KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 15 listopad 2018
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
FAWLEY COURT
REWERS
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Siła polskiego jazzu
2011.04.27 / Anna Gałandzij
TAGI: jazz
Share |
Jeden z najbardziej oryginalnych dźwięków we współczesnej muzyce polskiej, zespół Pink Freud, gościł ostatnio na dwóch koncertach w Londynie. Czerpiąc odważnie z tradycji free jazzu i bawiąc artystycznym rozpasaniem w stylu Johna Zorna, formacja Wojtka Mazolewskiego od kilku lat wyznacza nowe trendy na polskiej scenie – jest dobrze, będzie jeszcze lepiej.

Oba występy – pierwszy odbył się 10 kwietnia w londyńskim klubie Cargo, drugi 13 kwietnia w Barbican w ramach Polskiego Festiwalu Filmowego KINOTEKA – okazały się ważnymi wydarzeniami kulturalnymi. Oba pokazały, że istnieje niebywałe zapotrzebowanie na doświadczenie muzyczne spod znaku Pink Freud. Na muzykę, która zachwyca wysokim kunsztem artystycznym, stawia wyzwania, bawi przewrotnym humorem i elektryzuje intensywnością i bogactwem dźwięków. 

Na kilka dni przed koncertem Pink Freud w Londynie, opiniotwórczy dziennik „The Guardian”, opublikował artykuł w ramach serii New Europe Poland, w którym przedstawia współczesną Warszawę jako raj dla fanów muzyki techno, zwracając również uwagę na takich artystów jak Kemp!, L Stadt oraz Ballady i Romanse. Artykuł ukazuje świeżą siłę polskiej muzyki niezależnej. Wojtek Mazolewski, pytany o komentarz na kilka godzin przed występem w Cargo, nie był tym zaskoczony: – Scena muzyczna w Polsce rozwija się bardzo dobrze. Prowadziliśmy w zespole ożywioną rozmowę  na ten temat – muzycy polscy żyją w bardzo dobrych czasach. Potencjał twórczy jest ogromny, warsztatowo jest bardzo dobrze, jesteśmy przygotowani, aby grać na światowym poziomie. Dziennikarze zachodni, którzy widzieli polskich muzyków, są zdziwieni jakością i różnorodnością oferty.

Nasza scena muzyczna nie wydaje się być jednak znajoma słuchaczowi globalnej wioski. Oprócz Kapeli ze Wsi Warszawa, która w 2003 roku została zauważona na Wyspach, Mazolewski wymienia jazzową formację Skalpel, która nagrywa w brytyjskiej wytwórni Ninja Tune. Mazolewski ze swoim projektem Wojtek Mazolewski Quintet planuje natomiast wydanie płyty z amerykańskim jazzmanem Dennisem Gonzalesem. Czy można tu jednak mówić o scenie tak rozpoznawalnej, jak choćby w przypadku jazzu skandynawskiego?

– Czego brakuje polskiej scenie, to zdrowej promocji. Gdybyśmy tylko potrafili zaprezentować tę muzykę, aby oddziaływała w takim stopniu na resztę świata jak jazz nowojorski… – mówi Mazolewski. – Kiedy Tony Malaby wydaje nową płytę, wiedzą o tym w Nowym Jorku, Londynie, Paryżu, wiemy o tym my. Kiedy w Polsce najlepszy artysta jazzowy wydaje płytę, reszta świata nie ma o tym pojęcia. Polski jazz zawsze dobrze stał; mamy dobre tradycje, mamy się o co oprzeć, ale muzyka ta niestety nie przebija się do świadomości innych.

Na okładce ostatniej płyty Smells Like Tape Spirit nagranej przez Wojtek Mazolewski Quintet, muzyk z pobudek patriotycznych umieścił znaczek: Made In Poland. Czy to nie jest zbyt ryzykowny ruch? Znana polska bizneswoman, dr Irena Eris, w wywiadzie dla „The Guardian”, sugeruje, iż jej kosmetyki, sprowadzane na Wyspy przez sieć Boots, z pewnością sprzedawałyby się lepiej, gdyby na opakowaniach nie figurował znak Made in Poland. Mazolewski patrzy jednak optymistycznie na przyszłość polskiej muzyki jazzowej. – Świat staje się eklektyczny, poszukujący i z pewnością jest w nim miejsce na nowe marki – dodaje z przekonaniem.

