KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 25 czerwiec 2022
E-WYDANIE
REKLAMA
OGNISKO POLSKIE
* OGNISKO NASZE TO WI?CEJ NI? KLUB…
* DAJMY SZANS? OGNISKU
* BITWA O OGNISKO
* FROM VICTORIOUS OGNISKO BACK TO…
PUBLICYSTYKA
REPORTA?
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZ?Y
CZAS TO PIENI?DZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNO?CI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
REWERS
FAWLEY COURT
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDY?SKIE
ROZMOWA
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SI? DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWI?SKA
ANDRZEJ LICHOTA
WAC?AW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MA?KIEWICZ
V.VALDI
PODRÓ?E
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ?WIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
MANIA GOTOWANIA
KRZY?ÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KO?CU J?ZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTY?CI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZ?OWSKA
WOJCIECH SOBCZY?SKI
RYSZARD SZYD?O
PAWE? KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABA?A
IWONA ZAJ?C
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENI??EK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
S?AWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWE? W?SEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SO?OWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIE?KO
FOTOREPORTA?
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Bez planu na Libi??
2011.03.29 / Adam D?browski
TAGI: czas na wyspie takie czasy
Share |
Montowanie koalicji przeciwko Kaddafiemu trwa?o tygodniami. W ko?cu si? uda?o. Tyle ?e wojn? ma?o kto chce dzi? prowadzi?. W dodatku chyba nikt nie ma na ni? pomys?u.

– Kaddafi nas ok?ama?, z?ama? zawieszenie ognia i wci?? masakruje w?asnych obywateli. Nadszed? czas, by dzia?a? – o?wiadczy? David Cameron. Strefa zakazu lotów to pomys? brytyjskiego premiera. Spotka? si? on z ch?odnym przyj?ciem, a entuzjastyczne znaki nap?yn??y jedynie z drugiej strony kana?u La Manche. To kolejny sygna? zbli?enia mi?dzy Londynem a Pary?em. W zesz?ym roku obie stolice podpisa?y przecie? nowy pakt obronny. Jednak zapa?u Camerona i Sarkozy’ego nie podziela nikt inny.

Twarda Ankara…
Rol? hamulcowych odgrywaj? Ankara i Berlin. Tureckie firmy s? w Libii wszechobecne, a ??czna warto?? inwestycji, które realizuj?, to ponad 15 mld dolarów. Wydaje si?, ?e sprzeciw wobec interwencji jest te? sposobem na zmobilizowanie elektoratu przed zbli?aj?cymi si? wyborami parlamentarnymi. Ju? od jakiego? czasu Ankara u?ywa wobec Zachodu mocniejszej retoryki. Podczas lutowego spotkania z Angel? Merkel turecki premier uderzy? w zaskakuj?co ostre tony. – Je?li (europejscy politycy) nie chc? Turcji w Unii, powinni to powiedzie? jasno. Wtedy zajmiemy si? swoimi sprawami i nie b?dziemy nikomu zawraca? g?owy. Nie zwód?cie nas. Nie zwód?my si? nawzajem – apelowa? Recep Tayyip Erdogan.

Mo?liwe, ?e europejscy dyplomaci dolali oliwy do ognia nie zapraszaj?c Ankary na kryzysowy szczyt w Pary?u. A przecie? poparcie Turcji, jedynego muzu?ma?skiego cz?onka NATO, jest kluczowe, by przekona? ?wiat islamu, ?e nie jest on ?wiadkiem kolejnej krucjaty ze strony Zachodu. Z Ligi Arabskiej ju? teraz s?ycha? z?owrogie pomruki.

…i oporne Niemcy
Niezadowolenia z postawy Angeli Merkel nie kryje wi?kszo?? niemieckich mediów. Zarzuty? Podobne, jak w przypadku Turcji: wykorzystywanie karty libijskiej do rozgrywek wewn?trznych. Pani kanclerz od d?u?szego czasu traci w sonda?ach, a obywatele cz??ci niemieckich landów bior? w?a?nie udzia? w wyborach lokalnych. Merkel zdaje sobie spraw?, ?e w??czaj?c si? do operacji nie zyska?aby punktów u swoich obywateli niech?tnych interwencjom militarnym z powodów historycznych.

W niemieckim parlamencie Merkel i Westerwelle zyskali zaskakuj?ce poparcie – zarówno od zielonych, socjalistów, jak i postkomunistów. Ale komentatorzy nie pozostawiaj? na rz?dzie suchej nitki. „Dla naszej polityki zagranicznej to nowe dno” – orzek? Stefan Kornelius, wp?ywowy komentator „Sueddeutsche Zeitung”. Merkel zadeklarowa?a wprawdzie, ?e mo?e odci??y? si?y NATO wzmacniaj?c zaanga?owanie w Kabulu, ale i tak dosta?o jej si? za os?abienie mi?dzynarodowej pozycji Niemiec i nielojalno?? wobec najwa?niejszych sojuszników.

