KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 19 paĽdziernik 2018
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
FAWLEY COURT
REWERS
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




ACTA śmierdzi
2012.03.06 / Roman Waldca
TAGI:
Share |
Historia międzynarodowego traktatu o prawach autorskich i patentach bardziej przypomina scenariusz kryminału, niż mającego niebawem obowiązywać w całej Europie (i nie tylko) aktu prawnego. Nic dziwnego, że budzi coraz więcej kontrowersji i coraz więcej się o nim mówi.
Na internetowej stronie avaaz.org lista osób podpisujących się pod petycją sprzeciwiającą się ratyfikowaniu ACTA przez Parlament Europejski rośnie gwałtowanie. Już dawno przekroczyła dwa miliony. „Jako zaniepokojeni mieszkańcy globalnej wioski apelujemy do Was [członków Parlamentu Europejskiego] byście stanęli w obronie wolnego internetu i sprzeciwili się ratyfikowaniu Anti-Counterfeiting Trade Agreement (ACTA), który go zniszczy. Internet jest niezbędnym narzędziem wymiany myśli i poglądów dla ludzi na całym świecie, jest promocją demokracji. Apelujemy do was, abyście pokazali prawdziwe przywództwo i bronili naszych praw” – brzmi petycja.

Avazz w niektórych europejskich, bliskowschodnich i azjatyckich językach znaczy voice – głos. Strona powstała w 2007 roku z prostym przesłaniem: zorganizowania ludzi wszystkich krajów, w celu zmniejszania różnicę pomiędzy światem, który mamy, a tym, w którym większość z nas chciałaby żyć.

O ACTA serwis pisze wprost, że to międzynarodowy traktat, który zezwala wielkim korporacjom na cenzurowanie internetu. „Negocjowany w tajemnicy przez małą grupę bogatych krajów i przedstawicieli wielkich korporacji. Traktat umożliwia monitorowanie sieci oraz nakładanie ogromnych kar – z więzieniem włącznie – na osoby, których działalność w sieci byłaby na szkodę tych firm.

Negocjacje w tajemnicy
Pierwsze wzmianki o ACTA pojawiły się w internecie kilka lat temu, ale od samego początku towarzyszy im jedno: dziwna tajemniczość okoliczności, w których dokument powstaje oraz niezwykłe zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w całym procesie negocjacyjnym. Co więcej – dokument narzuca amerykańską wersję przepisów dotyczących praw autorskich. Może to być szczególnie groźne dla tych państw, w których przepisy te nie są aż tak zaostrzone, jak w Ameryce.

Latem 2008 roku w Genewie spotykają się przedstawiciele Stanów Zjednoczonych, Japonii, Kanady i Unii Europejskiej. Spotkanie odbywa się w tajemnicy, bez udziału prasy. Kilka dni po spotkaniu do prasy przedostają się pierwsze przecieki z powstającego dokumentu. Wywołują burzę. Wielu zaczyna głośno mówić o tym, co tak naprawdę stoi za ACTA – i przestrzega, że może to być początek przeglądania zawartości prywatnych komputerów oraz monitorowania tego, co robimy w internecie.

Według informacji ujawnionych przez portal WikiLeaks.org, inicjatorzy porozumienia przyjęli strategię, według której rzeczywiste negocjacje nad warunkami ACTA miały odbywać się w wąskim gronie państw w pierwszej fazie tworzenia porozumienia. Pozostałe państwa miały zostać zaproszone do traktatu w drugiej fazie negocjacji, w której nie miało być możliwość dokonywania żadnych zmian w ACTA, a podpisanie umowy miało być wymuszone na tych państwach presją polityczną. Jednym z takich krajów jest Polska. Nieświadomie tę wersję potwierdził sekretarz polskiego Ministerstwa Kultury podczas wystąpienia 31 sierpnia 2011 roku. – Pragnę przypomnieć, że negocjacje wstępne były zainicjowane przez Japonię, później włączyły się Stany Zjednoczone. Były one prowadzone absolutnie poza krajami UE. Była to Australia, Kanada, Korea, Meksyk, Maroko, Nowa Zelandia, Singapur. Była też Szwajcaria. Mówiąc wprost, została wynegocjowana umowa handlowa, która w sposób globalny ma walczyć z naruszeniami prawa własności intelektualnej. W momencie, kiedy w sposób oficjalny w UE pojawiły się pytania, czy ustawa może być przyjęta, czy jest zgodna z unijnym prawem i jego procedurami, pojawiły się oceny negatywne. W sposób szczególny była to opinia europejskich środowisk naukowych, która podnosiła różnice między zapisami ACTA a prawem europejskim. Jednak 27 kwietnia 2011 roku Komisja Europejska przedstawiła szczegółowe stanowisko w tej sprawie mówiąc jednoznacznie, że ACTA może być przyjęta w ramach struktur UE. Polskie stanowisko w tym względzie może być absolutnie jednoznaczne. Od 2010 roku, kiedy zostaliśmy skreśleni z takiej bardzo symbolicznej listy, na której przedstawicielstwo handlowe rządu Stanów Zjednoczonych umieszcza kraje, które łamią prawo europejskie, znaleźliśmy się w gronie tych państw, które w sposób jednoznaczny muszą bronić prawa własności intelektualnej jako szczególnego dobra i to bronić w sposób skuteczny – twierdził Piotr Żuchowski.

