KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 25 czerwiec 2022
E-WYDANIE
REKLAMA
OGNISKO POLSKIE
* OGNISKO NASZE TO WI?CEJ NI? KLUB…
* DAJMY SZANS? OGNISKU
* BITWA O OGNISKO
* FROM VICTORIOUS OGNISKO BACK TO…
PUBLICYSTYKA
REPORTA?
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZ?Y
CZAS TO PIENI?DZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNO?CI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
REWERS
FAWLEY COURT
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDY?SKIE
ROZMOWA
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SI? DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWI?SKA
ANDRZEJ LICHOTA
WAC?AW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MA?KIEWICZ
V.VALDI
PODRÓ?E
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ?WIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
MANIA GOTOWANIA
KRZY?ÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KO?CU J?ZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTY?CI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZ?OWSKA
WOJCIECH SOBCZY?SKI
RYSZARD SZYD?O
PAWE? KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABA?A
IWONA ZAJ?C
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENI??EK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
S?AWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWE? W?SEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SO?OWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIE?KO
FOTOREPORTA?
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Wyspa - odcinek 43
2011.05.14 / Jacek Ozaist
TAGI:
Share |
W?a?ciciele Clocka skontaktowali si? z nasz? prawniczk?, wyra?aj?c w?tpliwo?? czy mamy dosy? ?rodków, by wp?aci? równowarto?? sze?ciomiesi?cznego czynszu jako depozyt, zap?aci? czynsz z góry i jeszcze utrzyma? p?ynno?? finansow? przez najbli?szy rok.
– Zapewniam pani?, ?e damy sobie rad? – zaperzy?em si?. Chcieli spotkania i wyja?nie?, pojechali?my. Co wymy?l? jutro? Zaczynam obawia? si? wik?ania w interesy z paranoikami.
– Panie Jacku, ja to wszystko rozumiem, ale oni nalegaj?. Dacie rady wykaza? wi?cej gotówki na koncie?
– Nie wiem. Po?ycz? gdzie? albo wezm? kredyt.
– Dobrze. Prosz? o wyci?g z konta najszybciej, jak si? da...

U „Ciecia” wszystko by?o proste. Chcia? tyle a tyle, wyci?ga? r?k?, dostawa?, znika? i by?o cacy. No, nie do ko?ca, bo stale marudzi? i próbowa? nas ustawia?, ale ostatecznie dwa plus dwa nie dawa?o pi??. ?adnych kont, wyci?gów, pierdo?ów. Czysta ksi?gowo?? wirtualna. Z r?ki do r?ki i pa pa.

Teraz wyp?ywa?em na szerokie wody z ca?ym b?ogos?awie?stwem mo?liwo?ci oraz baga?em trosk.

Chc?c nie chc?c poszed?em do banku. Usiad?em przed mi?? Hindusk? i beztrosko stwierdzi?em, ?e potrzebuj? jakie? 10 tys. funtów. Najlepiej zaraz. Ju? kiedy? co? takiego zrobi?em i si? uda?o. Wst?pi?em do salonu samochodowego i poprosi?em o auto w leasing. Tak dla jaj i emocji. I dosta?em, co chcia?em.

Mi?a Hinduska zadawa?a du?o pyta?. Co robi?, jak robi?, ile zarabiam i na co wydaj?, co zrobi?, kiedy zachoruj?, strac? prac? i przestan? by? wyp?acalny, jakie mam rucho- b?d? nieruchomo?ci, konta oszcz?dno?ciowe i tak dalej. Z pe?n? powag? k?ama?em jej w ?ywe oczy, wyobra?aj?c sobie, ?e opowiadam mamie, co ksi?dz mówi? na kazaniu podczas, gdy akurat by?em z kumplami na basenie. Na koniec u?miechn??a si? przebiegle i nacisn??a klawisz enter.

Czekali?my w milczeniu, a? system przemieli dane i – niczym na loterii wyskoczy pisany mi los. Zrobi?em to raczej z przekory, ni? przekonania, ?e potrzebuj? tej kasy. Niejeden siedz?cy na moim miejscu biedak gryz?by palce, przebiera? nogami, strzela? oczami i wylewa? poty. Ja by?em idealnie spokojny. Dadz? – wezm?, jak nie – to nie.

Hinduska podnios?a wzrok znad klawiatury i znów u?miechn??a si? do mnie, tym razem jako? tak promiennie, uroczy?cie.

– Moje gratulacje. Pieni?dze ju? s? na pa?skim koncie.

Na chwil? os?upia?em. Bank powierzy? 10 tys. funtów facetowi, który wyjecha? z Polski z plecakiem pe?nym starych ciuchów i nigdy na ziemi angielskiej nie skala? si? zatrudnieniem w przyzwoitej firmie. Nie mia?em regularnych dochodów, mieszka?em w wynaj?tym domu, je?dzi?em o?mioletnim Mitsubishi, nie posiada?em wypasionej plazmy ani kina domowego, a mimo to dali mi kas? i jeszcze si? u?miechali. Zidiocieli do reszty albo system pope?ni? b??d. To, w ko?cu, Zachód. Tu si? ?yje na kredyt, a pieni?dze nieustannie kr??? mi?dzy d?u?nikami a wierzycielami.

Wyszed?em z banku na glinianych nogach i szybko sprawdzi?em w bankomacie, czy pieni?dze rzeczywi?cie wp?yn??y na moje konto. Wp?yn??y! Wydrukowa?em wyci?g i pos?a?em faksem prawniczce.