Dwaj pu?kownicy
Jak zawsze przy okazji interwencji w imi? demokracji zaprotestowa?y te? Chiny, które jednak nie zdecydowa?y si? na zablokowanie interwencji w Radzie Bezpiecze?stwa.

Niet s?ycha? te? z Moskwy. – Wzywamy do przerwania ognia i przemocy – zaapelowa? rzecznik rosyjskiego MSZ Aleksandr ?ukaszewicz. Swoje do?o?y? premier W?adimir Putin porównuj?c interwencj? w Libii do krucjaty.

Zbigniew Brzezi?ski, by?y doradca prezydenta Cartera, nie kry? oburzenia. – W Libii stoimy przed perspektyw? masakry (…), a pu?kownik Putin w gruncie rzeczy podpisa? si? pod sloganami pu?kownika Kadafiego – stwierdzi? Brzezi?ski w rozmowie z sieci? radiow? NPR. Tymczasem Stany Zjednoczone przyj??y tym razem bardzo zachowawcz? taktyk?.

Ostro?ny Obama
Podczas demonstracji antywojennych znów popularne jest palenie ameryka?skiej flagi. Znów s?ycha? opowie?ci o ameryka?skim imperializmie. Tyle ?e administracja Baracka Obamy w??czy?a si? do konfliktu bardzo niech?tnie. O interwencj? zgodnie apelowali by?y lewicowy prezydent Bill Clinton i neokonserwatywny ideolog Robert Kagan, a „Washington Post” ostrzega?, ?e Libia mo?e by? pocz?tkiem „odwrotnego efektu domina”. Je?li Kaddafi utrzyma si? stosuj?c si??, zach?ci to inne re?imy do pój?cia w jego ?lady. Mimo to Obama, ?wiadom problemów zwi?zanych z zaanga?owaniem si? w konflikt w kolejnym, mocno wybuchowym rejonie ?wiata, d?ugo pozostawa? sceptyczny. Jak twierdzi w rozmowie z „Irish Times” amerykanista Patrick Tyler, prezydenta ostatecznie przekona?y wie?ci o brutalnych dzia?aniach libijskiej armii w Benghazi. Zadecydowa?y wspomnienia o masakrach w Srebrenicy i Ruandzie.

Jednym z podstawowych za?o?e? polityki zagranicznej Obamy jest zerwanie z unilaterliazmem charakterystycznym dla czasów Busha. Waszyngton rozpycha? si? wtedy r?kami i nogami, lekcewa??c NATO i innych sojuszników. Obecny prezydent wielokrotnie podkre?la?, ?e efektem tego by? narastaj?cy w ?wiecie antyamerykanizm. Dlatego dzi? Waszyngton nie ma najmniejszego zamiaru przewodzi? koalicji. Od pocz?tku chce przerzuci? zarz?dzanie misj? na barki struktur Sojuszu. Czasy Bushowskiej kowbojki mamy ju? za sob?. Ale czy oznacza to, ?e b??dy z Iraku i Afganistanu nie powtórz? si??

Kolejny pat?
– Jestem zdumiony, ?e znów zaatakowali?my kraj muzu?ma?ski i arabski bez wyra?nego planu i bez strategii wyj?cia – mówi? w rozmowie z BBC by?y brytyjski ambasador przy Arabii Saudyjskiej Andrew Green. W sukurs przyszed? mu by?y nawigator RAF-u John Nichol. – Czy ktokolwiek zdefiniowa? ostateczny cel militarny operacji? Kiedy Kaddafi upadnie, co dalej? – pyta? Nichol w tek?cie dla „Observera”.

– Nie wiemy, jak d?ugo to wszystko potrwa – przyzna? Nick Harvey, brytyjski minister ds. si? zbrojnych. Innymi s?owy: Zachód, tak jak w Afganistanie i Iraku, nie ma strategii wyj?cia.

Si?y koalicji dzia?aj? na podstawie rezolucji NATO 1973, która daje im ograniczone pole dzia?ania: naloty – tak, naziemne operacje wojskowe – nie. Prawdopodobnie plan by? wi?c taki: Zachód „czy?ci” libijskie niebo i trzyma armi? Kaddafiego w szachu, a rebelianci korzystaj? z os?ony i sami zdobywaj? w?adz?. Tyle ?e bardzo szybko okaza?o si?, ?e rebelianci s? s?absi ni? zak?adali?my. S?abo wyposa?eni, niewytrenowani i pozbawieni formalnego dowództwa nie byli w stanie przej?? do ofensywy. – Je?li nie dostaniemy od Zachodu wi?cej pomocy, Kaddafi zje nas ?ywcem – ostrzeg? Nouh Musmari, jeden z rebeliantów.

Coraz wi?cej komentatorów obawia si?, ?e mo?e nas czeka? scenariusz afga?sko-iracki. – Mo?liwe, ?e Libia pogr??y si? w plemiennym chaosie, a brytyjskie wojsko da si? wci?gn?? w kolejn? arabsk? matni? – stwierdzi? w „Daily Express” Kevin Toolis, ekspert ds. terroryzmu.

