KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 14 grudzień 2018
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
FAWLEY COURT
REWERS
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Brazylijski cud staje się na naszych oczach
2011.11.23 / Bartosz Rutkowski
TAGI:
Share |
Victor Martino nie ma wątpliwości, że cud do Brazylii zbliża się i to szybkimi krokami. – Jeśli wytężysz wzrok i spojrzysz tam, daleko w ocean, to zobaczysz wiertnicze wieże. To nasz wielki skarb, to ogromne złoża ropy naftowej odkryte u naszych wybrzeży – mówi taksówkarz z Rio de Janeiro, kiedy siedzimy na najsłynniejszej plaży świata Copacabana.
Victor Martino nie ma wątpliwości, że cud do Brazylii zbliża się i to szybkimi krokami.
– Jeśli wytężysz wzrok i spojrzysz tam, daleko w ocean, to zobaczysz wiertnicze wieże. To nasz wielki skarb, to ogromne złoża ropy naftowej odkryte u naszych wybrzeży – mówi taksówkarz z Rio de Janeiro, kiedy siedzimy na najsłynniejszej plaży świata Copacabana.

Martino po chwili jednak uśmiecha się, bo wie, że tych wież jeszcze nie ma, a nawet kiedy powstaną, to i tak nie będą widoczne z brzegu, nawet jeśli patrzeć przez najlepszą lornetkę. Ale pewne jest jedno: Brazylia żyje swoją ropą, której zasoby porównywalne są z tymi na Morzu Północnym i z pomocą najlepszych firm wydobywczych ma odmienić ten kraj.

Już liczy się miliardy dolarów, jakie wpłyną do państwowej kasy, już kreśli się śmiałe plany, które mają za dwie dekady uczynić z Brazylii jedną z najpotężniejszych gospodarek na kuli ziemskiej, a na każdym kroku w Rio czy Saõ Paulo widać, że coś się buduje, poprawia, modernizuje. – Pomyśleć tylko, że jeszcze nie tak dawno byliśmy dziesiątym na świecie odbiorcą samochodów, dziś to pozycja numer pięć, a wkrótce, kto wie… – rozmarza się Martino i rusza do swojej pracy.

Stać ich na coraz więcej
Takich jak on, prostych Brazylijczyków, którzy wierzą w świetlaną przyszłość swojego kraju jest wielu, a plan polegający na zwiększeniu płacy minimalnej oraz możliwość zaciągania kredytów sprawił, że coraz więcej ludzi stać na mieszkania, samochody, na spędzanie urlopów nie tylko w kraju.

– Niewielu w świecie wierzyło, że Brazylii się uda, ale my mówiliśmy swoje, i dzisiaj w Rio de Janeiro są największe giganty gospodarcze z całego świata – mówi Thiago Silveira z Agencji Promocji Inwestycji w Rio de Janeiro. – Ponad połowa naszego produktu narodowego powstaje w promieniu zaledwie 500 kilometrów. Wiedzą o tym zagraniczni inwestorzy. My mamy ich kojarzyć z naszymi firmami, ułatwiać otwieranie ich biur i fabryk – dodaje i z dumą pokazuje plany, które dzięki połączonym kapitałom państwa, miejscowych biznesmenów i zagranicznego kapitału mają niemal całkowicie odmienić Rio.

Wystarczy tylko przejechać się ulicami Rio de Janeiro, by na każdym kroku dostrzec siedziby zagranicznych firm, które powstają tu jak grzyby po deszczu. Są komputerowi giganci z USA i przedstawicielstwa wszystkich liczących się producentów aut na świecie, są największe banki i towarzystwa ubezpieczeniowe.

Musieliśmy tu być
– Nie mogło i nas na tym rynku zabraknąć – wyjaśnia dr Kersten Benz, jeden z szefów niemieckiej Lufthansy, który dodaje, że uruchomienie stałych połączeń lotniczych z Frankfurtu do Rio de Janeiro i Saõ Paulo to odpowiedź na sugestie wielu europejskiej biznesmenów. Z Polski zresztą też – uściśla. Nie brakuje głosów, że kraj ten stanie się Katarem Ameryki Południowej. Tu po prostu wypada być.

Lufthansa, jak i inni przewoźnicy, na jakiś czas pożegnali się z Brazylią, gdy kraj ten przeżywał gospodarcze turbulencje.  
– Dziś nieobecność na tym rynku, do którego ciągną firmy z Europy, Stanów Zjednoczonych, Korei Południowej czy Chin byłaby niewybaczalnym grzechem – dodaje Aage Dunhaupt, odpowiedzialny w Lufthansie za kontakty firmy w Europie.

W szybkim tempie biedna Brazylia, której skarbami byli tylko piłkarze, plaże i dżungla amazońska wyrosła na globalnego gracza. Na razie to kolos w Ameryce Łacińskiej, ale za kilka lat Brazylia będzie światową potęgą. Przywódców tego kraju chwalą nie tylko Amerykanie, ale także chińscy politycy, którzy dostrzegli w Brazylii godnego rywala i sojusznika gospodarczego.
– Wielki biznes zamiast patrzeć na Chiny, powinien większą uwagę poświęcić właśnie Brazylii – upiera się Thiago Silveira i przypomina, że nieformalny trójkąt Brazylia, Indie, Republika Południowej Afryki, który powstał  osiem lat temu z powodzeniem przeciwstawia się dominacji USA i Unii Europejskiej na światowych salonach.

