedawno Tusk na jednym ze spotkań ze środowiskiem kobiet, co wielu odebrało jako powolne wycofywanie się z magicznej liczby 67, czyli wieku przyszłego polskiego emeryta i emerytki. A skoro ustąpi przy ustawie emerytalnej, to znaczy, że przy innych ustawach też.

Na pytanie, czy Donald Tusk jest mężem stanu, znany politolog Aleksander Smolar odpowiada od razu: – Nie, to nie jest polityk, który wbrew niekiedy opinii publicznej byłby w stanie iść pod prąd, mając na uwadze dobro kraju i to w odległej przyszłości.

Pociechą może być to, że takich wizjonerów i takich polityków jest dzisiaj niewielu na Starym Kontynencie. Ale przecież Polakom nie są potrzebne malowane rządy, a każdy kolejny protest społeczny utwierdza ich w przekonaniu, iż wystarczy tupnąć mocno nogą, a sam premier im ustąpi.
 
Ładna buzia, nie fachowiec
Polacy coraz bardziej dostrzegają, że Tusk zagrywa głównie PR-em. Nie po to mianował ministrem sportu i turystyki Joannę Muchę, która nie ma o problematyce swojego resortu bladego pojęcia, by robiła tam rewolucję, tylko ma – jako ładna i miła buzia – być wizytówką kraju na Euro 2012.

Nie po to mianował Sławomira Nowaka, swojego przyjaciela, ministrem transportu, by ten udrożnił drogi i poprawił prace na kolei, bo on się na tym nie zna. Miłe gesty Nowaka mają załatać spękane autostrady, które są jeszcze w budowie, pokazać, że Polskie Koleje Państwowe wreszcie podniosły się z zapaści. Rządy takich „fachowców” mogą już niebawem ocenić setki tysięcy tych, który przyjadą do Polski na Euro. Może być wtedy niezła kompromitacja.

Pierwsze sto dni nowego rządu Tuska to pasmo RP-u, narad, konferencji. –Te oceny ministrów sprawiają wrażenie, jakby premier Tusk dowiadywał się dopiero teraz, co robią jego ludzie – kpi sobie z takich prezentacji były premier Leszek Miller.

Nawet sprzyjający Donaldowi Tuskowi środowiska opiniotwórcze mówią, że tak jak się udało premierowi prześlizgnąć przez pierwszą kadencję, tak tego numeru już teraz nie powtórzy. Nie mówiąc o tym, że mimo swoich marzeń nie przejdzie do historii, nie zostanie mężem stanu.

Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 26350
Tak

22005
84%
Nie

4345
16%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |usługi kamieniarskie wodzisław | nitonakrętki nierdzewne | dom opieki Gliwice | Kluszczyk niepłodność | giętarki trzpieniowe cnc
porady prawne wodzisław śląski | liny nierdzewne | fizykoterapia Rybnik | medycyna podróży Żory | barlinecka deska podłogowa wodzisław rybnik