W Duku by?o cicho i mroczno. W pochmurne dni zamontowane przez Marka ?arówki nie radzi?y sobie z nale?ytym o?wietleniem sali. ?wiat?o dnia wpadaj?ce przez jedyne okno te? niewiele pomaga?o. Jak ja da?em rad? przez dwa lata prowadzi? tu restauracj?? – przemkn??o mi przez my?l. Aneta dwoi?a si? i troi?a, próbuj?c ociepli? ponure wn?trze ?wiecami, kinkietami, kwiatami, okoliczno?ciowymi ornamentami, ale sza?u nie by?o. W ka?d? sobot? musia?em wynosi? na zaplecze stoliki, krzes?a i wszystko, czego nie by?o na sali tanecznej przed nastaniem moich porz?dków. W niedziel? brn??em przez ?mieci pozostawione na parkiecie przez zgraj? heavymetalowców i w pewnym sensie urz?dza?em knajp? na nowo. Tydzie? w tydzie? ten sam sm?tny rytua?. Nieraz w sobotni wieczór ludzie siedzieli przy trzech stolikach, a wokó? nich znika?y pozosta?e. Ko?czyli kolacj? i wychodzili. Bywa?o tak, ?e po?rodku pustej sali sta? ju? tylko jeden stolik, przy którym para ludzi pa?aszowa?a nasze specja?y. Absolutny surrealizm.

Jak oni musieli si? czu??
Nigdy wcze?niej o tym nie my?la?em!
A do tego dziwni kolesie w czarnych kurtkach zaczynali wnosi? wielkie g?o?niki, sprz?t o?wietleniowy i gotyckie gad?ety. Na styku godziny siódmej i ósmej polska knajpina zamienia?a si? w bar dla metalowców. Bardzo lubi? ci??kie brzmienie, lecz w tamte soboty zwykle czu?em si? upokorzony i z?y.

Cz?owiek robi ró?ne g?upie rzeczy, gdy wierzy w przychylno?? fortuny. Przez dwa lata inwestowali?my z Anet? w to miejsce pieni?dze, energi? i siódme poty. Utrzymali?my si? na powierzchni, czasem nawet by?o nam dane pozna? tak zwan? satysfakcj? zawodow?. Nasze marzenia rozbi?y si? o mur angielskiej flegmy i zachowawczego my?lenia.

Ostatnio polski majster (ten od niesko?czonego odrabiania czynszu) pomalowa? ubikacj? m?sk?. Po tygodniu farba odpad?a. Zdrapa? jej resztki pospiesznie i tak zostawi?. Mark chyba nie chcia? tego typu roboty w rozliczeniu.

Gdy trzy lata temu wymalowali?my z Grzesiem ubikacje na galowo, nikt nie musia? si? za nas wstydzi?. Wierzyli?my w t? bud?, w Marka, w lepsze jutro. Dzi? tamto „jutro”, by?o ju? tylko przeterminowanym „wczoraj”.

Ci?gle mi brz?cz? w uszach s?owa mojego pierwszego kucharza, ?e na gastronomii jeszcze nikt nie straci?. Wierzy?em w te s?owa przez bite dwa lata, jednak ostatnio zacz??em w?tpi?. W polskim getcie w Hounslow wszystko jest mo?liwe – zw?aszcza w negatywnym tego s?owa znaczeniu. Je?eli za?o?ysz, ?e stanie si? co? dobrego, raczej si? pomylisz, ale ka?de mo?liwe nieszcz??cie lub brak fartu, mo?esz zak?ada? w ciemno.

Sporo Polaków uwierzy?o w si?? tej dzielnicy w momencie, gdy ja podupad?em na duchu. Sklep na sklepie, restauracja, salony fryzjerskie i kosmetyczne, kawiarnie, solaria, biura ksi?gowe, podmioty i pomioty. Nie chcia?em ?yczy? im ?le, lecz wierzy? w przysz?e sukcesy równie? nie potrafi?em.

Telefon od prawniczki zasta? mnie w trakcie marze? o dalekich podró?ach. Sta?em vis a vis wystawy biura podró?y Thomson i zg??bia?em ofert? wycieczki promem po wschodniej cz??ci Morza ?ródziemnego. Larnaca, Alanya, Hajfa, Jerozolima, Aleksandria...
– Panie, Jacku. Oni nadal twierdz?, ?e macie za ma?o pieni?dzy.
Zakl??em naprawd? szpetnie.
– Nie s?ysz?. Mo?e pan powtórzy??
Nie mog?em powtórzy?.
– Stwierdzili, ?e b?d? dalej szuka? potencjalnych najemców Clocka.
Milcza?em, a burza ponurych my?li przetacza?a mi si? przez g?ow?.
– Mo?e nie lubi? Polaków? – stwierdzi?em po chwili.
– Niczego takiego nie mówili.
– Mo?e nie musieli?

Jacek Ozaist


Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyje?d?asz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 41063
Tak

30991
75%
Nie

10072
25%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |adwokat wyrok nakazowy warszawa | łańcuchy nierdzewne | ubrania robocze Wodzisław | ekogroszek Wodzisław | giętarki trójrolkowe
dietetyk racibórz | zawiasy nierdzewne | podział nieruchomości Rybnik | nity stalowe | windykacja należności wodzisław śląski