KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 13 grudzień 2018
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
FAWLEY COURT
REWERS
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Kształćcie się za granicą, a potem wracajcie do Polski
2012.02.18 / Aleksandra Junga
TAGI:
Share |
Agata Szymczewska, znakomita skrzypaczka, zdobywczyni I nagrody w Konkursie im. Henryka Wieniawskiego w 2006 roku opowiada o swoich związkach z Londynem, miłości do muzyki i życiowej misji w rozmowie z Aleksandrą Jungą .

Każdy z nas ma za sobą szkolne lekcje muzyki. Dla jednych była to zmora, dla innych czas na przepisywanie zadań domowych z matematyki. Niewielu z nas miało takie szczęście, jak bohaterowie francuskiego filmu Pan od muzyki, którzy dzięki ogromnej pasji swojego nauczyciela odkrywają zaczarowany świat nut. Suzi Digby (znana dyrygentka i dyrektorka chóru), inicjatorka projektu Vocal Futures, który ma na celu zainteresowanie młodych ludzi muzyką klasyczną, w wywiadzie dla „Evening Standard” zaznaczała, że tego rodzaju muzyka jest mało atrakcyjna, szczególnie dla dzieci. Dzieci wolą Lady Gaga. Co zrobić, by w domowej płytotece obok płyt Lady Gagi stanął Bach czy Mozart?

Agata Szymczewska, w ciągu ostatnich trzech lat pojawiała się w Londynie dość często. W 2008 roku została laureatką London Masters Award, która dała jej możliwość nie tylko osobistego rozwoju, uczestniczy również w powiązanym z nagrodą w projekcie London Music Masters Bridge Project. Za każdym razem, gdy przyjeżdża do Londynu, odwiedza domy starców, noclegownie dla bezdomnych, placówki dla niepełnosprawnych i tam gra koncerty, rozmawia z ludźmi. Zaangażowana jest także w projekt, w ramach którego dzieci w szkołach podstawowych razem z profesjonalistami uczą się gry na skrzypcach. ­
– Dzieciaki się cieszą, bo mogą grać z profesjonalną skrzypaczką. Radość w ich oczach jest piękna, a świadomość, że można coś zrobić dla drugiego człowieka, bierze we mnie górę – podkreśla Agata.

Sama zaczynała od koncertów dla… własnych lalek. – W wieku pięciu lat dostałam od rodziców skrzypce. Była to dla mnie świetna zabawka. Brałam wszystkie lalki, sadzałam je na kanapie, z wiaderka robiłam scenę i codziennie występowałam. Rodzice patrzyli na to trochę przymykając oko. No tak. Niech się czymś zajmie – myśleli sobie pewnie, choć sami również są muzykami. Potem zaczęłam na tych koncertach sadzać ich, a później ludzi, którzy do nas przychodzili – obojętnie, czy po to, by naprawić pralkę czy na herbatę. Zawsze musiałam wszystkich „umęczyć” swoim występem.
Stąd też Agata dobrze rozumie ten błysk w oczach dzieci, które w szkole chwytają za swoje pierwsze skrzypce. W ramach London Music Masters Bridge Project młodzi utalentowani muzycy z całego świata spotykają się z dziećmi ze szkół podstawowych w dzielnicach Lambeth i Westminster.

– The Bridge Project jest niesamowicie inspirujący. Daje dzieciom ogromne możliwości i pozwala doświadczać to, co wcześniej było dane tylko niewielu wybranym – tak mówi jeden z nauczycieli o projekcie. Potwierdzają to również słowa Agaty, która wspomina z uśmiechem jedno z takich spotkań w londyńskiej szkole: – Była prośba, żebym zagrała dwa utwory: jeden wolny, drugi szybki. Najpierw zagrałam Caravandę Bacha. Na sali panowała absolutna cisza. Po prostu jakby wszystkich wbiło w ziemię. Nikt się nie ruszał, nikt nie oddychał. To było po prostu niesamowite. Widzieć te dzieci siedmio-, ośmioletnie tak bardzo skupione. Po czym zagrałam Kaprys polski Grażyny Bacewicz, utwór bardzo żywiołowy. Reakcja przeszła nasze najśmielsze oczekiwania. Wszystkie dzieci zerwały się z miejsca i zaczęły tańczyć. Były krzyki, przepychanki. Utwór trwał parę minut, ale nie mogłam go zagrać do końca, bo mogłoby to spowodować jakąś katastrofę. Musiałam przerwać w połowie i kolejne 10 minut próbowaliśmy wszystkich uspokoić. Na różne więc sposoby mogą zaczynać się muzyczne przygody i kariery.

Zobaczyć plakat ze swoją podobizną na drzwiach Filharmonii Warszawskiej, stanąć wraz z London Philharmonic Orchestra na scenie Royal Festiwal Hall czy pojawić się w BBC w ramach transmisji na żywo, o tym marzy wielu artystów. Agacie Szymczewskiej to się udało. Czy istnieje jakiś przepis na sukces? – Ja nigdy nie byłam cudownym dzieckiem i nigdy też wokół mnie nie było jakiegoś wielkiego szumu: prasy, wywiadów.
Sporadycznie zdarzały się, ale naprawdę miałam zupełnie normalne dzieciństwo. Za to jestem bardzo wdzięczna moim rodzicom, bo oni bardzo tego pilnowali i nie dopuścili, żeby te ważne lata gdzieś zaginęły – skromnie mówi o sobie Agata. Uśmiechnięta, bezpośrednia. „The Times” po jej koncercie z London Philharmonic Orchestra w 2010 roku pod batutą Osmo Vanska pisał: „Gra z powagą, opanowaniem i mądrością muzyczną ponad swój wiek, brzmiąc momentami jak płomienna młoda Ida Haendel”. A Agata mówi, że pomimo tremy, która chyba zawsze będzie nieodzowną częścią jej samej, uwielbia grać przed publicznością: – Po prostu staję na scenie i mogę się oddać temu, co najbardziej lubię robić. To jest właśnie moje pół godziny. Wtedy nikt nie ma prawa zawracać mi głowy jakimiś bzdurami.