Brazylia siedzi na ropie
Wszystko zaczęło się od odkrycia pola naftowego Tupi, położonego tylko 250 km od plaży Copacabana, a którego zasoby szacowano początkowo na 5-8 mld baryłek. Dziś, po weryfikacji, okazuje się, że zasoby brazylijskich złóż ropy są zbliżone do tych znajdujących się na Morzu Północnym – 60 mld baryłek.

A ropa to nie tylko Tupi, to także inne złoża: Iara, Jupiter, Libra i to najmniejsze nazwane Lula, od imienia byłego brazylijskiego prezydenta.
Były obawy, że po odkryciu ropy Brazylia skieruje się w stronę nacjonalizmu, nie dopuści zagranicznych koncernów do wydobycia surowca u swoich brzegów. Jednak w poszukiwania brazylijskiej ropy już angażuje się British Petroleum, a brazylijski Petrobras ręka w rękę współpracuje z amerykańskim Exxonem w Zatoce Meksykańskiej. Innymi słowy, Brazylia nie pójdzie śladami wenezuelskiego przywódcy Hugo Chaveza, dla którego Zachód to samo zło.

Tylko kraj przyszłości
W Agencji Promocji Inwestycji w Rio opowiadają dowcip, który krążył tam przed wielu laty, że Brazylia to kraj przyszłości i zawsze takim pozostanie. To prawda, że starsi z przerażeniem wspominają czasy, gdy jeszcze osiem lat temu inflacja dochodziła do 2500 proc., a kraj był zadłużony po uszy. Ale to już historia, mówią pracownicy tej firmy.

Dziś inflacja nie przekracza 6 proc., już kilka lat temu Brazylia nie tylko spłaciła dług Międzynarodowemu Funduszowi Walutowemu, ale sama dziś chętnie pożycza innym.
Brazylia oparła się nawet kryzysowi gospodarczemu – co prawda nie będzie to już dzisiaj 7 proc. wzrostu, tylko 4 proc., ale w kraju, który 15 lat temu rozwijał się wolniej niż Haiti to naprawdę cud. Nic więc dziwnego, że zagraniczne firmy pchają się do Brazylii drzwiami i oknami, i rok w rok inwestują po kilkadziesiąt miliardów dolarów.

Bóg jest Brazylijczykiem
Były już prezydent Brazylii Luiz Inácio Lula da Silva powiedział, że Bóg na pewno jest Brazylijczykiem, dzięki temu ten kraj czeka wspaniała przyszłość. Może dzięki pomocy boskiej doszło do wysokich cen brazylijskich produktów, które stały się przebojami eksportowymi, np. soi.

Cud był możliwy, bo nie zawiedli politycy. Kiedy pytano Lulę, jaką opcję polityczną tak naprawdę reprezentuje, odpowiedział: – Ten spór pozostawiam naukowcom, ja mam umożliwić Brazylijczykom godne życie.
A mówił to prosty człowiek, trybun ludowy, były związkowiec, człowiek bez wykształcenia. I na szczęście jego następczyni idzie tym samym kursem.
To właśnie byłemy prezydentowi Luli Brazylia zawdzięcza programy społeczne, które ograniczyły obszary biedy. Były to między innymi Bolsa Familia, czyli Portfel Rodzinny, i Zero Głodu. Oba dają pomoc najbiedniejszym – od stypendiów dla dzieci na naukę, po pożyczki dla małych firm i dla rolników.

Zabrali się za fawele
To za czasów Luli zaczęto zmieniać osławione dzielnice nędzy – fawele, które np. w Rio przylepiły się niczym ptasie gniazda do wielu wzgórz. W te rejony bali się nawet zapuszczać policjanci.

Do slumsów jednak zaczęto doprowadzać kanalizację i prąd, a władze Rio chcą przed Olimpiadą w roku 2016 przesiedlić dziesiątki tysięcy rodzin z faweli do nowych i – co należy podkreślić – darmowych mieszkań.
– Żyje nam się lepiej – mówi Victor Martino, ale dodaje, że dysproporcje między biednymi i bogatymi są nadal duże.

Według oficjalnych statystyk do klasy średniej zalicza się dziś połowę mieszkańców kraju, a po kilkunastu miliardach kredytów, jakie zaciągają Brazylijczycy rocznie, można oczekiwać, że grupa tych, których stać nie tylko na proste jedzenie będzie rosła.

– Nasi menedżerowie są świetnie przygotowani, by stawić czoło każdemu kryzysowi – zapewnia Andrea Bedeschi z Agencji Promocji Inwestycji w Rio. Na własnej skórze przeżyliśmy kryzysy monetarne, ekonomiczne, polityczne, wiele razy zmienialiśmy walutę, mieliśmy gigantyczną inflację. To sprawiło, że dziś nawet zwykli ludzie są fachowcami od ekonomii. Nasz kraj się zmienia. Kiedyś mówiło się tak: pracujesz w Saõ Paulo, płacisz podatki w Brasilii, a bawisz się w Rio. Teraz i w Rio jest coraz więcej pracy i trzeba się z tego tylko cieszyć – dodaje.

Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 29886
Tak

24790
83%
Nie

5096
17%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |zakład kamieniarski wodzisław | zawiasy nierdzewne | dom opieki Radlin | ekogroszek Żory | czaszkowo-krzyżowa Cieszyn
zespół muzyczny knurów | śruby | dietary supplements manufacturers | pręty gwintowane nylonowe | barlinek wodzisław rybnik