W tym kontekście stanowisko Polski w negocjacjach było nieistotne, ponieważ z założenia nie miało być brane pod uwagę. Być może właśnie dlatego stanowisko Polski i UE musiało pozostać tajne. Dodatkowo, według ministerstwa, nie mieliśmy prawa negocjowania traktatu, ponieważ robiła to za nas UE. Nic dziwnego, że taki obrót spraw wywołał burzę.

Pospolite ruszenie
Co ciekawe, chociaż o powstawaniu traktatu mowa była już wcześniej, to jednak jakoś nikomu nie przyszło do głowy, by się temu dokładnie przyjrzeć. Sprawę trochę zawalili również dziennikarze, nie doceniając powagi sprawy. I pewnie nadal byłoby cicho, gdyby nie burza protestów w Polsce. Burza? To było niemal tornado protestów, jakby nowe pospolite ruszenie Polaków, którzy bez skrupułów wyszli na ulicę protestować nie tylko przeciwko samemu dokumentowi, ale również sposobowi, w jakim rząd załatwia sprawy.

„Zdumiewające, jak uparci są politycy. Cały czas żyją w przekonaniu, że zdołają po cichu zrealizować swoje plany, licząc, że nikt ich na tym nie złapie” – przekonywał jeden z blogerów tygodnika „Polityka”.

Wystarczyło kilka dni protestów, by zaczęły o tym pisać międzynarodowe media. I zwracać uwagę swoim czytelnikom, że to, przeciwko czemu protestowano w Polsce, dotyczy również ich. ACTA jest dokumentem międzynarodowym, który w założeniu ma być podpisany przez jak największą liczbę państw.

Na efekty nie trzeba było długo czekać. Lawinowo zaczęły pojawiać się informacje z różnych krajów o tym, że i tam dostrzeżono problem. I chociaż dokument mówi również o walce z podróbkami, to temat, który dominuje dyskusje o tym dokumencie to internet i wolność tego medium.

– Musimy podziękować protestującym w Polsce, ponieważ to im zawdzięczamy to, co dzieje się teraz w całej Europie – mówi zgromadzonym na proteście w Berlinie jego organizator Tillmann Mueller-Kuckelberg.
– Wielu z nas dopiero po wydarzeniach w Polsce właśnie się przebudziło. Mamy nadzieję, że nie jest za późno, by to szaleństwo zatrzymać.

I chociaż protesty w Niemczech nie zgromadziły aż takich tłumów, jak w Polsce, to jednak szybko sprowokowały niemieckiego ministra spraw zagranicznych do zajęcia stanowiska w tej sprawie. Przyznał on, że podpisanie traktatu zostaje odroczone, ponieważ minister sprawiedliwości ma pewne zastrzeżenia.

Zdania o tym, jakie zagrożenie niesie za sobą ACTA są bardzo podzielone. Zdaniem dr. Jana Zająca z Uniwersytetu Warszawskiego, perspektywa braku wolnego dostępu do internetu porusza wiele osób czujących, że zagrożone są ich przyzwyczajenia czy nawyki, które stały się ważną częścią ich życia. – Boją się, że nie będzie można ściągać plików albo że zostaną zamknięte serwisy, z których korzystają – niezależnie od tego, na ile te obawy są uzasadnione – przyznaje w jednym z wywiadów. I dodaje: Ale na tych demonstracjach gromadzą się bardzo różne osoby, organizacje czy grupy.

Odzyskać twarz
Polska na razie nie ratyfikuje ACTA, ale też nie wycofa swojego podpisu. Premier Tusk, który wcześniej bronił ACTA teraz zastanawia się, jak odzyskać swoją twarz i... notowania.

Jeszcze w styczniu premier Donald Tusk twierdził, że zdania ws. ACTA pod naciskiem internautów nie zmieni, ponieważ „lepiej nie być w rządzie, niż ulegać tego typu szantażom”. Jednak już w lutym nastąpił niespodziewany zwrot akcji: „Nie spadnie mi korona z głowy, jeśli przyznam rację tym, którzy mówili, że doprowadzenie do podpisania ACTA nie było wystarczająco konsultowane” – przyznał premier.

Początkowo premier i jego ministrowie bronili umowy, którą dziś podważają. Ten brak konsekwencji sprawił, że rząd traci na wiarygodności. Komentatorzy zauważają, że jeżeli premier chce wygrać sprawę ACTA wizerunkowo, to musi doprowadzić nie tylko do odrzucenia tej umowy w Polsce, ale też w Unii Europejskiej, bo gdy Unia traktat ratyfikuje, a Polska nie, to i tak duża jego część wejdzie w życie w naszym kraju.

Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 29420
Tak

24461
83%
Nie

4959
17%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |przenośniki taśmowe | wkręty nierdzewne | opieka Wodzisław Śląski | transport węgiel Rybnik | suplementy diety produkcja probiotyki
Zespół muzyczny Strzelce Opolskie | cyklinowanie Błonie | Geo-Agro Rybnik | promieniowanie jonizujące Żory | sklep alpinistyczny