Pink Freud, założony w 1998 roku, zdołał w ostatnich latach przekonać rynek fonograficzny w Polsce do muzyki niezależnej i ambitnej, docenianej przez słuchacza wymagającego i poszukującego nowych doświadczeń. Po wydaniu płyty Sorry Music Polska w 2003 roku zespół zapewnił sobie kontrakt z wytwórnią Universal Polska. – Okazało się, że w tamtym czasie w Universalu mogliśmy być bardziej niezależni niż w niektórych niezależnych wytwórniach. My nie jesteśmy po to, aby zarabiać tam pieniądze, ale by Universal wysadzić w powietrze.

Na takie á la punkowskie nastawienie może pozwolić sobie tylko muzyk dojrzały artystycznie i pełen twórczej pasji. Mazolewski, który wymienia Van Gogha, Henry’ego Rollinsa, Johna Coltrane’a i Alberta Aylera wśród artystów dostarczających mu inspiracji, debiutował na scenie z punkowym zespołem Iwan Groźny już w wieku 10 lat. W gorączce jednego z koncertów rozbił gitarę o scenę, rozdzierał nożem misia, który w środku miał keczup zamiast krwi, szybko zdając sobie sprawę, że dużo lepiej wyraża emocje i komunikuje się ze światem grając na gitarze. Na ile pozwala sobie na swobodę artystyczną, a na ile racjonalizuje podczas komponowania?  

– U mnie nie ma racjonalizowania w procesie twórczym i cieszę się, że ludzie to tolerują. Wolność artystyczna jest dla mnie radością, wielkim szczęściem, że możemy w sposób bezpośredni się realizować. Im bardziej robię to, co chcę, tym lepiej jest to odbierane. Pozwalam sobie na skok w nieznane, na przeżycie nowej przygody. Muzyka Pink Freud to wszechsztuka, to potwór, który zżera wszystko, co spotka na swojej drodze, a efektem trawienia są nasze kompozycje.

Wydana w ubiegłym roku płyta Monster of Jazz trafnie odzwierciedla radość czerpaną z artystycznych wojaży. Płyta, określana jako najbogatsza brzmieniowo w dorobku zespołu, łączy w sobie bogatą ekspresję free jazzu, zabawy z elektroniką i witalność rocka. Jak określa Mazolewski, to jedna wielka kula energii: – Monster of Jazz ładnie soczewkowała wiele doświadczeń, które zdobyliśmy przez ostatnie lata. Koncertowaliśmy po Ameryce Południowej – Chile, Peru, Argentyna, potem pojechaliśmy do Maroko. Podróże te były dla nas wspaniałym doświadczeniem, które pozwoliło nam czerpać z tych kultur całymi garściami. Inspiracje nie są słyszalne bezpośrednio, bo to nie o to chodzi, ale ukazują nowe możliwości.

Nieprzerwane poszukiwania nowych rozwiązań brzmieniowych i naturalna wrażliwość na klasykę stały się znakiem firmowym Pink Freud. Formacja pokazuje, jak wykorzystać w muzyce improwizowanej elementy elektroniki, by wyrazić emocje w czasie rzeczywistym – zamierzenie radykalne i jednocześnie inspirujące nowe pokolenie sceny polskiej. Sceny, która stopniowo dojrzewa do ukazania swojej indywidualności. Miejmy nadzieję, iż stan ten będzie trwał, trwał i trwał!

Na koncertach w Londynie Pink Freud wystąpili w składzie: Wojtek Mazolewski – bas; Tomasz Duda – saksofony, flet, laptop; Adam Baron – trąbka, laptop; Jurek Rogiewicz – perkusja.

Anna Gałandzij


Komentarze:
anka (04.05.2011) polecam glosowanie na utwor \"Newcomer\" grupy Wojtek Mazolewski Quintet na Liscie Przebojow Trojki http://lp3.polskieradio.pl/utwor/artykul10634,3639_NEWCOMER__SUNNY_TAKE_.aspx

Damian (29.04.2011) Dobre pytanie - jak ambitnych muzykow z Polski, ktorzy warsztatowo nie odbiegaja od poziomu zachodnich muzykow wypromowac, by znal ich caly swiat? Zaczalbym od kluczowych mediow zachodnich.

aga (28.04.2011) Bardzo dobry wywiad , ciekawie skomponowane pytania i przygotowanie się do rozmowy na pewno się do tego przyczyniło. Życzę zespołowi Pink Freud wielu sukcesów i coraz to większego grona oddanych fanów .

Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 29673
Tak

24649
83%
Nie

5024
17%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |zakład kamieniarski wodzisław | nity nierdzewne | osteopatia wodzisław | kluszczyk | giętarka trzpieniowa
zespół muzyczny pszczyna | cyklinowanie pruszków | Lekarz rodzinny Radlin | badanie do prawo jazdy Wodzisław Śląski | zakupy ze stylistką śląsk