KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 23 czerwiec 2018
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
FAWLEY COURT
REWERS
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Na czasie
2011.09.12 / Grzegorz Małkiewicz
TAGI:
Share |
„Wytyczne w zakresie ewaluacji programów operacyjnych definiują ewaluację jako osąd (ocena) wartości interwencji publicznej dokonany przy uwzględnieniu odpowiednich kryteriów (skuteczności, efektywności, użyteczności, trafności i trwałości) i standardów. Osąd dotyczy zwykle potrzeb, jakie muszą być zaspokojone w wyniku interwencji oraz osiągniętych efektów. Ewaluacja oparta jest na specjalnie w tym celu zebranych i zinterpretowanych informacjach za pomocą odpowiedniej metodologii.” Koniec cytatu.
Czy ktoś coś z tego zrozumiał? Zaniepokojony stanem umysłu naszych reformatorów po lekturze felietonu Wacława Lewandowskiego (polecam, jest pracownikiem naukowym uniwersytetu i wie o czym pisze), postanowiłem sprawdzić, jak ta ewaluacja funkcjonuje w naszym języku i trafiłem na powyższą definicję. Biedni studenci, kiedyś ich oceniano, dziś to nie wystarcza. Ponieważ mój stan też wymaga oceny, przepraszam, ewaluacji, więc pokornie wszystko opiszę.
W ubiegłym tygodniu stałem się ofiarą sportów ekstremalnych, a może bardziej ekstremalnej głupoty. Postanowiłem skorzystać z rad ekspertów, zgodnie twierdzących, że dla osób spędzających długie godziny przed monitorem komputera najlepszym antido-
tum jest ruch na świeżym powietrzu. Ruch to również spacer, ale po uwzględnieniu odpowiednich kryteriów (skuteczności, efektywności, użyteczności, trafności i trwałości) doszedłem do wniosku, że osiągnięte efekty będą mizerne. Kiedy w szafie znalazłem swoje stare rolki (proszę nie mylić z wrotkami, to zabawka dla dzieci), zapragnąłem mocniejszych wrażeń – ruchu powiązanego z ryzykiem.
Na płaskim terenie poszło całkiem nieźle, nawet żona, zwykle krytyczna, albo już niezdolna po tylu latach wspólnego życia do okazywania zachwytu na widok mojej fizycznej tężyzny, pokiwała głową z uznaniem. – Tylko się nie przewróć! – krzyknęła za mną oddalającym się z dużą prędkością. Płaski teren przechodził w łagodne wzniesienie. W górze słońce, z prawej strony morze, z lewej zielone pagórki hrabstwa Kent. Wspinaczka nie trwała długo, a na szczycie nawet pobieżna ewaluacja wskazywała na znacznie większe pochylenie trasy zjazdu. Co w takiej sytuacji zrobi nasz bohater? Będzie ewaluował? Raczej ewoluował w kierunku jedynego rozwiązania – z tarczą, albo na tarczy. A co, miał w skarpetkach schodzić na dół? Na szczęście nie miałem pasażerów, rolki to bardzo osobisty wehikuł. Oczywiście, poczekałem aż ścieżka zjazdu będzie pusta. Żadnych psów, zakochanych par, spacerujących emerytów. I w końcu w dół, z coraz większą prędkością, bez możliwości hamowania. I niech mi nikt nie opowiada bredni o zawadiackiej polskiej duszy. Czy pamiętacie Państwo przygody Castorpa w Czarodziejskiej Górze Tomasza Manna? Góry, śnieg, narty, tajemnica.
Narty mają jednak tę zaletę, że można na nich wyhamować, nawet zatrzymać się w połowie stoku, i ponownie oddać się kontemplacji. Na rolkach takiej opcji nie ma. Coraz większa prędkość, rachityczny hamulec w prawym bucie nic nie daje. Czy wytrzymają nogi i z precyzją pozwolą przejechać przez wąską bramkę na samym dole? To pytanie było początkiem katastrofy. Chwila zawahania i runąłem z pomnożoną masą swojego ciała na malowniczą, ale wyjątkowo twardą ściężkę. Szybko się podniosłem. – Part of the game – z uśmiechem odpowiedziałem zatroskanym spacerowiczom.
Żona powitała mnie z pobłażliwym uśmiechem. – Przecież prosiłam, żebyś się nie przewracał – powiedziała. Następnego dnia miałem sztywną nogę, a zdarta część ciała służąca do siedzenia przed monitorem wymaga w dalszym ciągu czułych okładów. Oczy odpoczywają, tyłek cierpi, noga sztywna, ja ewaluuję.

Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 28445
Tak

23754
84%
Nie

4691
16%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |przenośniki taśmowe | zawiasy nierdzewne | opieka Żory | Kamlock couplings | suplementy diety produkcja kontraktowa
sprawy egzekucyjne wodzisław śląski | nity nierdzewne | okna Wodzisław | medycyna pracy Wodzisław Śląski | porady prawne Wodzisław Śląski