Adam D?browski

***


Jak do tego dosz?o?

16 lutego
Protesty na Bliskim Wschodzie docieraj? na centralny plac Benghazi. Policja otwiera ogie?.
20 lutego
Demonstracje docieraj? do Trypolisu i zamieniaj? si? w rebeli?.
22 lutego
„Umr? jako m?czennik” – deklaruje w przemówieniu telewizyjnym Kaddafi.
23 lutego
Tobruk i Misrata w r?kach rebeliantów.
26 lutego
Buntownicy organizuj? rz?d tymczasowy.
28 lutego
?o?nierze Kaddafiego przyst?puj? do kontrofensywy.
1 marca
David Cameron apeluje o wprowadzenie nad Libi? strefy zakazu lotów.
13 marca
Wojska Kaddafiego stopniowo wypychaj? rebeliantów z zaj?tych wcze?niej terenów. Strategiczny port Brega znów pod kontrol? re?imu.
17 marca
ONZ uchwala rezolucj? wprowadzaj?c? nad Libi? stref? zakazu lotów. 10 pa?stw jest „za”,
5 si? wstrzymuje. Kaddafi og?asza zawieszenie broni, jednak tego samego dnia je ?amie.
19 marca
Rusza operacja „?wit Odysei”. Na Libi? spadaj? pierwsze bomby.

***

Polska:
Wsparcie polityczne i humanitarne – tak
Wojskowe – nie!


Donald Tusk uczestniczy? w kryzysowej naradzie zwo?anej tu? przed pierwszymi nalotami na Libi?.

– Je?li b?dzie potrzebna pomoc humanitarna, to w ramach naszych mo?liwo?ci b?dziemy j? rozwa?a?, ale je?li chodzi o konflikt zbrojny, to zachowamy pow?ci?gliwo?? i b?dziemy reagowa? spokojnie – powiedzia? po spotkaniu polski premier. Minister Rados?aw Sikorski przypomina te?, ?e Polska wci?? utrzymuje du?y kontyngent w Afganistanie.

Decyzj? polskiego rz?du krytykuje by?y minister w kancelarii Lecha Kaczy?skiego Witold Waszczykowski.

– Ten rz?d od 2008 roku powycofywa? si? z wielu operacji na Bliskim Wschodzie. To b??d, bo stracili?my instrumenty oddzia?ywania zarówno na Uni?, jak i Stany – powiedzia? Waszczykowski w radiu TOK FM.

– Polska dobija si? o respektowanie naszego miejsca w?a?nie w pierwszej pi?tce-szóstce najwa?niejszych krajów i dyplomacji w Europie. Wykr?canie si? Afganistanem od odpowie-
dzialno?ci za Libi? ?le s?u?y temu celowi – komentuje brukselski korespondent „Gazety Wyborczej” Tomasz Bielecki.

Z kolei Beata Górka-Winter z Polskiego Instytutu Spraw Mi?dzynarodowych broni decyzji polskiego rz?du okre?laj?c j? jako „racjonaln?”. Górska -Winter uwa?a, ?e w przypadku Libii polski interes narodowy i bezpiecze?stwo pa?stwa nie s? zagro?one. Wa?ne s? te? koszty operacji. – Utrzymanie strefy zakazu lotów b?dzie kosztowa? od 100 do 300 mln dolarów tygodniowo (przy kosztach pocz?tkowych si?gaj?cych nawet miliarda dolarów). Do tego doliczy? trzeba wydatki na dzia?ania wojenne, które równie? pójd? w miliardy dolarów. Wi?kszo?? z nich obci??y narodowe bud?ety koalicjantów– czytamy w tek?cie opublikowanym przez „Rzeczpospolit?”.



Komentarze:
onufry (27.04.2011) trzeba bylo tej operacji bo, nie oszukujmy sie, potrzebujemy libijskiej ropy. a jesli chodzi o rebeliantow, to mieli szczescie ze siedza na tym surowcu. przerwy w dostawach trzeba bylo opanowac. gdyby nie to, nikt nie zawracalby sobie glow kolejna wojna na BW. powodow zeby siedziec w domu bylo az nadto z czego czesc pan wyliczyl. na sri lanke dwa lata temu nikt sie nie fatygowal. akcja w jemenie czy egipcie bylaby nie do pomyslenia. pytanie czy poztawilismy na wlasciwego konia. przynajmniej ta misja opiera sie solidnym moralnie stolku. chociaz co zrobia dzieci rewolujcji jak im sie uda? tego chyba nikt nie wie. ale pewnym mozna byc jednej rzeczy zawsze w takiej sytuacji: sporo ludzi dowie sie jak to jest miec akumator na jajach.

Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyje?d?asz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 41062
Tak

30990
75%
Nie

10072
25%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |usługi kamieniarskie wodzisław | łańcuchy nierdzewne | sklep bhp Rybnik | ekogroszek Pszów | mediacje Wodzisław
optyk Gdańsk | cyklinowanie milanówek | Koszenie trawników Żory | pręty gwintowane nylonowe | Fassadensanierung Wien