Przez sześć lat mieszkała w Hannoverze, gdzie studiowała w klasie prof. Krzysztofa Węgrzyna, równolegle studiując w Poznaniu na Akademii Muzycznej. Dziś mieszka w Polsce i jak mówi, nie wyobraża sobie życia gdzie indziej.

– Bardzo mi się w Polsce podoba i uważam, że jest to kraj, który ma ogromne możliwości rozwoju. Od strony muzycznej, ja tak to widzę, jesteśmy właśnie na początku boomu na wielkich artystów, na wielką kulturę. Jest coraz więcej środków na to, żeby sprowadzać do Polski coraz lepszych artystów, żeby polscy artyści wyjeżdżali za granicę i prezentowali polską muzykę, polską kulturę, polskich kompozytorów na największych scenach międzynarodowych. Dlatego apeluję do wszystkich swoich znajomych, żeby wyjeżdżali za granicę, kształcili się tam, zdobywali doświadczenie, ale żeby później wracali do kraju, w którym jest jeszcze wiele do zrobienia. Za granicą jest łatwiej żyć, ma się większy dostęp do przeróżnych programów, stypendiów, funduszy. Jeśli wszyscy jednak wyjadą, kto będzie zmieniał ten kraj na lepsze? A ja czuję taką misję życiową: muszę coś zrobić dla naszego kraju i na pewno w najbliższym czasie nie chciałabym nigdzie na stałe się wyprowadzać.

Mówi, że jej życie bardzo się zmieniło, od czasu, kiedy w październiku 2006 roku została laureatką I Nagrody i Złotego Medalu oraz Nagrody Publiczności TVP Kultura XIII Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. Henryka Wieniawskiego w Poznaniu. Zaczęła jeździć na koncerty. Była to szybka lekcja przetrwania w podróży. – Nikt mnie nie przygotowywał na takie wyjazdy. Nikt nade mną nie pracował, żeby zrobić ze mnie wielką gwiazdę. Nie byłam więc przygotowana na takie życie, jakie mi los sprezentował – tak wspomina pierwsze miesiące po otrzymaniu nagrody. W ciągu czterech lat zredukowała swój bagaż do dziesięciu kilo, mieszcząc w nim nuty, torebki, sukienki. Wie już, co zrobić w chwili, gdy w środku lasu złapie kapcia, albo spóźni się na samolot. Nie straszne jej są największe sale koncertowe Europy, Azji czy Ameryki. Najmilej wspomina pracę z takimi dyrygentami jak Krzysztof Penderecki, Sir Neville Mariner czy Osmo Vanska. – Paradoksalnie praca z wybitnym dyrygentem, gdzie nie ma potrzeby, by dyskutować o pewnych kwestiach jest bardziej inspirująca. Brak zbędnych słów, jakichś tłumaczeń. Po prostu przychodzimy na próbę, stajemy przed orkiestrą i gramy. I wszystko idzie tak jak ma iść.

Agata podkreśla jednak, że ciężko jest przed koncertem wszystko ustalić. Każde brzmienie pojedynczych nut. – Ja nie wiem, w jakim stylu zagra np. pierwszy klarnecista danej orkiestry. Jak on zagra, tak ja mu odpowiem. Na szalenie ciepłą, spokojną barwę ja nie poderwę nie wiadomo jak energicznie danego tematu, tylko po prostu odpowiem. Przyjdzie inna orkiestra, będą inni muzycy. Ktoś będzie miał wizję, że ta melodia powinna iść do przodu, powinna mieć w sobie coś bardzo ekscytującego. Ja muszę na to wtedy zareagować. To tak, jak w życiu. Jeśli nie patrzymy na to, co się dzieje dookoła, jest to niebezpieczne, bo może doprowadzić do tego, że kiedyś wejdziemy w ślepą uliczkę.

Obecnie Agata przygotowuje się do doktoratu w Poznaniu, prowadzi zajęcia ze studentami, koncertuje po świecie. Spełnia swoje marzenia jedno po drugim. Wydała już siedem płyt, w tym dwie nagrodzone Fryderykami. Ma pomysły na kolejne. W Londynie z pewnością jeszcze się pojawi (najbliższy koncert już w maju), więc warto śledzić informacje o jej występach.

Aleksandra Junga

Komentarze:
Dawny fan Lombardu (19.10.2012) Beznadzieja. Jaki ten Grzegorz S. jest święty. wszyscy winni tylko nie on, strasznie pokrzywdzony. A czy nowa wokalistka ma prawo śpiewać teksty poprzedniej wokalistki? Skoro \"stara\" wokalistka nie może wykonywać starych utworów ze swoimi tekstami ale z muzyką Grzegorza to dlaczego nowa wokalistka wykonuje jej teksty. Chyba jest wtedy ok. obie panie czerpią z tego jakieś korzyści.

Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 29873
Tak

24783
83%
Nie

5090
17%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |przenośniki taśmowe | karabińczyki nierdzewne | biuro rachunkowe rydułtowy | pellet Pszów | prasy poziome
zespół muzyczny gliwice | cyklinowanie Błonie | szkolenia energetyczne sandomierz | szczepienia dla podróżujących Radlin | dacharbeiten wien