KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 12 grudzień 2018
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
FAWLEY COURT
REWERS
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Kronika upadku
2011.08.05 / Adam Dąbrowski
TAGI:
Share |
Informowała Brytyjczyków o kryzysie kubańskim, zatonięciu Titanica i śmierci królowej Wiktorii. Ale nie poinformuje już o niczym. Z dnia na dzień najlepiej sprzedająca się anglojęzyczna gazeta świata zniknęła z rynku.

„Nasze motto to prawda. Nasze działanie to nieustraszone jej bronienie”. Takie słowa przeczytali w 1843 roku czytelnicy pierwszego numeru „News of the World”. Redakcja, upchnięta początkowo w małym budynku przy londyńskim Strandzie, pomiędzy tanimi księgarniami i sklepami z pornografią, wkrótce stała się prawdziwą potęgą. Dziennikarze stawiali na doniesienia sądowe, kronikę policyjną i porady prawne. Smakowitym kąskiem były też informacje o publicznych egzekucjach. Znalazło się też jednak miejsce na modę i stronę poświęconą sztuce. Gazeta rosła w siłę bardzo szybko. Wkrótce mogła sobie zafundować przeprowadzkę w bardziej komfortowe miejsce. Stać ją też było na prawdziwy hit – relacje z zagranicy. A tematów nie brakowało. Wojna krymska, wojna domowa w Stanach Zjednoczonych czy bunt w Indiach – to tylko parę przykładów. Sprzedaż gazety stale rosła. W 1912 roku nakład przekroczył dwa miliony, a niespełna czterdzieści lat później „News of the World” stało się najlepiej sprzedającym czasopismem świata. Tak było aż do dnia, gdy siedzibą News International, obecnego właściciela tygodnika, wstrząsnęła sensacyjna wiadomość. „Zamykamy gazetę” – ogłosił szef koncernu, multimilioner Rupert Murdoch.

Życie na podsłuchu
O tym, że „News of The World” ma zastanawiającą łatwość w zdobywaniu prywatnych informacji na temat osób publicznych, mówiło się od dawna. Już w 2005 roku niejaki Clive Goodman zaczął prowadzić rubrykę Blackladder, która wprawiła w zdumienie współpracowników rodziny królewskiej. Zawierała mało istotne ploteczki z życia dworu. „Książę William musiał przełożyć kurs ratownictwa górskiego – nabawił się kontuzji podczas gry w piłkę z dziesięcioletnim chłopcem” – informował na przykład Goodman. Ale nie o treść chodzi. Otoczenie monarchini zachodziło w głowę, skąd oni to wiedzą?!

Wkrótce odpowiedź stała się jasna: dziennikarze przejmowali nielegalnie nagrania z prywatnych telefonów ludzi z otoczenia królowej, włączając w to skrzynkę księcia Williama i księcia Harry’ego. W 2006 roku Goodman trafił za to do więzienia. Tymczasem coraz częściej było słychać głosy, że dziennikarze „News of The World” podsłuchiwali nałogowo. Na liście poszkodowanych mogło być nawet kilka tysięcy osób.

W związku ze sprawą musiał odejść redaktor naczelny gazety Andy Coulson. Zarzekał się, że nic nie wiedział. Wkrótce dostał swoją drugą szansę. – Andy to bardzo doświadczony dziennikarz. Jestem zachwycony tym, że zgodził się dołączyć do mojego zespołu – mówił w 2007 roku David Cameron, oferując Coulsonowi stanowisko szefa spin doktorów. Wielu komentatorów przecierało oczy ze zdumienia. Jeden z redaktorów „The Guardian” ostrzegł otoczenie premiera, że wpuszczenie na pokład Coulsona to wzięcie w ręce tykającą bombę. – Druga szansa nie wypaliła – powiedział Cameron dwa lata później podczas specjalnej konferencji prasowej poświęconej skandalowi. Pół roku wcześniej Coulson w obliczu coraz to nowych informacji o podsłuchach musiał się pożegnać ze stanowiskiem. W związku z oskarżeniami trafił latem do aresztu. Prawdopodobnie wiedział więcej, niż chciał przyznać.

Trzęsienie ziemi
Historia przyśpiesza 4 lipca. Dotychczas, oprócz otoczenia królowej, ofiarą podsłuchów padały przede wszystkim gwiazdy i gwiazdki. Na liście domniemanych poszkodowanych znajdowali się między innymi aktorzy Sienna Miller, Hugh Grant czy były prezenter Sky Sports Andy Gray. Mieszkańcy Wysp nie byli szczególnie poruszeni. Ale gdy „The Guardian” ujawnił, że dziennikarze „News of The World” włamali się do skrzynki Milly Dowler, trzynastolatki z Surrey, porwanej i brutalnie zamordowanej w 2002 roku, i w poszukiwaniu sensacji przesłuchali wiadomości tam zapisane, Brytyjczycy przeżyli szok. Gdy okazało się, że skrzynka Milly jest przepełniona, dziennikarze po prostu… usunęli stare wpisy, by zrobić miejsce na nowe. Do dziś nie wiadomo, czy wśród usuniętych wiadomości nie znajdowała się ważna dla śledztwa poszlaka. Co bardziej dramatyczne: rodzice Milly łudzili się, że ich córka żyje – myśleli, że to ona obsługuje telefon.

Trzy dni po tych rewelacjach Rupert Murdoch ogłosił koniec „News of The World”. Tego nie spodziewał się chyba nikt. Wymiana naczelnego? Publiczne kajanie się? Milionowe odszkodowania? To wszystko było do pomyślenia. Ale zniszczenie najlepiej sprzedającej się gazety na Wyspach? Murdoch działał w swoim stylu: bezkompromisowo i odważnie. Jednakże nawet to nie wystarczyło. Wkrótce na jaw wychodziły kolejne szokujące informacje: podobno w proceder był zamieszany także „The Sun”, a nawet… stateczny „Sunday Times”. Dziennikarzom ze stajni prasowego magnata udało się też przekupić ochronę dworu królewskiego. W ten sposób uzyskali bezcenne informacje na temat królowej i jej najbliższych doradców. BBC donosiło, że szefowie News International wiedzieli o wszystkim od niemal czterech lat, ale przekazali tę informację policji dopiero w zeszłym miesiącu. Kolejny cios nadszedł ze strony „The Guardian”, który – podobnie jak „The Independent” – od lat nie pozwalał sprawie przycichnąć. Lewicowy dziennik stwierdził, że włamano się też do telefonów księcia Karola i księżnej Kornwalii. A Murdoch musiał zaciskać zęby ze złości. Bo z jego perspektywy wszystkie te doniesienia pojawiały się w bardzo niesprzyjającym momencie.

Walka o BSkyB
Imperium Ruperta Murdocha od lat budziło wśród brytyjskich polityków respekt i strach. Rzeczywiście, należące do australijskiego magnata media miały w przeszłości przemożny wpływ na tutejszą politykę. Gdy w 1992 roku konserwatysta John Major sprawił niespodziankę, wygrywając z lewicą Neila Kinnocka wybory rzutem na taśmę, tabloid Murdocha ogłosił triumfalnie: „To »The Sun« wygrał!”. Nie jest więc przypadkiem, że w ciągu dwóch ostatnich dekad politycy zabiegali o jak najlepsze stosunki z imperium Australijczyka. W lepszej sytuacji była tu prawica – zbieżność poglądów między torysami a redaktorami mianowanymi przez biznesmena była zwykle większa niż w przypadku laburzystów. Ale przypomnijmy, że był czas, gdy „The Sun” stawiał na Partię Pracy. Szczególnie w epoce Tony’ego Blaira lewicy udało się wypracować dobre stosunki z prasą wydawaną przez News International. W tym celu po raz pierwszy lider laburzystów – jeszcze przed zaprzysiężeniem na premiera – poleciał specjalnie do rezydencji Murdocha. Trzeba było zrobić wszystko, by obłaskawić lwa.

Podczas ostatnich wyborów Murdochowe gazety okazały się jednak słabsze niż dotychczas. Mimo wyraźnego sprzyjania torysom „The Sun” nie zdołał tym razem powtórzyć sukcesu z 1992 roku. Wybory zakończyły się przecież remisem, Cameron zaś został zmuszony do zawarcia koalicji. Dziś nie jest tajemnicą, że „The Times” przynosi gigantyczne straty, a rynek gazet – w epoce internetu – znajduje się na równi pochyłej. Dlatego Murdoch od dawna poszukiwał nowych możliwości. I znalazł. Nowe możliwości nosiły nazwę BSkyB.

To potężny, założony w 1990 roku koncern medialny, właściciel takich kanałów, jak Sky 1, Sky Sports czy Comedy Central. BSkyB – w przeciwieństwie do „The Times” czy „The Sun” – przynosi ogromne zyski. Według prognoz w tym roku zarobi około miliarda funtów. Nic dziwnego, że Murdoch ma chrapkę na jego przejęcie. Obecnie posiada w nim tylko 39 proc. udziałów. Przeciwko wykupieniu przez Australijczyka reszty zawiązał się dość egzotyczny front, w którym ręka w rękę działają „The Guardian” i „Daily Mail”. Członkowie sojuszu obawiają się, że potężne media Murdocha zdominują brytyjski świat medialny. Długo wydawało się, że podobne sprzeciwy nie zdadzą się na nic. Wątpliwości nie zgłosiła Komisja Europejska, a minister kultury Jeremy Hunt nie zdecydował się nawet na przekazanie sprawy do komisji ds. konkurencji. Droga do kolejnego powiększenia imperium Murdocha wydawała się otwarta. Do czasu.

Krajobraz po bitwie
Trudno powiedzieć, co czeka nas w przyszłości. Eksperci są zgodni: Murdoch prawdopodobnie spróbuje uruchomić nowy niedzielny tabloid (być może „The Sun” zacznie się ukazywać siedem dni w tygodniu). Ale marzenia o BSkyB musiał porzucić. Presja społeczna sprawiła, że magnat wycofał się z wyścigu. Kolejną niecodzienną koalicję zmontowali przeciwko niemu liderzy trzech głównych partii. Chyba po raz pierwszy w historii Murdoch musiał podkulić ogon. – To dla mnie dzień pokory – oświadczył podczas przesłuchania w parlamencie. Ale zaraz potem dodał, że nic nie wiedział o nielegalnych praktykach w swojej firmie, mimo że wiązały się z nimi poważne wydatki, które w jakieś formie przecież musiały zostać zaksięgowane.

Historia podsłuchów jeszcze się nie skończyła. Za oceanem pojawiają się pogłoski, że reporterzy News International włamali się do telefonów ofiar ataków na WTC. Była naczelna pisma, Rebekah Brooks – z początku ciesząca się protekcją szefa wszystkich szefów – trafiła do aresztu. To za jej kadencji w „News of The World” miano się włamać do skrzynki Milly. Poleciały głowy dwóch szefów policji, którzy – według wielu – zrobili za mało, gdy dwa temu sprawa wyszła na jaw. Sean Hoare, dziennikarz pracujący kiedyś dla Murdocha, popełnił samobójstwo. W przeszłości otwarcie mówił o łamaniu prawa w korporacji. Policja nie uznała jego śmierci za podejrzaną. Syn Murdocha, James, mówił podczas przesłuchania w parlamencie, że nie zdawał sobie sprawy ze skali skandalu. „To nieprawda!” – ogłosiło parę dni później jego dwóch byłych współpracowników. Przekonywali, że całkiem nieźle orientował się w sytuacji.

„Atmosfera wokół premiera gęstnieje” – ogłosił tymczasem „The Independent”. Cameron coraz częściej musiał się tłumaczyć ze swojego doboru doradców. Przerwał swoją wizytę w Afryce i wrócił do kraju. Usłyszał tu kłopotliwe pytania. Dlaczego tak mocno bronił nominacji Coulsona? Dlaczego zignorował płynące zewsząd – również z szeregów koalicyjnej Partii Liberalno-Demokratycznej – ostrzeżenia? Dlaczego w jego otoczeniu było tak wielu ludzi związanych wcześniej z koncernem Murdocha? Zastanawiający jest brak wyraźnego poparcia premiera ze strony kanclerza George’a Osborne’a i szefowej partii Sayeed Warsi.

Pytań jest coraz więcej. Jak daleko sięga afera podsłuchowa? Czy pogłoski, że również konkurencja robiła podobne numery są prawdziwe? Jak bardzo osłabła pozycja imperium Murdocha, czy czasy, gdy jego gazety koronowały nowych premierów, są już definitywnie przeszłością? Czy David Cameron poradzi sobie z pierwszym poważnym kryzysem swego gabinetu? Czy katastrofa „News of The World” przyśpieszy tylko upadek papierowej prasy, co od dawna wieszczy większość ekspertów? Jedno jest pewne: świat brytyjskich mediów zmieni się na zawsze. Na lepsze?

Adam Dąbrowski

Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 29871
Tak

24782
83%
Nie

5089
17%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |usługi kamieniarskie wodzisław | nakrętki nierdzewne | opieka Rybnik | węgiel Rydułtowy | prasy krawędziowe
sprawy cywilne wodzisław śląski | liny nierdzewne | Geo-Agro Rybnik | język angielski Katowice | fassadenreparatur wien